Dla mnie filmy z wielkimi zwierzakami w roli seryjnych morderców to jakas lekka porazka
Kilka lat temu looknełam jedynke - nic nadzwyczajnego, ale dwójka to juz strata czasu
naawet jezeli potraktujemy to jako kino przygodowe, a nie horror (którym nie jest..).
ten film jest porównywalny z pierwsza częscia chociaz tutaj o wiele wiecej akcji jest nakreconych przy pomocy komputera.To zmniejsza atrakcyjnosc filmów
Wiek: 25 Dołączył: 25 Maj 2005 Posty: 587 Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 20 Lut, 2006
Raczej nie przyadl mi do gustu ten film. Jedynka byla o wiele lepsza. Nie wystepuje tu zaden znany aktor. Wogole podczas ogladania filmu sie nie wystraszylem. Napiecia nia ma w tym filmie. Nie polecam. Lepiej obejrzec inny MM
ROTFL
beznadzieja raczej. Snejki sztucznie wykonane, efekty kiepskie, fabula naciagana, bohaterowie dałny. Jest tu w ogole cos dobrego? Chyba sobie nie przypominam... Jak jakis "plus" przypomne to dopisze
_________________ The Brain - "Gdy mózg jest głodny zaczyna się HORROR"
Wiek: 23 Dołączył: 01 Mar 2005 Posty: 1027 Skąd: Bergen St.
Wysłany: Sob 25 Lut, 2006
LOL
Filmik słabizna ale na początku było całkiem fajnie i ciekawie. Mniej więcej po 20 minutach, z tego co pamiętam zaczął się robić szajs (przede wszystkim nuda) i tak zostało do końca.
Słaby film i chyba nastawiony na zyski. Węże zbyt duże i komputerowe. Brak jakiekolwiek uczucia strachu, aktorstwo nie najgorsze. Film trochę przegadany o dupie marynie. Gorszy od częśći 1. 3.5/10
Dla mnie obie części "Anakondy" stanowią porażke, pamiętam jak by to było dzisiaj reklama z I części "Brak ci tchu nie możesz krzyczeć ANAKONDA" no i dwójka ma się podobnie do pierwszej części niewiele wnosi marny scenariusz, widać iż film nastawiony jest głównie na komercje, słaba gra aktorów kiepskie wykonanie węży jednym słowem strata czasu.... Ocena 1/10 porażka
_________________ The three most powerful men in the world: the President of the United States of America; the President of the Russian Republic; and the Captain of a United States ballistic missile submarine.
Marne kino przygodowe !!! Juz czesc 1 byla slaba wiec sequel tez jest zbyteczny !!! Typowy produkcyjniak pelen idiotyzmow w ktory mezczyzni to odwazni twardziele a kobiety ladne kretynki Fabula to zlepek banalow i klisz !!! Kiepskie efekty a komputerowe weze az kluja w oczy !!! Drewniane aktorstwo dopelnia porazki !!! Szkoda czasu i tyle !!! 3/10
Wiek: 25 Dołączył: 06 Mar 2005 Posty: 1616 Skąd: Skoczów
Wysłany: Czw 06 Wrz, 2007
A mi sie obie czesci podobaly. 1-ke widzialem w kinie ,a 2-ke na malym ekranie. Dobre kino przygodowe, aczkolwiek pozostaje pewien niedosyt. Scenariusz ciekawy, gra aktorska przyzwoita z tego co pamietam, choc brak znajomych twarzy. Weze nieco sztuczne, ale ujda. Mom zdaniem warto zobaczyc jak sie lubi monster movies i kino przygodowe.
Fil oczywiście poniżej średniej co do fabuły - wykonanie mi się nawet podobało, tzn. lokacje itp. ale poza tym to raczej film kiczowaty - gorszy raczej od części pierwszej, ale da się obejrzeć - sporo gadki o niczym, poza tym fajny początek - ok.15 minut, potem film robi się coraz gorszy do samego końca, węże widocznie komputerowe, ponoć nawet w jednej scenie węża imituje pomalowana dędka od koła z roweru, itp.
Jak dla mnie 3/10 będzie.
_________________ DAWAĆ BANANA DO CHUJA PANA
"robię chlew tylko gdy przychodzę do chlewu"
- Szaleniec
...Snejki sztucznie wykonane, efekty kiepskie, fabula naciagana, bohaterowie dałny. Jest tu w ogole cos dobrego?...
Dokładnie! bardzo podoba mi sie ta wypowiedz (zwlaszcza to o bohaterach ) , bo w pelni odzwierciedla to co znajduje sie tym filmie.
Jedyna scena w filmie jaka mi sie podobala to moment w ktorym jedna z anakond "staje" pyskiem (twarza) w twarz z jednym z bohaterow. Oczywiscie jest to oklepana scena ale bardzo mi sie podobala.
W filmie nie mozna mowic o minusach. Ja bym okreslil minusy tutaj mianem "smiech na sali"
Koncowka mnie po prostu wgniotla w fotel. To wezowisko i w ogole jak poradzono sobie z anakondami - dla mnie to byl szczyt szczescia (double "szcz")
Co do czesci pierwszej mimo iz slaba to mi sie podobala. Jedynke mozna obejrzec, natomiast 2 czesc stanowczo odradzam.
W ogóle nie zapadł mi w pamięć, może poza wrażeniem, że był głupi do bólu ;] w związku z tym rozpisywać się nie będę. Można popatrzeć na ładne ujęcia wody wspomniane "rotfl" to chyba najbardziej celny komentarz
_________________ Strach przed obłędem nie zmusi nas do zwinięcia sztandaru wyobraźni!
Wiek: 22 Dołączył: 04 Lut 2006 Posty: 1919 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 23 Cze, 2009
Straszne to było - pamiętam ten wieczór jak przez mgłę, pamiętam też, że zastanawiałem się czy warto oglądać gówniane węże, skoro od rana miałem chrapkę na "Daughter of Darkness 2" - skończyło się to tak, że wbrew obawom po seansie z wężami wcale nie byłem zmęczony, tylko pod... no i poleciało do czytnika nie tylko "DoD2", ale i kilka innych obskur z HK, czymś trzeba było zmyć niesmak, a rozdrażnienie było wielkie Anakondy zaś były lipne, bohaterowie głupi , głębia psychologiczna była ogromna, dramatu było w cholerę , tolerancja ma nie ogarnia takiego kina, o dużo za dużo jak na moje nerwy. 1/6
_________________ "Przed nami bitwa. Nie będzie z niej ani pieniędzy, ani sławy... pójdziesz ze mną?"
"Emptiness isn't misery. It's the beginning of something new."
"Jump as many times as you want... I'll jump too, and catch you"
Wiek: 21 Dołączył: 08 Maj 2008 Posty: 292 Skąd: Knw
Wysłany: Wto 23 Cze, 2009
dux napisał/a:
Straszne to było - pamiętam ten wieczór jak przez mgłę...
O tak! Też to pamiętam, fakt przez mgłę, ale te 'straszne' wrażenia pozostały. Kicz... Film słaby, zły, tragiczny... Fabuła płytka, aktorzy kiepscy, anakonda, wraz z wszystkimi efektami sztuczna jak plastikowa lalka. Jedyne co jest warte uwagi, to krajobrazy, widoki były przednie. Reasumując nie polecam serdecznie. [1/10]
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach