Wiek: 28 Dołączył: 23 Maj 2006 Posty: 431 Skąd: Lublin
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006
Oglądałem ten film jakieś 15 lat temu , na początku podstawówki. Jeżeli chodzi o wrażenia to wspominam go bardzo pozytywnie, na pewno zrobię sobie powtórkę, jeżeli uda mi się go zdobyć. Chociaż kto wie, po tylu latach mogę mieć o nim zdecydowanie inne zdanie.
[ Dodano: Czw 17 Sie, 2006 ]
Wreszcie zdobyłem. Dobra muzyka, niezłe aktorstwo, klimatyczne sceny w kanałach, trochę długo się rozkręca, ale później jest już ciekawiej, fajne acz trochę lipne stworki ; ogólnie nie nudziłem się, film był ciekawy i dosyć dobrze wykonany - 6,5-7/10.
wizerunek Kanibalistycznego Humanoidalnego Mieszkańca Podziemi utkwił głęboko w najdalszych zapomianych uliczkach mojej świadomości. któz do licha stworzył to "dzieło" (czyt. kostiumy stworów)? poza tym film naprawdę mi się podobał. ładna muzyczka w trakcie prysznica blondyny. facet grający "Wielebnego" występował bodajże w Kevinie jako jeden z oprychów chyba jedna z pierwszych ról Goodmana (pan policjant), btw świetna fryzurka 7/10
bardzo fajny film, momentami zalatujacy kiczem ale mi to w ogole nie przeszkadza no i posiada ten specyficzny urok horrorow z lat '80. potworki byly calkiem fajnie wykonane choc widac bylo, ze tworcy nie mieli zbyt duzej kasy na efekty. jednak film polecam wszystkim milosnikom monster movies i kina lat '80, jak dla mnie to solidne 7/10.
Spodziewałem się czegoś bardziej mocnego, z pewnością potwory wyglądały super jak na lata 80, ale niewiele było porządnych scen morderstw, aktorstwo nijakie w filmach z serii "Home Alone" aktorzy Daniel Stern i John Heard byli bardziej przekonywujący. Fajny pomysł z kanałami i znajdującymi się tam potworami. Ja tam daje 4/10 nie jest to film wysokich lotów nie wywarł na mnie wrażenia.
_________________ The three most powerful men in the world: the President of the United States of America; the President of the Russian Republic; and the Captain of a United States ballistic missile submarine.
Wiek: 66 Dołączył: 12 Maj 2006 Posty: 479 Skąd: spod Napleta
Wysłany: Czw 09 Sie, 2007
Film raczej średni. Zapamiętam go głównie dzięki stworom. Wyglądają one kiczowato w pozytywnymn znaczeniu tego słowa. Dobrze wypadają także sceny w kanałach, które dodają filmowi mroku i napięcia. Element fabularny nie za bardzo wciąga; cały czas czekałem az zacznie sie dziac cos konkretnego, ale trzeba przyznać że ciekawie rozwiązano pomysł z tytułowym akronimem...Najlepsze w filmie jest ostatnie 30 minut. Pojawia sie nawet wtedy parę scenek soft-gore'owych...5,5/10
Mi poczatkowo (podczas rozkrecania sie) film przypadl do gustu, jednak w miare postepowania akcji (czekania na cos konkretnego) coraz mniej sie podobal. Ogolnie raczej srednio mi sie ten film podobal.
Stworki nawet niezle wygladaja (no moze z wyjatkiem tych swiecacych oczu). Sam final historii calkowicie nie przypadl mi do gustu.
Spoiler:
Spodziewalem sie ze ostatnie sceny beda toczyc sie w kanalach gdzie bohaterowie beda uciekac przed stworami i gdzie nastapi konfronatacja z nimi) Bylo inaczej Glownym czarnym charakterem byl czlowiek kierujacy akcja "zagazowywania".
Mozna obejrzec ale czegos nadzwyczajnego nie mozna sie spodziewac.
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach