O ile Lovecraft zażarł od razu, to z początku Poe wchodził mi z oporem, jednak ostatnio (czyli z rok temu) jeden z jego tomików ("Opowieści Niesamowite") czytało mi się całkiem przyjemnie
_________________ Strach przed obłędem nie zmusi nas do zwinięcia sztandaru wyobraźni!
Wiek: 20 Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 287 Skąd: Biłgoraj
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009
settokaiba napisał/a:
A co do Poego, mam pytanie, czy napisał on powieść Vincent Price (oczywiste, ze to pewnie nie tytuł), bo oglądałem film właśnie Vincent Price, tylko że był po angliku i na końcu mówiono [...]Edgar Alan Poe
Price grał w kilku ekranizacjach Poe, np. Tomb of Ligeia, gdzie na 100% jest taki motyw o którym piszesz.
AccessDenied napisał/a:
to z początku Poe wchodził mi z oporem
Mi wręcz odwrotnie, chyba nikt oprócz Poe tak latwo mi nie wchodzi, no nie licząc Baudelaire'a, ale to inna bajka.
Troche wstyd bo nie czytałem "Opowieści Niesamowitych", a tylko różne liryki i groteski, ale dla mnie jest to niesamowicie przyswalajny materiał.
Wiek: 22 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 1152 Skąd: Leszczyny
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009
AccessDenied napisał/a:
O ile Lovecraft zażarł od razu, to z początku Poe wchodził mi z oporem
Ja znów Lovecrafta nie byłem w stanie przetrawić, a Poe idzie dość płynnie...Lovecraftowi muszę dać jednak szansę jeszcze, a to dlatego, że czytałem go ładne kilka lat temu i wtedy raczkowałem (Raqowałem?) dopiero z intensywnym czytaniem...
_________________ We are eternal all this pain is an illusion....
Through the magic of future past the magician longs to see, one chants out between two worlds, fire, walk with me.
Jeszcze dziś dopadną Cię wyznawcy Cthulhu i w trybie natychmiastowym złożą w ofierze, a wtedy to Ciebie przetrawi Wielki Przedwieczny
_________________ Oh cool! Here come the canned pickles!
--------
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown - H.P. Lovecrαft
Wiek: 22 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 1152 Skąd: Leszczyny
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009
Hehehe ;d
No ale widzisz tu jest problem, bo cała tematyka przemawia do mnie na tyle, że nie znając jako tako powieści, jestem nią wręcz oczarowany. Cholernie kręci mnie cała mitologia, a cały klimat otoczka itp, zaryzykuję, są jednymi z najlepszych ever stworzonych. To specyficzny styl pisarski który mnie jako dzieciaka odrzucił. Tu własnie jest różnica międzi nim a Poe. Poe może tematycznie nie jest tak wspaniały, bo pisał dosć przewidywalnie, i mało mrocznie (w porównaniu z Lovecraftem) natomiast styl miał o wiele przystępniejszy, a przy tym dobry. Nie płytki Mastertonowy (choć jego też czasem lubię łyknąć) ale dość przystępny.
Wielki Przedwieczny mieszka u mnie w piwnicy więc mam fory
W niektórych rzeczywistościach sam nim zresztą jestem
_________________ We are eternal all this pain is an illusion....
Through the magic of future past the magician longs to see, one chants out between two worlds, fire, walk with me.
Wiek: 18 Dołączył: 16 Lis 2009 Posty: 23 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009
Czy Poe ma lżejsze pióro od Lovecrafta, polemizowałbym. Napewno jest mniej przytłaczający pod względem klimatu. Gdy czytałem "W górach szaleństwa" zostałem totalnie zmiażdżony panującą atmosferą.
Wiek: 18 Dołączył: 16 Lis 2009 Posty: 23 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009
Podobno w "Górach szaleństwa" to jedno z najgorszych dzieł Lovecrafta, ale opieram się tylko na powszechnie panującej opini, ponieważ jakiegoś ogromnie bliskiego kontaktu z jego prozą nie miałem. Może warto się zagłębić w opowieści stricte "ctulhowskie"?
P.S : Cholera, sorry, że odbiegam od tematu topicu...
"W Górach Szaleństwa" to mistrzostwo, przeczytałem ostatnio trzeci raz i musze powiedzieć, że to jest świetne. Sorki za off...
_________________ "Demony zrobiły ze mnież źołnierza"
"Jestem demonem z przepaści bez dna, który na ziemi ma siać chaos i zniszczenie...jestem wojną, jestem śmiercią, jestem zagładą" - SYN SAMA.
no ja własnie od tego zacząłem i mnie odrzucił stylowo
Chyba stylem?
"W górach szaleństwa" jest ciężkostrawnym opowiadaniem. Polecam zapoznanie się z "Szepczącym w ciemnościach", "Kolorem z Przestworzy" albo "Modelem Pickmana".
Co do zestawienia stylów Poe i HPL'a, Lovecraft jest dla mnie zdecydownie przystępniejszy.
_________________ (...)all life is only a set of pictures in the brain, among which there is no difference between those born of real things and those born of inward dreamings, and no cause to value the one above the other.
W Empiku dostępna jest zbiorowa praca polskich autorów na temat twórczości Poe'go, w której to każdy aspekt i geneza stylu autora rozłożone są na czynniki pierwsze.
Tytułu nie pamiętam, ale jest to publikacja wydana z okazji Roku im. Edgara Allana Poe.
Jak ktoś się interesuje to z pewnością znajdzie
_________________ Oh cool! Here come the canned pickles!
--------
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown - H.P. Lovecrαft
Wspomniana przeze mnie wyżej publikacja to: Edgar Allan Poe klasyk grozy i perwersji
_________________ Oh cool! Here come the canned pickles!
--------
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown - H.P. Lovecrαft
Poszłam do Empiku a tak klocek pod postacią "Opowieści miłosnych, śmiertelnych i tajemniczych" Oczywiście nie mogłam się oprzeć i zakupiłam owe dzieło Zbiór najbardziej popularnych opowiadań. Więc chłopcy i dziewczęta nie możecie tego przegapić A co do samego artysty to nie muszę go czytać, żeby wiedzieć, że był dobrym pisarzem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach