Sorry, ale nie rozumiem troche. Że film jest Cronnenberga to nie znaczy, że jest to horror, bo w Dead Ringers jest tyle samo horroru co w King Kongu '05. Odradzam ogladanie tego filmu komukolwiek, jest nudny jak flaki z olejem, absolutnie nic w nim się nie dzieje, jest to dramat obyczajowy i to jeszcze w nędznym wykonaniu, a trwa 110 minut!!!
Wiek: 66 Dołączył: 12 Maj 2006 Posty: 479 Skąd: spod Napleta
Wysłany: Pon 07 Sie, 2006
Prawda, że w film nie jest horrorem, ale czy naprawdę aż taki słaby...(?)
Jest to dramat obyczajowy z elementami thrillera, a Jeremy Irons w podwójnej roli wypadł przekonująco.
Sporo elementów medycznych, ale gore czy krwi (znanych z wcześniejszych dzieł reżysera) nie ma w ogóle. Akcja toczy się dość wolno i skupia się na głównym bohaterze (tj bohaterach).
Jak zwykle u Cronenberga film ma swoją wymowę i trzyma poziom, ale jak na razie Dead Ringers jest najsłabszym obrazem D.C. jaki widziałem...6/10
film wspaniały!!! przede wszystkim bardzo ciekawa historia, przedstawiona w niezwykły sposób i świetna kreacja Ironsa. najlepsza scena: bracia tańczący z jedną kobietą. zresztą cały film zawiera wiele wbijających się w umysł motywów. rozbrajający był również początek gdy bliźniacy podchodzą do dziewczynki z zamiarem przeprowadzenia eksperymentu taki sympatyczny moment, który później zastąpiony zostaje mglistymi oparami koszmaru zsyłanymi nam przez Hypnosa. 8/10
Przejmująca dramatyczna historia. Świetna podwójna kreacja Ironsa. Ukazanie skomplikowanych i tajemniczych więzi łączących bliźnięta.
Dużo niedopowiedzeń i symboliki sprawia ze film nie jest łatwy w odbiorze, i widzów nastawionych na typowy dla Cronenberga styl i dużo horrorowych momentów może rozczarować.
A także znużyć, bo wiele się na ekranie nie dzieje - dowodem mój bracik który w połowie filmu zasnął
_________________ ... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Sie 2008 Posty: 514 Skąd: z nikad
Wysłany: Sob 18 Lip, 2009
jak dla mnie film jest horrorem na takiej samej zasadzie jak piknik pod wiszaca skala.... ale film swietny- lubie ironsa, wiec to dla mnie plus, sama tematyka filmu- zaleznosc psychiczna zachodzaca miedzy blizniakami- zawsze mnie to ciekawilo jako iz nie jestem blizniakiem no i jakos tak lubie ogladac jak sie ludzie staczaja bo to mi sie wydaje takie....normalne
sceny z narzedziami chirurgicznymi wywarly na mnie najwieksze wrazenie- a szczegolnie w koncowych sekwencjach
moze i nie jest to typowy horror, moze to w ogole nie jest horror- ale film jest po prostu swietny
lubie
_________________ wszyscy ludzie są nienormalni, tylko że ci, którzy nie są zamknięci w domu wariatów, lepiej to ukrywają
Bez bicia przyznaję, że film obejrzałem w dwóch podejściach. Ostatecznie zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, ale przytłaczająco pozbawiona emocji postawa głównych bohaterów sprawiających wrażenie postaci zupełnie bezbarwnych, może zniechęcić. Tymczasem to właśnie świetna kreacja Ironsa. Bliźniacy tacy mieli być.
Ostatecznie ten niemrawy film okazuje się jedną z najbardziej wiarygodnych prób sportretowania przez Cronenberga kruchości ludzkiej psychiki.
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach