klasyka i wspaniały film.
kocham filmy Hitchcocka, niestey nie było mi dane obejrzec wszystkich jego produkcji, ale te które widziałam zrobiły na mnie wieksze wrazenie niz nie jeden rasowy horror.
Ptaki sa filmem pieknym i strasznym zarazm, do tej pory mam obawy widzac stado wron i gawronów lecace na noc do lasu lub praku
wiem, ze podobno jacys naiwni nakrecili druga czesc tego kultowego dzieła, ale penie to juz zwykła kiszka.
Ptaki polecam każdemu bez wzgledu na wiek i upodobania.
Owszem, klasyka i wspaniały, ale jak dla mnie już niestety trochę zbyt stary, żeby pożądnie nastraszyć. Podziwiam twórców za realizację, za sceny z tytulowymi ptakami.
Pamiętam, że dawno, daaawno temu był na istniejącym wówczas RTL7 co niedziela cykl, ktory zakładał przedstawienie jednego, krótkiego filmu Hitchcock`a. To były krótkie, ok pół godzinne filmiki. Zawsze siedziałem i oglądałem Był filmik o parze ludzi, którzy zabili człowieka, ale nie mieli co zrobić z trupem, więc wrzucili go do wanny, kupili kwas i zaczęli rozpuszczać. Przy końcu zonk, bo ktoś zadzwonil do drzwi, a oni, nie pamiętam dlaczego, musieli otworzyć. Została im tylko głowa. No i gość wszedł, siedzi z nimi przy stole, a na stole duża, porcelanowa waza. Gość otwiera wazę i... Fajny patent, chociaz filmiku juz prawie wcale nie pamiętam
_________________ I'm back to put it in motion
I'm back to tell you no lies/
so lock your doors honey crawl under your bed
the aliens are here to resurrect the dead
Ja sie nie zgodze z tym, że film nie straszy. Wczoraj obejrzałem "Ptaki" i musze powiedzieć, że film trzyma w napięciu bardziej niż większość nowych produkcji. W filmie nie widać praktycznie piętna czasu. Film bardzo dobry.
Jeden z pierwszych horrorów jakie widzialem. film jest klasykiem i podoba mi sie tak samo dzisiaj ja 10 lat temu. kult. 10/10
_________________ "Demony zrobiły ze mnież źołnierza"
"Jestem demonem z przepaści bez dna, który na ziemi ma siać chaos i zniszczenie...jestem wojną, jestem śmiercią, jestem zagładą" - SYN SAMA.
bardzo lubie ten film, bo posiada wspanialy klimat, ktory juz nie tak czesto mozna wyczuc w dzisiejszych produkcjach. ciekawe postaci, wartka akcja i final, ktory przypomina mi noc zywych trupow w wersji ornitologicznej warto obejrzec i to nie tylko raz.
Wiek: 24 Dołączył: 29 Wrz 2006 Posty: 146 Skąd: Polska
Wysłany: Sro 18 Paź, 2006
Fajny film. Lubie produkcje Hitchocka. Fajna fabuła, dobra obsada, ciekawy pomysł agresywne ptaki atakujące ludzi, słyszałem ze ma powstać remake ale mam nadzieje że się nie pojawi. 10/10
uwielbiam ten film rewelacyjne aktorstwo i wspaniały pomysł. Sceny z ptakami są rewelacyjne nie wiadomo gdzie sie chowac w domu czy na zewnątrz po prostu jatka aż miło. Film ma tak hipnotyzujący klimat że nie da sie oczu oderwać znaczy sie znajomi odrywali jak sie bodajże kruki do dzieci dorwały co swoją droga było jak dla mnie najlepszą sceną filmu.
Ciekawy film, zwłaszcza cikawy, bo powstał w 1963 roku. Jak na tamten czas takie filmy były prawdziwą rzadkością. Jak na rok 1963 efekty wizualne i specjalne są bardzo dobre. Polecam ten film jak i inne pozycje jednego z pierwszych mistrzów naszego ulubionego gatunku, A.Hitchco cka.
_________________ "Co ty możesz wiedzieć o sobie, skoro nigdy nie walczyłeś" - Tyler Durden
Dobry film wiele niezapomnianych scen. Bardzo lubie ten film i dlatego dostaje 9/1O dobrze zagrany i wykonany poprostu widać, że wyszedł z pod ręki mistrza.
Jak na rok, w którym powstał to wyszedł rewelacyjnie. Ptaki faktycznie przerażają, a zwłaszcza w bardzo dużej ilości (mi normalnie serce zaczęło szybciej bić jak zbierały się za plecami bohaterki na placu zabaw). Klimat, gra aktorów, ptaki i nawet krew to jest to co podkreśla ten film. Klimat jest doskonały, bo nie ma po prostu muzyki i jest taka cisza i trzepot ptaków. Spokojnie widać, że ptaki nie są prawdziwe, ale dlatego też prezentują się świetnie. Ptaki naprawdę są poważnie mordercze jak atakują np. główną bohaterkę. Zakończenie - niezłe, żadne kombinacje. Szkoda, że niewiele się wyjaśnia o ptakach. 9/10.
Normalnie nie wiem skad tyle szumu wokol tego filmu, ja sie wprost na nim zaziewalem, pierwsza godzina filmu to jest kompletnie zero akcji, myslalem ze sciagnalem jakis romans albo melodramat... w drugiej polowie tez ptakow nie wiele a gadaniny jak najbardziej, co do ptakow, no efekty fakt faktem jak na tamte czasy to sa dobre, choc mnie czasami za bardzo razily. To co mi sie podobalo to dobra praca kamery, co u Hitch-cocka ( ) jest juz stala domena, a tak to tylko ziew za ziewem, a co do zakonczenia - a co tu takiego bylo super, bohaterowie odjezdzaja autem i koniec ? Zakonczenie rownie kiepskie jak w starym "Amityville Horror", w ktorym jest wrecz identyczne. 5/10 to maks ile moge mu dac, do mnie ten dreszczowiec kompletnie nie przemawia.
film dobry, ale nie rewelacyjny
pierwsza połowa filmu, wprowadzenie, w ogóle nie trzymało w napięciu, nie zbudowała podwalin pod właściwą część filmu
ogólnie mało straszny, choć niektóre sceny, pokazujące ogrom tego ptactwa robiły wrażenie
dostrzegam pewne podobieństwo z "Psychozą" jeżeli chodzi o budowanie fabuły, ale sam pomysł na film już jest nieco gorszy w "Ptakach"
7/10
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach