Forum dyskusyjne serwisu Horror Online Strona Główna Forum dyskusyjne serwisu Horror Online
Forum strony Horror Online - kompendium wiedzy o horrorze.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Aliensgroup

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
FOUR FLIES ON GREY VELVET - Dario Argento - 1971
Autor Wiadomość
Patison 
Powstały z martwych



Wiek: 74
Dołączył: 12 Maj 2006
Posty: 477
Skąd: spod Napleta
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   FOUR FLIES ON GREY VELVET - Dario Argento - 1971

Widział ktoś ten film Argento ?
Co o nim sądzicie ?

Jak dla mnie, jest to przede wszystkim bardzo dobre giallo, z fajną intrygą i klimatem [trochę zbliżonym do Bird with the crystal plumage].
Oprócz tego niezła muza Ennio Morricone przeplatana hardrockowo-progresywnymi fragmentami granymi przez zespól w filmie...
Rozwiązanie akcji całkiem fajne, ale motywy zabójstw niezbyt oryginalne.

FFOGV...7,5-8/10
_________________
::: v o i v o d :::
 
 
 
Kejben 
Powstały z martwych



Wiek: 33
Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 581
Skąd: Piekary Śl
Wysłany: Pią 08 Wrz, 2006   

Jak dla mnie jest to też bardzo dobry film :) może gorszy tak od Bird with the crystal plumage jak i the cat o'nine tails ale wciąz kawał dobrego giallo.

Muzyka jest świetna a i aktorstwo jest wysokich lotów :) choć pewnie niektórych może drażnić Bud Spencer :)

w sumie 7,5/10 :fire:

p.s. tak sie zastanawiam kiedy się recka zjawi na HO :) bo reszta trylogii zwierzęcej już jest a tego filmu ani widu ani słychu :/
_________________
War...War never changes...!!
 
 
 
nihilus 
Żywy trup



Wiek: 29
Dołączył: 04 Wrz 2005
Posty: 953
Skąd: z zaskoczenia
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008   

Zgadzam się z poprzednikami, bardzo dobry obraz w wykonaniu Argento. Widać od początku tą specyfikę, która później ewoluuje w innych dziełach takich jak "Deep Red". Przede wszystkim genialna praca kamery, Dario nawet ją umieścił w gitarze na napisach początkowych :mrgreen: , świetnie nakręcone sceny także chociażby jak "spadanie" ciała po schodach :) . Samych scen mordu jest jednak nie za wiele i nie epatują krwawą przemocą, Dario także nie narzucił dużego nacisku na psychikę mordercy, owszem przejawiają się jego wspomnienia z psychiatryka, ale mogło by być tego więcej, tak jak chociażby to było w "Tenebre", gdzie co chwilę widzimy traumatyczne przeżycia z przeszłości i zażywanie leków na uspokojenie ;) , ale te migawki właśnie miałyby początek w "Four Flies on Grey Velvet". Argento udało się zmylić mnie z tropu, którego i tak za bardzo nie miałem co do tożsamości zabójcy i pod koniec jak zwykle musi zaskakiwać, także mamy sceny z różnymi dziwakami, na których próbuje nas kierować ze swoimi podejrzeniami (Listonosz, sąsiad zamawiający pornosy), elementy komediowe także się tu znajdą (detektyw pedał ;) ). Aktorstwo stoi o dziwo na przyzwoitym poziomie, muzyka mnie już raczej jakoś nie uraczyła, tylko Goblini potrafili oddać nastrój tego co się dzieje na ekranie. Jeszcze nie mamy tutaj do czynienia z mordercą w płaszczu, kapeluszu czy skórzanych rękawiczkach, tak naprawdę to widzimy tylko samo "narzędzie", żadnych dłoni, tylko same wyrafinowane używanie narzędzi zbrodni :) . 8/10.

Cytat:
.s. tak sie zastanawiam kiedy się recka zjawi na HO :) bo reszta trylogii zwierzęcej już jest a tego filmu ani widu ani słychu :/


Również czekam :)
_________________
...Killing in style...
 
 
 
Joe Chip 
Żywy trup



Dołączył: 27 Wrz 2008
Posty: 1210
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto 02 Gru, 2008   

Najsłabszy z owej zwierzęcej trylogii jak dla mnie ale i tak co najmniej niezły. Jak zwykle u Argenta rozwiązanie zagadki zaskakuje i ma się poczucie, że zrobiono je tak byle zaskoczyć i wywołuje uśmiech na twarzy. W filmie sporo akcentów komediowych: postać prywatnego detektywa geja, listonosz dostarczający szwedzkie filmy porno, Bud Spencer jako Bóg. :mrgreen: Najciekawsza śmierć? Chyba to z jedną brunet-laską lub te w parku.

I również mnie dziwi czemu nie ma recki ostatniej części 'animal trilogy'. ;-)
_________________
http://www.sensesofcinema...t-directors/hu/
 
 
 
Nosferatu 
Zainfekowany



Dołączył: 25 Sty 2004
Posty: 40
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Czw 04 Gru, 2008   

Jak dla mnie to najsłabszy film Argento w jego dorobku.Jak na Argento to mocno przewidywalne ten film,spodziewałem sie takiego finału i niestety miałem racje :mad: Muzyka zdecydowanie nie w moim typie a zawsze była to mocna strona jego filmów.Ale żeby nie było że tylko na nie to pomysł z muchami bardzo fajny :smile:
 
 
 
Joe Chip 
Żywy trup



Dołączył: 27 Wrz 2008
Posty: 1210
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw 04 Gru, 2008   

Nosferatu napisał/a:
Jak dla mnie to najsłabszy film Argento w jego dorobku.


Od takiej 'Matki łez' to na pewno lepsze. Chyba nie oglądałeś dokończenia "baśniowej trylogii Giallo", że tak piszesz.
_________________
http://www.sensesofcinema...t-directors/hu/
 
 
 
Nosferatu 
Zainfekowany



Dołączył: 25 Sty 2004
Posty: 40
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Czw 04 Gru, 2008   

Oglądałem.Cała baśniowa trylogia jest Ok oczywiście ostatni rozdział jest słabszy od reszty ale jednak bardziej mi pasuje niz cztery muchy-cóż może to rzecz gustu
 
 
 
Skaras 
Zombie pożeracz mięsa



Dołączył: 08 Lut 2005
Posty: 3405
Skąd: Oi!Warsaw
Wysłany: Czw 12 Lut, 2009   

Nieco słabszy film Argento pozbawiony kilku typowych dla reżysera zabiegów jak nieco oniryczny klimat, ciekawa kolorystyka, czy brutalność mordów. Za to jak zwykle dostaliśmy niezłą muzykę, tym razem rock progresywny, świetne ujęcie kamer, między innymi spadanie ze schodów, czy kamera przyczepiona do narzędzia zbrodni. Do tego Włoch postawił na humor wplatając do fabuły sporo zabawnych sytuacji. Mi to nie za bardzo podeszło, wolę gdy jest niesamowicie lub strasznie. Sama historia... no cóż, niby większość elementów giallo jest, ale uważam to za jeden ze słabszych filmów Argento. Dostawaliśmy za mało tropów, więc mordercą mógłby być właściwie ktokolwiek. Po za tym nie kupuję opcji z tymi muchami.

Film o dwie klasy lepszy od Matki Łez, ale pozostaje najsłabszym filmem Argento ze starszych czasów.

5/10
_________________
666
 
 
 
Palimpsest 
Żywy trup


Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 736
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 24 Cze, 2017   

Trochę mniej mi się podał ten film niż dwa pozostałe ze "Zwierzęcej trylogii" Dario Argento, nie mniej różnica poziomu nie jest jakaś dramatyczna. Film posiada praktycznie wszystkie zalety poprzedników. Zaciekawia, trzyma w napięciu i zaskakuje rozwiązaniami fabuły. Fajny klimat jest oczywiście obecny, brutalności też jest trochę choć to oczywiście żadne gore. W sumie zatem kolejny świetny film od Argento, choć z jakiegoś powodu jednak ciut gorszy. Sam do końca nie wiem czemu tak go odbieram. Czy mniej intensywny klimat, czy nie takie fajne lokacje jak np. w "Cat o'nine tails"... Może wszystkiego po trochu, ale prawda jest taka, ze to nadal zajebiste giallo z fajna intrygą i warto się z nim zapoznać!

7-8/10
 
 
 
Sponsor

Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
[STRONA GŁÓWNA HO] [SERWIS NEWS] [RECENZJE FILMÓW] [KSIĄŻKI] [OPOWIADANIA] [PUBLICYSTYKA] [ZAPOWIEDZI] [CIEKAWOSTKI] [SYLWETKI] [FORUM] [REDAKCJA]