Forum dyskusyjne serwisu Horror Online Strona Główna Forum dyskusyjne serwisu Horror Online
Forum strony Horror Online - kompendium wiedzy o horrorze.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Aliensgroup

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Conan - najlepsza część

Która część Conana bardziej przypadła wam do gustu?
Conan Barbarzyńca
89%
 89%  [ 33 ]
Conan Niszczyciel
10%
 10%  [ 4 ]
Głosowań: 37
Wszystkich Głosów: 37

Autor Wiadomość
kefas999 
Powstały z martwych



Wiek: 33
Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 560
Skąd: Prosektorium
Wysłany: Pon 01 Kwi, 2013   

Tak po części to się z Tobą zgadzam Critters. Jak nie znałem oryginalnych opowiadań o Conanie to film bardzo mi się podobał i nie wyobrażałem sobie w roli barbarzyńcy nikogo innego poza Arnoldem. W sumie nadal bardzo lubię oba filmy o Conanie, (należą do moich ulubionych) Niszczyciela może trochę mniej. A to dlatego ze, zrobili tam z niego zabawnego opoja z mieczem.
Jednak po zapoznaniu się z literackim pierwowzorem trochę inaczej zacząłem postrzegać tą postać, niż ją sobie w Hollywoodzie wymyślili. Po prostu, może to zabrzmi infantylnie ale zabrakło głębi w odgrywanej przez Arniego postaci. Choć faktem jest że film to nie książka a filmów z"Arnoldem nie ogląda się dla aktorstwa" :smile:

Critters napisał/a:
Mnie tam przykładowo kompletnie nie obchodzi jaki Conan był w książkach, czy komiksach.


Mnie akurat obchodzi jaki był w książkach. Jak się bierze na warsztat postać literacką to trzeba zachować wizje tej postaci taką jaka autor ją stworzył. Lub przynajmniej starać się zachować.
Tak na zakończenie powiem. Nie uważam że Arnold zagrał źle, ale po prostu to co widzimy w filmie a czytamy w książce po prostu się różni. W sumie tak jak zwykle przy ekranizacjach.
I wyszło na to ze jestem fanbojskim mazgajem :smile:
_________________
"Najstarszym i najsilniejszym uczuciem znanym ludzkości jest starch, a najstarszym i najsilniejszym rodzajem strachu jest strach przed nieznanym"
 
 
 
Critters 
Zombie pożeracz mięsa



Wiek: 58
Dołączył: 11 Lut 2004
Posty: 1763
Skąd: Crystal Lake
Wysłany: Wto 02 Kwi, 2013   

kefas999 napisał/a:
A to dlatego ze, zrobili tam z niego zabawnego opoja z mieczem.


Nie odniosłem takiego wrażenia. Raczej szlachetnego wojownika, który bezinteresownie wyrusza by ratować od śmierci niewinną księżniczkę. Takie typowe fantasy, które w znakomity sposób łączy podstawowe wartości z porządnym rozpierniczem. W końcu, czego jak czego, ale brutalności tu też nie brakuje. Mnie ten film w swojej kategorii absolutnie urzeka i stanowi arcydzieło totalne. A warto podkreślić, że za tym gatunkiem kina specjalnie nie przepadam.

kefas999 napisał/a:
Jednak po zapoznaniu się z literackim pierwowzorem trochę inaczej zacząłem postrzegać tą postać, niż ją sobie w Hollywoodzie wymyślili.


Bo niepotrzebnie sobie życie komplikujesz takim myśleniem. Książka jedno, film drugie. Jak znam życie, to to pewnie nawet nie jest ekranizacja jeno tytuł i bohaterowie się zgadzają. Nie widzę sensu porównywać. 99% ekranizacji nie podoba się fanom powieści, bez względu na gatunek.

kefas999 napisał/a:
Po prostu, może to zabrzmi infantylnie ale zabrakło głębi w odgrywanej przez Arniego postaci.


No brzmi to infantylnie w kontekście hollywoodzkiej produkcji jaką jest 'Conan'. To ma być rozrywka, tam nie ma miejsca na życiowe rozterki. Moim zdaniem w 'Barbarzyńcy' jak na czysty film Fantasy i tak za dużo jest gadania, przez co ten film momentami przynudza.

kefas999 napisał/a:
Jak się bierze na warsztat postać literacką to trzeba zachować wizje tej postaci taką jaka autor ją stworzył. Lub przynajmniej starać się zachować.


Nic nie trzeba. Wykupujesz licencje i robisz co chcesz. Co za naiwne myślenie ;)

Zapewne niewielki procent fanów filmu czytało wogóle książkę 'Conana' (już pewnie bardziej komiksy). To film blockbuster - produkt dla mas a nie projekt autorski twórcy książki.

Nie bardzo rozumiem dlaczego film, który nam się bardzo podoba, nagle ma się przestać podobać bo przeczytaliśmy książkę i on nie jest jej wierny. To trochę jak w tym dowcipie o chłopaku pobitym przez kolegę za nazwanie go 2 lata wcześniej nosorożcem, dlatego, że ów kolega dopiero ostatnio był w zoo i dowiedział się jak ten nosorożec wygląda.

Tak, jak pisałem. Jak po głębię postaci, to nie do Arnolda, tylko do kogoś innego. Tylko, że wtedy możemy trafić kogoś, kto fizycznie nie będzie pasował i wracamy do punktu wyjścia. Nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko. Przykład wielu wrestlerów, bokserów i innych walczaków, którzy pojawiają się jak grzyby po deszczu i równie szybko znikają, pokazuje, że Arnold to jednak osobowość, którą nie tak łatwo zastąpić pierwszym, lepszym przytyranym kolesiem a przykład Momoy pokazuje, że nie wystarczy wziąć zwykłego aktora.
 
 
 
Est 
Zainfekowany



Wiek: 32
Dołączył: 13 Kwi 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 16 Kwi, 2013   

Jak dla mnie to tutaj nie ma czego porównywać - "Barbarzyńca" miażdży "Niszczyciela" pod każdym względem. Już poza samą warstwą fabularną to w "Niszczycielu" brakuje tak wyróżniającego się przeciwnika, jakim był Thulsa Doom (genialny James Earl Jones). Dla mnie "Niszczyciel" to taki sam średniak jak "Czerwona Sonja". Kompletnie zmarnowany potencjał.

I warto też coś wspomnieć odnośnie nowego Conana - byłem tym zajarany zaraz po premierze kinowej, po projekcji wyszedłem tak samo zajarany. Ale jak kupiłem film na dvd, tak leży do dzisiaj nie ruszony...jednak wolę starego "Barbarzyńcę".
 
 
 
Przemo 
Żywy trup



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 1067
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Sro 17 Kwi, 2013   

Est napisał/a:
"Barbarzyńca" miażdży "Niszczyciela" pod każdym względem. Już poza samą warstwą fabularną to w "Niszczycielu" brakuje tak wyróżniającego się przeciwnika, jakim był Thulsa Doom (genialny James Earl Jones).


Wow.




Tak wracając jeszcze do rozmowy o łebskim książkowym Conanie - zaintrygowany sięgnąłem do pierwszego tomiku z wydanka PiK i jak dotąd nie widzę zgrzytów między postacią Arnolda a Cymeryjczykiem w opowiadaniach Howarda. Conan tego drugiego na każdym kroku jest barbarzyńcą z krwi i kości, który przykładowo uważa fakt istnienia pisma za objaw zniewieścienia jego twórców (!), a stojąc w knajpie i dywagując na temat tego czy zrobić włam do Wieży Słonia (z opowiadanka o tym samym tytule) nie chwyta dość długo, że śmieje się z niego cała knajpa, bowiem "nie był obyty z cywilizacją".

A tutaj co o zagadnieniu twardych bohaterów stworzonych przez Howarda myśli sam autor, z zamieszczonego w książeczce wstępu:

Kod:
"Są nieskomplikowani. Wsadź ich w kłopoty i każdy spodziewa się, że zaczną sobie łamać głowę, wymyślając coraz to sprytniejsze sposoby, by się z nich wyplątać. Ale oni są zbyt głupi, by robić coś innego niż ciąć, strzelać czy grzmocić po karkach, by wydostać się z kłopotów. (E.Hoffmann Price:"Pamięci R.E.Howarda" w Skull-Face and Others)
_________________
GET THEM OFF ME !!!!
 
 
 
Critters 
Zombie pożeracz mięsa



Wiek: 58
Dołączył: 11 Lut 2004
Posty: 1763
Skąd: Crystal Lake
Wysłany: Sro 17 Kwi, 2013   

Est napisał/a:
Już poza samą warstwą fabularną


Wow! Czego się nałykałeś?

Warstwa fabularna 'Barbarzyńcy' - Conan szuka zemsty na człowieku, który zamordował jego rodziców.

Warstwa fabularna 'Niszczyciela' - Conan wyrusza na misję aby odzyskać zmarłą ukochaną. Potem wyrusza na drugą, misję ratunkową by pokonać zło i uratować księżniczkę.

Rzeczywiście, warstwa fabularna 'Barbarzyńcy' 'miażdży' :lol:

Nie mam pojęcia jak można oczekiwać wyszukanej warstwy fabularnej w filmach fantasy made in Hollywood.

Est napisał/a:
brakuje tak wyróżniającego się przeciwnika, jakim był Thulsa Doom (genialny James Earl Jones)


lol, Lol, LOL - Ten Thulsa Doom, któremu Arnold podciął gardło jak szmacie, bez walki? Rzeczywiście, mega wyróżniający się i poteżny przeciwnik. Równie szybko jak on, to w historii kina fantasy zginął chyba tylko Maciej Kozłowski w 'Wiedźminie' Wielki finał - wielkie rozczarowanie.

W 'Niszczycielu' mamy Dagotha, mamy złą królową i jej prawą rękę. Wszyscy razem zjadają Jonesa i jego rolę bo Jones poprostu nie miał w 'Barbarzyńcy' praktycznie nic do roboty.

Est napisał/a:
I warto też coś wspomnieć odnośnie nowego Conana - byłem tym zajarany zaraz po premierze kinowej, po projekcji wyszedłem tak samo zajarany.


Aha, to wiele wyjaśnia.
 
 
 
Est 
Zainfekowany



Wiek: 32
Dołączył: 13 Kwi 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 18 Kwi, 2013   

Critters napisał/a:
Warstwa fabularna 'Barbarzyńcy' - Conan szuka zemsty na człowieku, który zamordował jego rodziców.


Jeżeli to jest dla ciebie cała warstwa fabularna "Barbarzyńcy" to chyba źle oglądałeś ten film.

I pewnie, że Thulsa Doom był ciekawszy przeciwnikiem niż wszyscy z "Niszczyciela" razem wzięci. Ciekawy przeciwnik to nie tylko ten, z którym główny bohater toczy zaciętą i niekończącą się batalię. Thulsa Doom jest całym mózgiem operacji, on nie brudzi sobie rąk, ma od tego ludzi.

Critters napisał/a:
Est napisał/a:
I warto też coś wspomnieć odnośnie nowego Conana - byłem tym zajarany zaraz po premierze kinowej, po projekcji wyszedłem tak samo zajarany.


Aha, to wiele wyjaśnia.


Przeczytałeś dalej moją wypowiedź, czy utknąłeś w tym miejscu?
 
 
 
Golem 
Moderator



Wiek: 32
Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 1344
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Czw 18 Kwi, 2013   

Est napisał/a:
Critters napisał/a:
Warstwa fabularna 'Barbarzyńcy' - Conan szuka zemsty na człowieku, który zamordował jego rodziców.


Jeżeli to jest dla ciebie cała warstwa fabularna "Barbarzyńcy" to chyba źle oglądałeś ten film.


Conan, to w takim razie bardzo gleboki film.
_________________
Lux Aeterna
 
 
 
Critters 
Zombie pożeracz mięsa



Wiek: 58
Dołączył: 11 Lut 2004
Posty: 1763
Skąd: Crystal Lake
Wysłany: Pią 19 Kwi, 2013   

Est napisał/a:
Jeżeli to jest dla ciebie cała warstwa fabularna "Barbarzyńcy" to chyba źle oglądałeś ten film.


Ta, pewnie z wyłączonym telewizorem :lol:

Niestety, ale Ty chyba przeinterpretowałeś ten film.

Est napisał/a:
I pewnie, że Thulsa Doom był ciekawszy przeciwnikiem niż wszyscy z "Niszczyciela" razem wzięci. Ciekawy przeciwnik to nie tylko ten, z którym główny bohater toczy zaciętą i niekończącą się batalię. Thulsa Doom jest całym mózgiem operacji, on nie brudzi sobie rąk, ma od tego ludzi.


Może dla Ciebie był. Mózg operacji to może być w kinie/serialach senacyjnych a nie w kinie fantasy. Thulsa Doom ewidentnie pozuje na wojownika i zgodnie z zasadami kina fantasy powinien był zginąć jak wojownik. O to chodzi w kinie fantasy. Zamiast tego film prowadzi do wielkiej konfrontacji, która zawodzi po całości.


Cytat:
Przeczytałeś dalej moją wypowiedź, czy utknąłeś w tym miejscu?


Pierwsza część Twojej wypowiedzi była tak straszliwie żenująca, że jej druga część nie była już w stanie nic poradzić. Jeżeli raz zajarałeś się cgi conanem z tym metroseksualnym gejem w roli głównej, to nie warto na Ciebie więcej tracić czasu.
 
 
 
Sponsor

Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
[STRONA GŁÓWNA HO] [SERWIS NEWS] [RECENZJE FILMÓW] [KSIĄŻKI] [OPOWIADANIA] [PUBLICYSTYKA] [ZAPOWIEDZI] [CIEKAWOSTKI] [SYLWETKI] [FORUM] [REDAKCJA]