Dobry film, kolejny przykład na to, że azjatyckie kino grozy robi swoje. Jest ciekawie, są scenki wywołujący odruch "odskoczenia", oraz...smutno. Film nie jest genialny, ale ogląda się bardzo dobrze, i szczerze można polecić. Bardzo dobrze według mnie jest użyty motyw "masz nowa wiadomość", na komputerze, po czym uaktywnia się ta fantastyczna, acz porażająca melodyjka, i ten obraz zbożowego pola z drewnianą chatą. Po czym następuje...no to już musicie sami zobaczyć co się dzieje potem.
Zgadzam się z przedmówcą. Z filmem miałem okazję zapoznać się już jakiś czas temu i mimo że strasznych scen w moim skromnym mniemaniu nie było tak wiele jak się spodziewałem to jednak pokładane weń nadzieje nie zostały zawiedzione. Scenariusz dość pomysłowy i zarazem smutny co skutecznie wywołuje u nas emocje (zwłaszcza koncówka) a sceny kiedy "duch" się materializuje faktycznie niekiepskie (ten motyw z nową wiadomością) Podejrzewam że na pewno znajdą się malkontenci którzy zarzucą wtórność, brak oryginalności etc. etc. ale NIE SŁUCHAJCIE ICH Warto obejrzeć Arang.
_________________ Z niewiadomych przyczyn, ciała niedawno zmarłych.... wracają do życia
Zacznę od tego żę film OGROMNIE wtórny, ci którzy widzieli najwazniejsze horrory azjatyckie ostatnich lat bez trudu wyłapią podobieństwa aż bijące po oczach momentami fabułą jest żywcem wyjęta chociażby z Shuttera, ale... no własnie, otóż to że film jest wtórny nie znaczy ze jest zły, wręcz przeciwnie! jest to naprawde porządny horror połączony z dramatem Jak w każdej chyba tego typu produkcji mamy do dyspozycji wspaniały senny klimat, film momentami się ciągnie ale jak się skończy to człowiek naprawde żałuje ze to już koniec fabuła jak przystało na ghost story wyjasnia wszystko dopiero pod koniec, zaskakując nieźle przy tym samą końcówką dodatkowym + jest estetyka wizualna filmu, produkcje typu Ring chociazby jakoś nie były zbyt ładne i eleganckie, natomiast biorąc pod uwage takie filmy jak Yogen, Shutter czy właśnie Arang od razu widać że pod względem wizualnym wszystko poszło do przodu, łącznie z efektami specjalnymi, które tylko pomagają w niektórych ujęciach anie tworzą cały film innymi słowy mimo tego że film powiela i to porządnie pomysły z poprzednich sławnych produkcji tego typu to jest to bardzo dobry i ciekawy film.
OCENA: 8+/10
_________________ Oh cool! Here come the canned pickles!
--------
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown - H.P. Lovecrαft
Zacznę od tego żę film OGROMNIE wtórny, ci którzy widzieli najwazniejsze horrory azjatyckie ostatnich lat bez trudu wyłapią podobieństwa aż bijące po oczach
otóż to. wzystko to widzieliśmy już setki razy, jesteśmy niczym kowboj który zna wszelkie sztuczki wroga. niestety stało się również tak że po raz kolejny "rozszyfrowałem" film, wiedząc kto jest kim oraz co bohaterowie przeoczyli. nawet specjalnie się przy tyn nie wysilając krwawiąca kobieta nie było w stanie w żaden sposób mnie przestraszyć. historyjka zgrabna, lecz osoby które widziały już niejedną japońską/koreańską produkcję mogą się poczuć zawiedzione z racji wspomnianej wcześniej wtórności. powstrzymam się chwilowo z oceną aby filmu nie skrzywdzić.
Wiek: 22 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 1152 Skąd: Leszczyny
Wysłany: Czw 02 Lis, 2006
Fajny film....chociaż odtwórczy (w ilu to filmach juz widzielismy takie akcje)............mam mały problem z koncówką ....chyba byłem na tyle spiący ze nie łąpłem ewentualnie głupi jestem ....w każdym razie SPOILER : Na końcu babka zostaje pisarką....i widzimy kolesia który ma bliznę na nadgarstku (wiadomo ze chodzi o tego co zrobił jej "to").....i tu moje pytanie ...kim on jest?? Czy to jej maż czy ajk bo serio nie załapałem.....moze zdięcie ma z tym coś wspónego ale byłem już tak śpiacy ze nie widziałem co dokładnie tam jest : END SPOILERA .....wracajac jednak do całosci.....ciekawa historia (nie spodziewałem się ze chodzi o to ).....bohaterowie całkiem fajni.....zjawy już troszkę mniej aczkolwiek nie ejst źle ....powiem tak....bawiłem sie przy tym filmie dobrze....nie znudził mnie (moze w 1 czy 2 momentach mi sie coś dłuzyło) a nawet wciagnął ....polecam bez niczego ...chociaż nie jest to anpewno pozycja przy ktorej pampersy podziałaja a zastawka się rozleci....no i "juz gdzieś to widziałem"....7+/10 IMHO .....
_________________ We are eternal all this pain is an illusion....
Through the magic of future past the magician longs to see, one chants out between two worlds, fire, walk with me.
Wiek: 24 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 520 Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 10 Gru, 2006
jak zabralem sie za ten film poczatkowe sceny ogladalem zupelnie bez entuzjazmu ot typowy azjatycki ghost story wcale to na mnie nie dzalalo a tymbardziej nie przerazalo wkoncu ile razy mozna ogladac to samo sporo scen zapozyczonych czy to z ringu czy z klatwy troche z shuttera( jak narazie to nic nie przebilo tego filmu jesli chodzi o klimat grozy w produkcjach azjatyckich) ale wracajac do arang to o dziwo wraz z biegiem akcji film coraz bardziej mi sie podobal swietnie wpleciona watek kryminalny w horror widac ze starano sie odbiec od tematu fabula nie powiem ciekawa niele zakonczenie( musialem az sobie przewinac kawalek i zobaczyc raz jeszcze zeby przeqanalizowac dokladnie) tak wiec mimo wszystko film wybil sie ponad przecietnosc i poza konwencje typowego ghost story ... postawilbym mocna 7 albo nawet 8 ( duzy plus za ta klimatyczna muzyke;))
_________________ grozna potwora moc sztandaru broni dzis...
Powtorze moich przedmowcow i powiem ze film jest rzeczywiscie wtorny... jednakze mi w czasie ogladania to wcale nie przeszkadzalo... moze akurat mialem chec zobaczyc asian ghost w akcji... mnie jednak ten film nie porwal... zakonczenie wydalo mi sie nudne choc zaskakujace... wplatanie watku kryminalnego rzeczywiscie jest ciekawym zabiegiem ale to nie bylo to czego sie po tym filmie spodziewalem (straszenie w koncowce... bylo cos takiego? O_o).
6/10
_________________ Night falls, it's time to kill
this fist will give you the thrill
Your blood is running like the rain
you are begging, no more pain!
Wiek: 24 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 520 Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 12 Gru, 2006
ja dodam jeszcze ze jesli chodzi o straszenie to mogloby byc duzo lepiej gdyby bardziej dawkowano napiecie mogloby byc calkiem niezle pozatym powinni polozyc wiekszyu nacisk na charakteryzacje tych zjaw oraz to jak sie pojawiaja( ludzie odwracaja sie albo kamera na chwile odchodzi na bok a pozniej duch poprostu stoi sobie obok) przydaloby sie wtedy troche efektow specjalnych np zjawa moglaby sie pojawiac jak obrazy w starym filmie troche migocac itd takie zabiegi widzielismy juz przeciez w amerykanskich produkcjach np madhouse albo chociazby 13 duchow
_________________ grozna potwora moc sztandaru broni dzis...
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach