Zapewne już sporo osób widziało kolejny film naszego ulubionego reżysera . Jedni obejrzeli majc nadzieję, że kolejna dobra gra nie zostanie sprofanowana, inni tylko po to aby znów ponarzekać/pośmiać się z nieudolności jego twórcy. Co sądzicie o tym obrazie? Ja na starcie powiem, że mi się podobał. Porównując go z HotD czy AitD widać pewien postęp. Nadal nie jest to coś co można z czystym sumieniem polecić ludziom nie znającym wcześniejszego dorobku Bolla ale uważam, że film daje radę i oglądałem go bez narzekania co chwilę nad błędami logicznymi i fabularnymi. Co prawda jest mnóstwo wątków niezgadzających się z tym co dowiedzieliśmy się w grach ale... ja przymknąłem na to oko i film był dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. A co na ten temat sądzi reszta forumowiczów?
_________________ "Carol Anne" the beast is calling
"Carol Anne, Carol Anne" she can hear souls sing
"Carol Anne" the beast it needs you
Here it comes, here it comes
Reaching out somewhere from inside your TV
Ostatnio zmieniony przez SmołA Sob 09 Wrz, 2006, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 22 Dołączył: 04 Lut 2006 Posty: 1919 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 10 Kwi, 2006
Film jest gówniany. Taki sam jak reszta "dzieł" tego patałacha Bolla.
Zacznijmy od rzeczy najważniejszych. Aktorstwo było sztuczne, jedynie główna bohaterka dawała radę, ale apropo niej, też coś mi się nie podobało - jak już ją ubrali w skórzane ciuszki - to wyglądały one jak jekieś szmaty. Co to wogóle miało być???
W grze ona wszystkich rozwalała, radziła sobie z 10 przeciwnikami, a tu co?
Trzymali ją w cyrku dla dziwaków. Dobre sobie.
No, ale czego się można spodziewać po tym pacanie Bollu, największy dureń by go głupimi pomysłami nie wyścignął.
Ujęcia kamery są lekko mówiąc do dupy, muzyka też. Film jest nudny jak flaki z olejem.
No i jeszcze jedno. Była tam scena która mnie totalnie zwaliła z nóg.
Wampiry przemierzające pola na swoich rumakach.
Zapytacie co w tym dziwnego?
Ano to, że słońce było ponad linią horyzontu...
Film ten jest następną szmirą w wykonaniu tego matoła. Już wystarczy panie Boll, mamy dość totalnie skopanych świetnych pomysłów, a dobre chęci nie wystarczą
0/10
[ Dodano: Pon 10 Kwi, 2006 ]
O klimacie nie wspomniełem nic, bo jak wiadomo w filmach Bolla coś takiego nie występuje, z krwistymi scenami też było cienko.
Do kogo jest wogóle adresowany ten film?!
_________________ "Przed nami bitwa. Nie będzie z niej ani pieniędzy, ani sławy... pójdziesz ze mną?"
"Emptiness isn't misery. It's the beginning of something new."
"Jump as many times as you want... I'll jump too, and catch you"
Reszta forumowiczów Bolla już dawno skreśliła, co by nie nakręcił choćby nawet było to całkiem przyzwoite będzie przez widzów uważane za szambo...po klęskach Alone in the Dark która to gra była swietnym materiałem na film, a także House of the dead, już tylko psy będą na nim wieszać. Mi naprawde ciężko było przeboleć kiepski Alone...ale jednak przyznaje że w bloodrayne jest już mały postęp w stosunku do ostatniego "filmu" nie wielki ale zawsze...Jednak widzowie widząc już nazwisko Boll na ekranie bedą nawet bez oglądania dawali 1/10 Tak naprawde to nie nakręcono jeszcze dobrej ekranizacji gry a jeżeli silent hill nie będzie dobry to uznam że to chyba nie wykonalne...Nawet Resident Evil który był poprostu rewelacyjnym materiałem na film okazał sie totalnym niewypałem, chociaż Boll nie maczał w tym palców
_________________ "Demony zrobiły ze mnież źołnierza"
"Jestem demonem z przepaści bez dna, który na ziemi ma siać chaos i zniszczenie...jestem wojną, jestem śmiercią, jestem zagładą" - SYN SAMA.
Wiek: 22 Dołączył: 04 Lut 2006 Posty: 1919 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 10 Kwi, 2006
Emilio napisał/a:
Nawet Resident Evil który był poprostu rewelacyjnym materiałem na film okazał sie totalnym niewypałem, chociaż Boll nie maczał w tym palców
A mnie się resident evil podobał. Miał jakiś tam klimat i był wciągający. Nie był jakimś tam objawieniem, ale obejrzałem go z przyjemnością, a bloodrayne?
Następne gówno. Ni to klimatu nie ma, ni to się przyjemnie ogląda, a resident, jakby go porównywać do któregokolwiek filmu Bolla musiałby zyskać miano przełomowego arcydzieła sztuki w historii kina grozy.
Ot, i tyle. Bloodrayne to klolejna szmira z pod ręki mistrza kina bezsensownego i maksymalnie irytującego.
_________________ "Przed nami bitwa. Nie będzie z niej ani pieniędzy, ani sławy... pójdziesz ze mną?"
"Emptiness isn't misery. It's the beginning of something new."
"Jump as many times as you want... I'll jump too, and catch you"
Wiek: 23 Dołączył: 21 Paź 2005 Posty: 52 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 11 Kwi, 2006
Cóż mam zasade, że nie oceniam filmów przed ich obejrzeniem... ale dla "dzieł" Bolla moge zrobić wyjątek ;d :lol2: Jedyne co widziałem jego autorstwa to AITD które według mnie w porywach moze mieć ocene 1+/10 Partacz kretyn i beztalencie reżyserskie... niestety mimo, że miał to jednak z tego co wiem nie zrezygnuje z posady "reżysera" ale do czasu.. do czasu aż weźmie sie za jakiś kult (miał nim być metal gear solid naszczęście okazało sie to picem na wode) i zabije go jakis fanatyk tejrze gry/gier ;d
Nie iwem czy dobrze gdzies usłyszałem ale ponoć ten jakże wybitnie utalentowany rezyser ma sie zabrać za ekranizację starcrafta- ale nie jestem pewien czy to on.
_________________ One... two...Freddy's coming for you.
Three... four...Better lock your door.
Five... six...Grab your crucifix.
Seven... eight...Gonna stay up late.
Nine... ten...Never sleep... again.
Nie iwem czy dobrze gdzies usłyszałem ale ponoć ten jakże wybitnie utalentowany rezyser ma sie zabrać za ekranizację starcrafta- ale nie jestem pewien czy to on.
tak i ja słyszałem. StarCraft, taka wspaniała gra..
oglądając BloodRayne zwyczajnie zasnąłem i nawet z tym nie walczyłem. film przypominał Teatrzyki Kulfona i Moniki. Główny Zły Wampir siedział na tym swoim fotelu bo mu tak kazano i było to tak cholernie sztuczne, że aż litość brała. dobrze, że nie zobaczyłem kogoś z ekipy dynamiczna praca kamery nadaje się raczej do Matrixów, a nie horrorów. choć poniekąd można to usprawiedliwić tym, że BloodRayne jest grą akcji. na miano najbardziej sztucznego tworzywa zasługuje pani uwalniająca Rayne z klatki. istna paranoja. lekcje aktorstwa brała chyba w szkółce niedzielnej. ciekawym akcentem był Meatloaf i jego harem, choć cała akcja przypominała bardziej teatr, niż film. teatr to za dużo powiedziane, raczej wspomniane już Teaterzyki Kulfona.. tak więc prawie pół filmu przespałem i nie będę do niego wracał.nawet nie wiem jakie było zakończenie, ale podejrzewam, że Zły Wampir zginął uśmiercony jakimś combosem przez Kristannę Loken
Emilio napisał/a:
Tak naprawde to nie nakręcono jeszcze dobrej ekranizacji gry
Może i dobrej nie nakręcono ale przynajmniej przyzwoitą taką jak Resident Evil to już tak.A Alone in the Dark i House of the Dead toż to zupełne nieporozumienia.
Emilio napisał/a:
Nawet Resident Evil który był poprostu rewelacyjnym materiałem na film okazał sie totalnym niewypałem, chociaż Boll nie maczał w tym palców
Dla Ciebie może i jest niewypałem , ale porównując go z wcześniej przytoczonymi przezemnie filmami Bolla sam chyba przyznasz ze to filmy innej klasy
Resident Evil przyzwoite??? to moze ktoś inny nakrecił kolejną eranizacje ale nikt o tym z nas nie wie . Ten film jest tak żałony że aż litość bierze. Resident Evil 2 to jeszcze gorzej...... Boll powinen sie lepiej wząc za origami albo za pielenie grządek a nie za ekranizacje gier itp
_________________ One... two...Freddy's coming for you.
Three... four...Better lock your door.
Five... six...Grab your crucifix.
Seven... eight...Gonna stay up late.
Nine... ten...Never sleep... again.
Wiek: 22 Dołączył: 04 Lut 2006 Posty: 1919 Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 19 Kwi, 2006
Jeżeli chodzi o residenta, to był to film dobry i chociaż spodziewałem się czegoś więcej, to film przyjemnie się oglądało, a Bloodrayne to tortury psychiczne, w negatywnym znaczeniu tego słowa. To co się dzieje na ekranie to chyba jakieś jaja, że już nic nie wspomnę o grze, w stosunku do której, w filmie, nieomal, że każdy bohater miał całkiem inny charakter i zachowywał się inaczej niż w pierwowzorze.To śmieszne i żenujące. Jak w niezłym residencie mieliśmy niezłą grę aktorską, pomimo, że ze znanych aktorów była tylko Jovovich, tak tutaj jest taka obsada, że powinno być idealnie! A co mamy?
Jedno wielkie gówno i naprawdę nie ma co równać residenta do tej szmiry, bo to zdecydowanie nie ta liga.
_________________ "Przed nami bitwa. Nie będzie z niej ani pieniędzy, ani sławy... pójdziesz ze mną?"
"Emptiness isn't misery. It's the beginning of something new."
"Jump as many times as you want... I'll jump too, and catch you"
Dla Ciebie może i jest niewypałem , ale porównując go z wcześniej przytoczonymi przezemnie filmami Bolla sam chyba przyznasz ze to filmy innej klasy
Oczywiście, w porównaniu do AitD Resident to dzieło kinematografii
dux napisał/a:
No i jeszcze jedno. Była tam scena która mnie totalnie zwaliła z nóg.
Wampiry przemierzające pola na swoich rumakach.
Zapytacie co w tym dziwnego?
Ano to, że słońce było ponad linią horyzontu...
widziałem to już w jakims filmie o wampirach(że za dnia chodziły), więc nie jest to tylko wymysł bolla
No, i ostatnio gdzieś wyczytałem że wampiry moga poruszać się w dzień ale ich siła jest wtedy niepomiernie mniejsza więc niekoniecznie musiał to być błąd
_________________ "Demony zrobiły ze mnież źołnierza"
"Jestem demonem z przepaści bez dna, który na ziemi ma siać chaos i zniszczenie...jestem wojną, jestem śmiercią, jestem zagładą" - SYN SAMA.
Wiek: 22 Dołączył: 04 Lut 2006 Posty: 1919 Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 19 Kwi, 2006
Emilio napisał/a:
widziałem to już w jakims filmie o wampirach(że za dnia chodziły), więc nie jest to tylko wymysł bolla
No, i ostatnio gdzieś wyczytałem że wampiry moga poruszać się w dzień ale ich siła jest wtedy niepomiernie mniejsza więc niekoniecznie musiał to być błąd
Tu chodzi o sam kontekst. Wampir nie chodzi za dnia i nawet w underworldzie było pokazane jak główna bohaterka o mało co się nie spaliła, potem się napiła jakiejś krwi i słońce już jej nie przeszkadzało, to samo było chyba o ile mnie pamięć nie zawodzi w blade 3, ale było to jakoś wyjaśnione, a u tego debila, tak jak gdyby nic, wampy sobie przemierzają pola w pełnym blasku słońca i jest to tak nakręcone, że widać, że ten idiota nawet nie zdawał sobie sprawy z tego błędu, gdyż w żaden sposób nie próbuje go maskować, ale ok, mogę się tego mankamentu nie czepiać (chodź to dla mnie błąd nie do przegryzienia), w końcu i tak mam sto innych powodów, żeby znowu na filmie Bolla psy wieszać. Dupa, a nie reżyser - i tutaj chyba każdy się ze mną zgodzi?
_________________ "Przed nami bitwa. Nie będzie z niej ani pieniędzy, ani sławy... pójdziesz ze mną?"
"Emptiness isn't misery. It's the beginning of something new."
"Jump as many times as you want... I'll jump too, and catch you"
Dupa, a nie reżyser - i tutaj chyba każdy się ze mną zgodzi?
Ujmę to tak: słaby z niego reżyser nie będe go porównywał do zadnej części ciała...
_________________ "Demony zrobiły ze mnież źołnierza"
"Jestem demonem z przepaści bez dna, który na ziemi ma siać chaos i zniszczenie...jestem wojną, jestem śmiercią, jestem zagładą" - SYN SAMA.
No i jeszcze jedno. Była tam scena która mnie totalnie zwaliła z nóg.
Wampiry przemierzające pola na swoich rumakach.
Zapytacie co w tym dziwnego?
Ano to, że słońce było ponad linią horyzontu...
hehe to NIE były wampiry To byli ludzie, zwykli ludzie z tym że na usługach Kagana
_________________ "Carol Anne" the beast is calling
"Carol Anne, Carol Anne" she can hear souls sing
"Carol Anne" the beast it needs you
Here it comes, here it comes
Reaching out somewhere from inside your TV
Wiek: 27 Dołączył: 25 Maj 2004 Posty: 427 Skąd: Białystok
Wysłany: Wto 02 Maj, 2006
ja także uważam, że jeszcze nie nakręcono dobrego filmu na podstawie gry-AitD czy HoD były słabe,ale czy ten Bloodrayne jest naprawdę taki dużo gorszy niż przecietny Doom?mi sie wydaje że nie jest gorszy ,AitD i np Doom postawiłbym na tym samym poziomie,Bloodrayne ciut wyżej , nie mówie że boll jest dobrym reżyserem bo wiele rzeczy w swoich filmach mogł zrobic inaczej i lepiej ,ale to dotyczy chyba wszystkich ekranizacji gier ,które w 90% są po prostu denne i zrobione bez klimatu, i pomysłu
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach