Forum dyskusyjne serwisu Horror Online Strona Główna Forum dyskusyjne serwisu Horror Online
Forum strony Horror Online - kompendium wiedzy o horrorze.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
AN AMERICAN WEREWOLF IN LONDON - John Landis - 1981
Autor Wiadomość
adach 
Redaktor



Wiek: 36
Dołączył: 24 Kwi 2005
Posty: 709
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 08 Lut, 2006   AN AMERICAN WEREWOLF IN LONDON - John Landis - 1981

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=7


Zapraszamy do dyskusji o tym filmie.
_________________
Pozdrawiam

Adach
 
 
 
Roanoke 
Żywy trup



Dołączyła: 10 Lut 2006
Posty: 753
Skąd: Rammstein
Wysłany: Pon 20 Mar, 2006   

Jestem pierwsza :oops: Nie do końca wiem co mam napisać, gdyż film uznawany jest jako klasyka/kultowy/genialny/i takie tam inne, a nie zrobił na mnie oczekiwanego wrażenia... Owszem fajny klimacik, ciekawy pomysł i na tym sie własciwie kończy. Gra aktorska jest słaba, potencjał historii nie wykorzystany, a niektóre z charkteryzacji wręcz tandetne... Natomiast duże wrażenie robiło przeistoczenie, które zostało bardzo ładnie dopracowane i dawało realstyczny efekt, oraz sceny rozszarpywania, zjadania itp. Film łyknełam, choć z zalem musze stwierdzić, ze z niemałym rozczarowaniem...
 
 
 
radekvip 
Świeże mięso


Wiek: 19
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 11
Skąd: mogilno
Wysłany: Pon 28 Sie, 2006   

bardzo dawno oglądałem ten film wiec nie pamietam go prawie wogóle!! jednak w pamieci pozostaly mi niektore sceny!!! film z tego co pamietam byl swietny lecz moglem go pomylic z amerykanskim wilkolakiem w paryzu!! ogladalem obydwa wiec tym bnardziej nie moge wystawic oceny!! :fire:
 
 
 
zsasz 
Zombie pożeracz mięsa



Wiek: 25
Dołączył: 06 Mar 2005
Posty: 1616
Skąd: Skoczów
Wysłany: Pon 28 Sie, 2006   

Najpierw widzialem "American Werewolf in Paris" i poczatkowo myslalem, ze pierwsza czesc bedzie na pewno lepsza. Juz tak nie mysle. Zawiodlem sie. Wszystko slabe oprocz efektow i charakteryzacji. Niepotrzebny watek z pielegniarka, zalosnie to wypadlo. bardzo dlugo czekalem by zobaczyc ten film i chyba spodziewalem sie czegos ekstra. W koncu sie rozczarowalem. 3,9
 
 
 
Yoorask8 
V.I.P.



Wiek: 23
Dołączył: 01 Mar 2005
Posty: 1027
Skąd: Bergen St.
Wysłany: Pon 18 Wrz, 2006   

Przyjemny, miły dla oka film ale nic ponad to, nawet nie wiedziałem, że film uznawany jest za kultowy, dopiero Roanoke mnie uświadomiła. :) Klimat filmów lat '80 to główny atut tej produkcji. Po za tym humor nie był kiczasty, co dla mnie jest bardzo cenne, ponieważ jak mam oglądac coś w stylu "Złego Smaku" to pasuje na starcie. ;) Przyczepiłbym się do nierównego aktorstwa i niektórych efektów rodem ze czarnobiałych monster movies. :) Mocna siódemka się należy.
 
 
 
SoLo 
Żywy trup



Wiek: 44
Dołączył: 23 Sie 2005
Posty: 1279
Skąd: Monako
Wysłany: Pon 18 Wrz, 2006   

A mi się ten film naprawdę bardzo podobał............aktorstwo jest nawet OK, charakteryzacja jest wspaniała (jak na tamte czasy ;) ) świetny klimat Anglii lat 80 i całkiem fajny czarny humor. Nie jest to horror ale idealnie się sprawdza jako lekka i przyjemna rozrywka na niedzielne popołudnie :) . Jak dla mnie 7\10 ze względu na to że jest to jeden z moich ulubionych filmów z „dzieciństwa”. Ogólnie polecam ale nie oczekujcie od filmu horroru, to jest taka „niesamowita” historia z czarnym humorem :)
_________________
"oprócz SoLo, który jest bardzo wulgarnym młodym człowiekiem i sieje zgorszenie" - Buio Omega

Nie płakałem po żółwiu zabitym w Cannibal Holocaust.
 
 
 
nihilus 
Żywy trup



Wiek: 22
Dołączył: 04 Wrz 2005
Posty: 1001
Skąd: z zaskoczenia
Wysłany: Nie 12 Lis, 2006   

Zawiodlem sie jak niektorzy z was ,oczekiwalem czegos naprawde "kultowego" juz nawet za sam Oscar za charakteryzacje ,ktora wyszla dosc udanie,ale od razu Oscar?No i jakies gore by sie przydalo ,a tu co ?Nic!To co bylo to stanowczo za malo ,film sie bardzo dluzy i dluzy ,muzyka w ogole jakas beznadziejna ,juz podczas pierwszej przemiany Davida puscili jakies country... a humor - a jest tu jakis?No moze bylo troche wesolo pod sam koniec SPOJLER jak wilkolak wyszedl z kina i sie zrobil straszny karambol - co wlasciwie wychodzi ,ze sami sie wszyscy pozabijali :P KONIEC SPOJLERA .Sama koncowka beznadziejna - pif paf i koniec :neutral: ,a caly film ogladalem z takim zaciekawieniem co sie zaraz stanie i coz ...nic sie nie stalo ,dzielo mocno przecietne 5/10
_________________
...Killing in style...
 
 
 
SFENSON 6669 
Zainfekowany



Wiek: 28
Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 69
Skąd: Bydzia
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

Właśnie skończyłem golądac,bo leciał na TVP 1 - film mi się podobał,oglądałem z zaciekawieniem, fajna historia, efetky jak na tamte czasy gicior, fajnie sie rozkładałe ten kumpel głownego bohatera, minusy to beznadziejna muzyka i zakończenie - jakto wspomniał Nihilus - pif paf i koniec - no zonk normalnie, totalny niesmak :/ :/ Ale film obejrzałem z zaciekawieniem, może to dlatego ,że dialog z tego filmu rozpoczyna jedną z płyt mojej ukochanej kapeli - MORTICIAN :)
_________________
www.unbornsuffer.bydzia.com
www.myspace.com/unbornsuffer
 
 
 
dux 
Zombie pożeracz mięsa



Wiek: 22
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1919
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

Film nie był zły. Na początku było wręcz przerażająco, na tych wrzosowiskach, niestety gdy skończyła się tam akcja, skończył się też klimat, który momentami próbował jeszcze powrócić, ale się to nie udało, cała akcja filmu powinna się dziać właśnie tam, w tym małym miasteczku wokół którego były wrzosowiska. Świetne efekty, te trupy wyglądały naprawdę nieźle, i jak po pewnym czasie robiły się przegniłe coraz bardziej, i za to plus. Aktorzy nawet nieźle radzili sobie z rolami... Muzyka niezbyt mi pasowała. Ciekawy jest natomiast scenariusz. Dałbym 5/10, ale że to film o wilkołakach, a te uwielbiam zawyżę na 6/10, nie był to napewno czas stracony, aczkolwiek mogło być dużo lepiej.
_________________
"Przed nami bitwa. Nie będzie z niej ani pieniędzy, ani sławy... pójdziesz ze mną?"

"Emptiness isn't misery. It's the beginning of something new."

"Jump as many times as you want... I'll jump too, and catch you"
 
 
 
Deskath 
W agonii



Wiek: 28
Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 126
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

Jak dla mnie film naprawdę dobry. Pamiętam gdy oglądałem go po raz pierwszy jako jeszcze mały bąk to serio się bałem. Teraz już jakoś niebardzo ale sentyment został. Mamy tu niezłe aktorstwo, fajny pomysł, dobre efekty. Ta końcówka rzeczywiście mogła by być trochę lepsza, ale ogólnie film ma u mnie dużego plusa.
_________________
Kruk mi na to nigdy już...
 
 
 
Tomzmetal 
Powstały z martwych



Wiek: 19
Dołączył: 02 Maj 2005
Posty: 448
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

oglądałem ten film jakiś rok temu. Mialem ochotę na jeszcze jeden seans ale jak wczoraj lecialo nie nagralem, bo mam juz skopane wideo i dlugo nie pociągnie.
Pamiętam, że nie obejrzałem ostatnich 15 minut filmu jak oglądałme ten film w poprzednim roku...no mówi się trudno. Jakby nie było film świetny. Jak na lata 80 to charakteryzacja, efekty specjalne ( ! ) są genialne. Fabuła też spoko, nie jest to koeljna kalka zwyklego filmu o wilkołaku. Film tryzma naprawdę klimat grozy, a kilka śmiesznych momentow naprawdę bawi. Świetne są też wizje głównego bohatera. Np. jak wilkopoodbne postacie w mundurach nazistów zabijają mu rodzinę. Naprawdę dobry film grozy. 9/10. Scena przmeiany w wilkołaka została genialnie zrobionq! Naprawdę.
_________________
http://blog.tenbit.pl/anthraxson
 
 
 
Jason Krueger 
Powstały z martwych



Wiek: 18
Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 443
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

Ja zaś nagrałem sobie wczoraj na video i obejrzałem. Bardzo mi się spodobał. Muszę przyznać, że pomysł z żywymi trupami był dobry, a sama przemiana wilkołaka też wyszła, według mnie, nieźle. Jest krew, ale nie były wcale takie szokujące sceny rozrywania przez wilkołaka człowieka (zależy kto czego się boi). Może i film ma kilka minusów, ale mi się przyjemnie oglądało i na pewno jeszcze do niego wróce. Daję śmiało 8/10, bo jako horror-komedia o wilkołaku, bardzo mi przypadł do gustu.
_________________
De mortuis aut bene aut nihil
 
 
 
Skaras 
Zombie pożeracz mięsa



Dołączył: 08 Lut 2005
Posty: 2948
Skąd: Oi!Warsaw
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

Cytat:
minusy to beznadziejna muzyka i zakończenie


Jak dla mnie muzyka w tym filmie jest bardzo fajna i stanowi jedenz większych plusów tego filmu. Blue Moon Elvisa, Czy Plattersów, Bad Moon Rising - świetne kawałki. Oglądałem ten film już chyba z 5 raz i ciągle mi się tak samo podobał. Klimatyczny początek, parę scen gore, fajnie wyglądający trup kumpla, ładna główna aktorka i niezła scena kulminacyjna z wypadkiem, mogli ją trochę przedłużyć. Niestety poważnym błędem, czy też brakiem pomysłu było zakończenie. Podpisuje się pod tym co napisał wcześniej Nihilus, pifpaf i koniec.
_________________
Projektowanie stron internetowych
 
 
 
Skinetor 
W agonii



Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 114
Skąd: z tąd
Wysłany: Sro 22 Lis, 2006   

Całkiem przyjemny Brytyjski horror.Powstał na początku lat 80 tych ,a to gwarantuje specyficzne dla tego okresu ujęcia jak i charakterystyczną nieco kiczowatą atmosferę grozy.
Uświadczymy tutaj kilka elementów komediowych - osobiście uważam to za spory plus filmu.Co prawda istnieją lepsze produkcje o wilkołakach,ale "An American werewolf in London" to solidny reprezentat gatunku.

Sama przemiana oraz wykonanie wilczego potwora jak na datę powstania filmu również robią pozytywne wrażenie.Podobały mi się także efekty gore - może nie ma ich w filmie wiele ,ale kiedy już się pojawiają ,filmowcy nie szczędzą juhy oraz rozszarpanych ciał.

Polecam :)
_________________
I'm gonna get close to you:>
 
 
 
Piotrek 
W stanie rozkładu



Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 261
Skąd: NASA
Wysłany: Nie 07 Sty, 2007   

Ja tam bardzo lubie ten film , ale musze sie zgodzic z tym co napisał w swoim poscie Dux - ze film mial swietny klimat podczas poczatkowych scen , i ze tam powinna isc dalej akcja . Pozniej , w Londynie juz takiego klimatu nie było , ale i tak ja ogladalo mi sie film przyjemnie i z zaciekawieniem . Swietna charakteryzacja Ricka Bakera , dobrze pokazany klimat Lodnynu poczatku lat osiemdziesiatych , muzyka dla mnie była wporzadku , nie nudzilem sie na nim ;-) Zakonczenie mogło byc lepsze ,ale zostało zrobione troche bez pomyslu .
Jeszcze kilka razy wroce do tego filmu i z checia zobaczyłbym Amerykanskiego wilkołaka w Paryzu ( pewnie sciagne jak bedzie na necie ) ;-) . Ocena 8/10
 
 
 
Sponsor

Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
[STRONA GŁÓWNA HO] [ALIENSGROUP] [SERWIS NEWS] [RECENZJE FILMÓW] [KSIĄŻKI] [OPOWIADANIA] [PUBLICYSTYKA] [ZAPOWIEDZI] [CIEKAWOSTKI] [SYLWETKI] [FORUM] [REDAKCJA]

Second Life forum