W³a¶nie jestem ¶wiezo po seansie, jako ze recenzja na HO by³a bardzo obiecujaca i wogóle jak film dosta³ od autora recencji 10/10 to juz wogóle pomysla³em film bedzie wypas
hmmm... mam strasznie mieszane uczucia co do tego filmu, mia³a byc jakas rewelacja, a w filmie zaczê³o siê cos dziaæ dopiero w zasadzie po 1,5 godziny, a to juz lekka przesada moim zdaniem, co prawda ca³kiem siê przyjemnie te pó³torej godziny ogl±da³o, ale jezeli to brac pod kontekstem filmu obyczajowego, z lekk± doz± tajemnicy
klimat filmu by³ tez taki troche nijaki, do koñca mnie nie przekona³ i nie wciagn±³ do srodka na co bardzo liczy³em, film bardzo sprawnie zrobiony, by³em bardzo pozytywnie zaskoczony ca³ym montazem filmu, chociaz chyba do konca filmu nie zrozumiaÅ�em, jakos takze mnie bardzo nie zaskoczy³
mia�y byc bardzo mocne sceny gore, hmmm... a by�o ich raptem az dwie, z czego jedna by�a praktycznie poza kadrem, zas druga mimo, ze do�� ciekawa i pe�na napi�cia takze nie emanowala jakims szczególnym akrucie�stwem
ogólnie nie wiem co o tym filmie do ko�ca s�dzic, trzyma� momentami w napi�ciu, ale spodziwa�em si� czegos wi�cej, moze nie wiem do ko�ca go nie zrozumia�em i nawet nie wiem ze si� myle, ale jezeli ktos moze mnie uswiadomic to b�de bardzo wdzi�czny
wszelkie komentarze i w��sne przemyslenia na temat filmu bardzo mile widziane
"Audition": recenzja w HO i 10/10 - pomyślałem sobie, że to musi być naprawdę coś i obiecałem sobie, że go zdobędę. W końcu długie czekanie zakończyło się pełnym sukcesem i na dysku znalazł się upragniony film. Do obejrzenia zabierałem się dość długo, czekałem na odpowiednie warunki, nastrój i w ogóle. Ale mniejsza o to.
Musze przyznać, że po obejrzeniu tego filmu mam podobne odczucia jak ty TAR. Jestem niejako rozdarty, bo z jednej strony ten film bardzo mi się spodobał, ale z drugiej dość mocno rozczarował. Rozczarowanie wynika z tego, że po przeczytaniu recenzji spodziewałem się Bóg wie czego. Gdybym wcześniej recki nie czytał to nie miałbym do tego filmu niemal żadnych zastrzeżeń. A tak pozostaje pewien niedosyt.
Jest dokładnie tak jak napisałeś TAR. Film się fajnie ogląda jako nieco pokręconą obyczajówkę. Ale to cecha większości japońskich horrorów jakie oglądałem. Przez większość filmu nie dzieje się w zasadzie nic strasznego, pojawiają się tylko drobne aluzje, że "coś jest nie tak" i że należ się przygotować na coś mocnego. W przypadku "Audition" nie uczyniono wyjątku od tego schematu. Przez większość czasu obserwujemy perypetie wdowca, który zakochał się w młodej dziewczynie, i niby nic w tym strasznego. Do czasu oczywiście... Ostatnie pół godziny (film trwa prawie 2) to prawdziwy majstersztyk i robi wrażenie. Sekwencja w której Asami torturuje tego faceta (jak się on nazywał ) nie jest wprawdzie żadnym spektaklem gore, ale na swój sposób jest przerażająca i wstrząsająca. W pewnej chwili aż żal mi się kolesia zrobiło...
Mam naprawdę problem z oceną tego filmu. Z jednej strony ciężko jednoznacznie ocenić coś, co przez większą część jest po prostu dobrym filmem fabularnym a pod koniec horrorem. Ale z drugiej strony bardzo lubię horrory azjatyckie. Powiem więc tyle: mi się ten film podobał (nawet bardzo), ale fakt jest faktem, że w kategorii horror nie wystawiłbym "Audition" oceny 10/10.
Dam mu nieco naciągane 9/10, ale za całość. Fajnie się go ogląda, jest profesjonalnie zrealizowany, fabuła nawet ciekawa a pod koniec jest super klimacik i akcja. Tym niemniej po recenzji w HO spodziewałem się po tym filmie czegoś innego... Czegoś więcej...
Zdania o tym filmie będą zapewne bardzo podzielone, ale jeśli ktoś lubi horrory azjatyckie to "Audition" powinien mu przypaść do gustu.
bo z jednej strony ten film bardzo mi się spodobał, ale z drugiej dość mocno rozczarował
Uwielbiam takie zdania Mnie też sie zdarza tak napisać, chociaż przecież jedno wyklucza drugie, albo sie podobał, albo rozczarował.
Ja też uwielbiam takie wewnętrznie sprzeczne zdania. Ale napisałem tak celowo i będę tego bronił. W zdaniu, które jest zaraz po tym, które zacytowałeś napisałem z czego wynikało moje rozczarowanie. Po prostu po recenzji w HO spodziewałem się czegoś innego.
To trochę tak jakby np. ktoś komuś podał kawę i powiedział, że to herbata. Chociaż kawa sama w sobie może być bardzo smaczna to przecież jako herbata raczej się nie sprawdza.
Może i to naciagane, ale ja naprawdę mam po tym filmie bardzo mieszane uczucia. Coś innego zobaczyłem, coś innego spodziewałem się zobaczyć.
hieh, Audition to jest mocny film. jak to napisał bodaj Sztybor na Esensji - usypia czujność widza, żeby pod koniec jeszcze bardziej kopnąć go w pysk. jak na Miike to film jest lekko nietypowy - 3/4 to obyczajówka, ale ostatnia część filmu to sama poezja.
btw Lohikaarme trochę spoilerujesz pisząc o Asami i co się tam dalej działo...
_________________ "a ktoś mówi, że dla kraju winien jestem miłość, ale brak im argumentów, których nie mógłbym obalić..."
btw Lohikaarme trochę spoilerujesz pisząc o Asami i co się tam dalej działo...
Może faktycznie trochę się zapędziłem, ale i tak w zasadzie nie napisałem niczego więcej, niż to co można już od dawna przeczytać w recnzji "Audition" zamieszczonej na HO.
Cytuję: "Scena tortur, w której oprawczynią jest Asumi, wyrażałaby może lęk mężczyzn przed kobietami, gdyby nie jej kontekst i towarzyszący komentarz."
W moim poście nie ma więc nic ponad to, co zostało już powiedziane.
oki, to się wycofuję. nie jestem wielkim fanem akurat tej recenzji, za to jestem pod wielkim wrażeniem filmu
a tak jeszcze marudząc o tym filmie, moim zdaniem Audition jest genialne dlatego, że pokazuje, że horror może być czymś więcej... choćby liryczną opowieścią o poszukiwaniu spełnienia w życiu, o poszukiwaniu drugiego człowieka, o odwiecznych pragnieniach ludzkości. a spektakularny finał to już Miike w całej okazałości. skoro już rzucamy spoilerami, to na owej scenie tortur mało nie zjadłem własnej ręki ze zgrozy - widok jest tak plastyczny że głowę urywa. a ta garota... brrrrr.......
_________________ "a ktoś mówi, że dla kraju winien jestem miłość, ale brak im argumentów, których nie mógłbym obalić..."
dla mnie nawet ta końcówka nie była jakas spektakularna, ogladałem ją cały czas w napięciu, ale napięcie to szybko mineło, bo po pewnym czasie juz wiedziałem, ze nic tam makabrycznego sie nie stanie, a te takie ząglowanie obrazem, jakos nie uspiło mojej czujnosci, a tylko spowodowało, ze sceny które mogły pójsc nieco dalej, przez to straciły na swojej wyrazistosci
wkurzało mnie tez to, ze kamera w momentach, na które czekałem cały film, latała bóg wie gdzie i w zasadzie to nie zobaczyłem praktycznie nic
Hmmm ciężko powiedzieć czy rozczarował na końcu jest parę fajnych scen ze struną i igłami ale ogólnie to trochę mi się przy nim spać chciało napięcia jak dla mnie tu zbytnio nie ma
I widzisz, Smoła, tym się od siebie różnimy. Na mnie Audition zrobiło bardzo dobre wrażenie. Na początku można sądzić, że jest to... czeski film (nikt nic nie wie ), ale pod koniec, kiedy dowiadujemy się coraz więcej, może wybuchnąć ogromne przerażenie - nic nie jest takim, jakim się wydawało. Dla mnie prawdziwa bomba, a końcówka jest po prostu nie do zniesienia ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, jak na horror przystało. Poza tym Audition jest niezłym filmem psychologicznym. I TO ON MA DRUGIE DNO, KTÓREGO NUDNYM, PRYMITYWNYM ZNAKOM BRAK.
No i co? Może potłumaczymy sobie filmiki, hę?
widze, ze się strasznie mnie uczepiłas, spójrz kiedy ja to pisałem, przeciez ja nie mówie, ze Audition to zły film, wręcz przeciwnie, a twoje wypowiedzi są jakos mało skłądne i w moich oczach mimo starań nie udało ci sie wyniesc Audition na piedestały gatunku
Cytat:
No i co? Może potłumaczymy sobie filmiki, hę?
nie ma sprawy, ty siÄ™ widze rwiesz do tego strasznie to powiedz mi jakie to drugie deno tkwi w Audition
widze, ze się strasznie mnie uczepiłas, spójrz kiedy ja to pisałem, przeciez ja nie mówie, ze Audition to zły film, wręcz przeciwnie, a twoje wypowiedzi są jakos mało skłądne i w moich oczach mimo starań nie udało ci sie wyniesc Audition na piedestały gatunku
Cytat:
No i co? Może potłumaczymy sobie filmiki, hę?
nie ma sprawy, ty siÄ™ widze rwiesz do tego strasznie to powiedz mi jakie to drugie deno tkwi w Audition
Po pierwsze: to chyba twoje wypowiedzi są mało składne. Nie starałam się także wynieść Audition na piedestały gatunku. Po prostu stwierdziłam, że jest świetnym filmem, bo to, co tam się dzieje, jeży włos na głowie, a nie dzieje się tak od razu i w prosty sposób.
Po drugie: w tym filmie rzeczą najdrastyczniejszą jest zderzenie romantyzmu głównego bohatera i szalonej psychiki dziewczyny. Każdy z nas współczuł bodaj przez chwilę biedakowi, bo to, co się stało, było skrajnie okrutne. Ale ten film ma też niezwykłą budowę- poszczególne sceny pokazują coś, co dopiero zaczyna układać się sensownie w drugiej części, a to, czego się dowiadujemy, wstrząsa nami. I dziewczyna - stopniowy rozpad jej psychiki, podobnie, jak we Wstręcie Polańskiego. I wreszcie mroczne fakty z jej życia w przeszłości, co rzutuje na jej zachowanie. Bardzo to przekonujące. I okrutne. Poza tym, dotyka pewnych ważnych spraw, o których dopiero teraz kino, przynajmniej azjatyckie, zaczyna mówić. I robi to, czerpiąc zapewne z zachodniego, ale na swój specyficzny sposób. Nie bedę pisała dokładniej, żeby nie spoilerować. Tak to ja odbieram, nie wiem, jak ty.
A teraz proszÄ™ o drugie dno w Znakach.
Po drugie: w tym filmie rzeczą najdrastyczniejszą jest zderzenie romantyzmu głównego bohatera i szalonej psychiki dziewczyny. Każdy z nas współczuł bodaj przez chwilę biedakowi, bo to, co się stało, było skrajnie okrutne. Ale ten film ma też niezwykłą budowę- poszczególne sceny pokazują coś, co dopiero zaczyna układać się sensownie w drugiej części, a to, czego się dowiadujemy, wstrząsa nami. I dziewczyna - stopniowy rozpad jej psychiki, podobnie, jak we Wstręcie Polańskiego. I wreszcie mroczne fakty z jej życia w przeszłości, co rzutuje na jej zachowanie. Bardzo to przekonujące. I okrutne. Poza tym, dotyka pewnych ważnych spraw, o których dopiero teraz kino, przynajmniej azjatyckie, zaczyna mówić. I robi to, czerpiąc zapewne z zachodniego, ale na swój specyficzny sposób. Nie bedę pisała dokładniej, żeby nie spoilerować. Tak to ja odbieram, nie wiem, jak ty.
A teraz proszÄ™ o drugie dno w Znakach.
nic ci nie powiem o znakach bo ty nic mi nie powiedziałas o Audition czego bym o nim nie wiedział, podaj mi te drugie dno, które to niby ten film posiada
_________________ NIHIL VERUM NISI MORS
Sponsor
Do³aczy³: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: du¿o...
Skad: Amityville
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach