ja film widziałem tylko raz w wersji reżyserskiej, w tej czesci wyjaśnione są motywy działania Myersa, film bardziej zakręcony w porównaniu do poprzednich częsci, postać Myersa jak zwykle git, klimat święta halloween, fajnie ukazane podczas niego miasteczko, ale mimo wsio film słabszy od swoich poprzedników, chociaz i tak niezły - 7,5/10
Film mi się nawet podobał. Według mnie jest gorszy od poprzednich części, ale i tak dobry. Michael Myers i Doktor Loomis jak zawsze najlepsi Ciekawy początek, bo zaczyna się od zakończenia poprzedniej części (niezły nawet, bo Michael siedzi taki przygnębiony - co nawet fajnie wyszło - i nagle wychodzi na wolność. A propo skoro go złapali to nie powinni mu zdjąć maski, bo chyba miał ja ciągle). Jakoś się to rozwija. Michael wkręcony do jakiegoś zakonu , a później w najlepsze ucieka. Nie wiem czemu zakończenie jest minusem, bo przecież było fajne. Widać, że Michael ma trochę więcej rozumu niż np.: Jason, którego hasło brzmi: "Coś się rusza? Maczetą go". Ogólnie fajna część i warto obejrzeć (klimacik też niczego sobie i jak zwykle znana od jedynki muzyczka ). Daję 7/10.
Wiek: 20 Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 233 Skąd: Polska
Wysłany: Pią 27 Paź, 2006
E tam wcalnie nie ciekawy był ten film. Raz widziałem i starczyło. Moim zdaniem tak do 5 było fajniea 6 niezbyt. Nie interesujące sceny a maska michaela nie była odpowiednia. Przynudzony Maiki wraca godniej w H:20 Ogółem 5/10
Wiek: 28 Dołączył: 23 Maj 2006 Posty: 431 Skąd: Lublin
Wysłany: Nie 11 Lut, 2007
Dla mnie średniak. Nie spodobała mi się fabuła i umotywowanie działania Michael'a, klimat też jakoś bardziej mi pasował w pierwszych częściach - 1,2, aktorstwo na poziomie, parę krwawych scen, ale liczyłem na więcej, za dużo przestojów w akcji, które mnie nudziły, max 6/10.
Wiek: 18 Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 255 Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto 10 Kwi, 2007
A mnie się bardzo podobał. Żałuję tylko, że nie była to wersja reżyserska, bo MYERS (tłumacz) co chwila dawał takie teksty: "ta scena była dłuższa", "to było inne", "zakończenie było zupełnie inne" itd. Poza tym MYERS jak zawsze przesadził z przekleństwami. Chociażby scena kończnia rozmowy przez telefon, facet rzuca słuchawkę i mówi "god", a podpis "a ch** ci w du**"
Ale wracając do samego filmu to jest on ciekawy. Wcale nie uważam żeby był nudny. Zauważyłem, że jest brutalniejszy od poprzednich części... A Michael rzeczywiście wygląda nieswojo. 7+/10
[ Dodano: Wto 10 Kwi, 2007 ]
Szkoda, że była to ostatnia rola Donalda Pleasence'a. Sam film był nawet jemu dedykowany...
Na uwage zasługuje remix głównego theme w trakcie sceny kiedy Myers nadziewa kobiete na pręt sterczący ze ściany
Był to pierwszy film jaki widzialem z Myersem wiec mam do niego jakiś sentyment szczególnie że oglądało sie go na wpółpopsutej kasecie z wypożyczalni gdzie obraz ścinało na prawą strone
_________________ Oh cool! Here come the canned pickles!
--------
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown - H.P. Lovecrαft
hmmm az sam sie dziwie ze nie napisalem posta w temacie o Halloween
Czesc ona bardzo udana , powracajaca do starego klimatu Halloween
Myers swietnie zabija , uzywajac do tego swojej spontanicznosci morderstw :]
Świetne , i te jeszcze nawiązanie z mafią , do ktorej Myers należał .
Nic innego jak bardzo dobre i zasluzone 8.8/10
_________________ To co jest w cenie ? Nigdy za pieniądze.
sakooL [Usunięty]
Wysłany: Wto 22 Maj, 2007
Ile jest wersji tego filmu, bo wlasnie sciagnalem Producers Cut z wklejonymi fragmentami w znacznie gorszej jakosci niz reszta filmu, a calosc trwa 1:36:02.
Nareszcie odswierzylem sobie ta czesc bo to byl chyba pierwszy moj Halloween.Tak jak sie spodziewalem jest lepsza od 5. Na plus w miare mroczny klimat, postac Myersa - zwlaszcza jego maska. Dobra muzyka pasujaca do akcji. Sceny morderstw tez ok - najbardziej mi sie podobalo jak Mike macha siekiera. Takze niezmordowanego dr.Loomis'a nie moglo zabraknac. W koncu wyjasniono cala "afere" i o ile jeszcze opcja mowiaca o runach nie jest taka bezsensowna to juz ta cala sekta jest lekka przesada. Pomimo slasherowej schematycznosci/naiwnosci i drobnych wpadek to czesc 6 nalezy do udanych. Pamietam jak zlewalismy z kumplami wiele lat temu z tekstu: "mamo,czerwony deszcz"
Podobał mi sie ten film, chociaż napewno nie był tak klimatyczny jak 1,2,4. Za to był dużo lepszy od słabej 5. Mroczny klimacik, kilka ciekawych scen, Michael z "siekierą":)))
Wiek: 20 Dołączył: 19 Maj 2007 Posty: 241 Skąd: Ziemia
Wysłany: Sro 29 Sie, 2007
Mnie się bardzo podobał. Na pewno gorszy od 1,2 , ale na równym poziomie co 4, lepszy od 5 - zdecydowanie!!! Kilka ciekawych motywów, w tle leciał fajny kawałek "And fools shine one". Klimat był w tym filmie wspaniały. Widziałem 2 razy i powoli szykuję się na kolejną emisję.
_________________ ...wiem o czym myślisz gnojku...myślisz: strzelił 6 razy, czy tylko 5... prawdę mówiąc w całej tej zabawie, straciłem rachubę...
Dość udana kontynuacja Halloweenu, jednak trochę myślę że jest gorszy od poprzedników (nie wliczam trójki - od niej lepszy!!!), ale lepszy też od części 7,8.
Podobał mi się zwłaszcza klimat typowy dla Halloween i tego szczególnego dnia. W sumie film jest też bardziej zakręcony od poprzedników, wg.mnie to plus bo często lubię ogladać lekko zakręcone produkcje. Jest parę minusów, ale w sumie udany film - 7/10.
_________________ DAWAĆ BANANA DO CHUJA PANA
"robię chlew tylko gdy przychodzę do chlewu"
- Szaleniec
podobał mi się klimat miasteczka
Micheal fajnie zabijał
jeżeli chodzi o całą fabułę filmu to z jednej strony dobrze że wszystko wyjaśnili, z drugiej nie do końca podoba mi się sposób w jaki to zrobili, bo w jedynce najbardziej przerażające było to że Myersowi nagle coś odbiło i zabił swoją siostre, że jest bezwzględnie zły i wogóle, a tutaj jest to wyjaśnione tak, że to nie on jest zły tylko jakaś sekta nim kieruje;
mam mieszane uczucia co do takiego historii Michela
ogólnie film średni, gdybym nie widział poprzednich części pewnie by mi się nawet nie spodobał
6/10
Spodziewałem się czegoś lepszego. Najbardzije mnie wkurzyło, ze Myersem kieruje sekta to dla mnie trochę głupie jak dla mnie Myers był zły sam z siebie i tyle. Aktorstwo średnie poza dr. Loomisem, niektore fajne modrestwa ale tez film momentami nudził. Troche niesmak zostawila ta cześć i jednak uważam, że H20 czy H8 lepsze. 5//10
Wiek: 24 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 520 Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 04 Lis, 2007
ja obejrzalem film wczoraj po wielu latach tak wiec zupelnie nie moglbym ocenic obiektywnie tego filmu ... stwierdzam ze jest juz zdecydowanie lepiej niz w czesci 5 jednak pozostaje uczucie sporego zawodu... fabula poprowadzona zostala jakby bez konsekwentnego kontynuowania poprzednich czesci ( zreszta pozniej w H20 fakty majace miejsce tu zostaly zupelnie pominiete) i osobiscie juz pogubilem sie w tym wszystkim np dr Loomis wygladal calkiem niezle choc jak wiadomo wczesniej zostal poparzony... najbardziej zaskoczyly mnie sceny zabojstw zamiast prostego siekania nozem mamy kilka calkiem wymyslnych zbrodni film jednak zatracil swoj dawny klimat caly pomysl w uwiklanie to sekty i tajemnego spisku wydaje mi sie zupelnie nie na miejscu jak do tego filmu
_________________ grozna potwora moc sztandaru broni dzis...
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach