film strasznie nudny... miejsce akcji to baza wojskowa, w takim miejscu powinno sie dziać o wiele więcej... a mamy tu akcje które nadawały by sie do filmu akcji... chyba dwie sceny podnoszące adrenaline na cały film to zdecydowanie za mało...
z dużymi trudnościami obejrzałem film do końca... no ale plus za Foresta Whitaker'a...
niestety ogólnie ocena negatywna.
Dla mnie film byl nawet przyzwoity. Nie powiem ze super wciagajacy ale nie spalem na nim. Podobaly mi sie przede wszystkim sceny przejmowania cial ludzkich przez obcych, jak ich "macki" wchodzily w ludzkie cialo Niezle to wygladalo. W prasie tv film jest oceniany wysoko ja bym mu dal 4/10 za te wspomniane scenki plus Forrest Whitaker
Wiek: 22 Dołączył: 04 Lut 2006 Posty: 1919 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 12 Gru, 2006
Tradycyjna fabuła... miasteczko opanowywane pomału przez kosmitów. Film miał jakiś klimat i dosyć ciekawe sceny (szczególnie kiedy obcy opanowywali ludzkie ciała), a potem to już walka o przetrwanie, jak zostało tylko kilku "normalnych". Muzyczka całkiem niezła, a i aktorzy radzą sobie nieźle, a że lubię tego typu filmy to ocenka stosunkowo wysoka - 7/10, nie zważając na większe lub mniejsze potknięcia.
_________________ "Przed nami bitwa. Nie będzie z niej ani pieniędzy, ani sławy... pójdziesz ze mną?"
"Emptiness isn't misery. It's the beginning of something new."
"Jump as many times as you want... I'll jump too, and catch you"
Ferrara nie bylby soba jakby nie udziwnil troche swojego filmu Mozna wiec w sumie powiedziec ,ze mamy do czynienia z horrorem "artystycznym" Zdecydowanie nie jest zly i ma swoje plusy (szczegolnie Foresta Whitakera !!!) ale tez lekko grzeznie w schamatach tego typu filmow (sztampowe zakonczenie !!) Oglada sie bez zgrzytow ale lekkie uczucie niedosytu pozostaje !!6/10
wg. mnie film bardziej "zamkniety" i ograniczony niż orginalna Inwazja pożeraczy ciał
ale jako że bardzo lubie orginał to i ten rimejk strawiłem
nie powiem że film jakis wybitny bo jakos nie ciagnie mnei do obejrzenia go drugi raz ale kto wie co bedzie za jakis czas
typowy średniak ale napewno nie tak słaby jak uznał recenzent
Dobry film s/f o horrorowatym zabarwieniu. Co prawda trzeba przyznać, że nie straszy za bardzo, ale mi oglądało się bardzo fajnie. Niestety nie widziałem pierwszej wersji więc ciężko porównać. Za to raczej na pewno bardziej mi się podobał, od najnowszej wersji czyli "The Invasion" z N.Kidman
Drugi remake klasyka z '56. Już wyraźnie ustępuje i oryginałowi i wersji z '78. Ma to swój klimat i potrafi przykuć uwagę ale zasadniczo nic szczególnego do tematu nie wnosi, może trzeba było jakoś pokazać tych obcych z kosmosu? Mniej niż 6/10 nie dam bo to przyzwoity dreszczowiec s-f.
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach