Ja mam podobne zdanie jak vegangore. Mi rĂłwnieĹź siÄ bardzo podobaĹ. Ciekawie opowiedziana historia, fajne zakoĹczenie. ZresztÄ mam do niego sentyment
_________________ "Kto czyta książki, żyje podwójnie".
Umberto Eco
z tego co pamietam byl tam jeden wilkoĹak, ktĂłry wyglÄ daĹ tak cieniscie, ze, az oczy bolaly.
co do samego filmu to mi sie on nawet podobal, ale i tak ksiazka byla od niego 100x lepsza [Rok wilkolaka]. ksiazke polecam przeczytac, a film... jak ktos chce i nie ma co robic to niech obejrzy
Film sĹabiutki , zresztÄ czeko moĹźna sie spodziewac po ekranizacji prozy Kinga - wszystkie zawodzÄ ( no moĹźe z wyjÄ tkiem MISERY i CARRIE ).Nie czytaĹem ksiÄ zki Kinga , wiÄc nie wiem na ile film jest wierny jego prozie , ale sÄ dzÄ c po ilosci ksiÄ zek wydawanych przez Kinga moĹźna sie tylko domyslac jakosci tych utworĂłw i ewentualnej prĂłby przeniesienia ich na ekran. Moja ocena 3/10 he he.
Fajny film np ta scena na bagnach byĹa boska muzyka przyjemna wpada w ucho , wilkoĹak nawet fajny ale za najlepszego uwaĹźam z filmu AmerykaĹski wilkoĹak w Londynie tam byĹa byĹa najlepsza metamorfoza a Dog Soldier tam to wilkoĹaki wyglÄ daĹy tragicznie
_________________ The three most powerful men in the world: the President of the United States of America; the President of the Russian Republic; and the Captain of a United States ballistic missile submarine.
Dog Soldier tam to wilkoĹaki wyglÄ daĹy tragicznie
Nie no moim zdaniem w Dog Soldiers wilkoĹaki wygladaĹy bardzo dobrze, nawet Ĺmiem stwierdziÄ, Ĺźe do tej pory w filmach o wilkoĹakach jakie oglÄ daĹem, to te w Dog Soldiers najlepiej wygladaĹy.
_________________ "You know the day destroys the night
Night divides the day
Tried to run
Tried to hide
Break on through to the other side"
widze panowie, ze zaczynacie robic off-topa.... ale to dobrze zapraszam do dalszej klotni do tematu: WILKOLAKI, chetnie dolacze do Waszej rozmowy hehe
sakooL [Usunięty]
Wysłany: Czw 04 Maj, 2006
Pamietam ten film z czasow dziecinstwa, i jako ze wtedy duzo do szczescia nie bylo mi potrzebne, zrobil na mnie spore wrazenie. Jednak teraz byloby zapewne "nieco" inaczej...
Wiek: 27 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 583 Skąd: Zgierz
Wysłany: Czw 04 Maj, 2006
Przychylam się do opinii sakooLa, gdyny nie wspomnienia z dzieciństwa pewnie by mnie nie ruszyło. Druga sprawa, że film zdecydowanie dla młodszej publiczności, no i kolejna nieudana ekranizacja powieści Kinga...
Wiek: 22 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 1152 Skąd: Leszczyny
Wysłany: Pon 24 Lip, 2006
Film średni...i wsumie to mówi wszystko....miejscami nudnawy i wręcz śmieszny....bardzo dobre za toą są sceny przemiany (końcowa) i scena w kościele gdy nagle dziczeją ......ogólnie jak dla mnie 6/10 bo nie jest to tragedia....ale do filmu nad którym bym się zachwicał wiele mu brakuje....niemniej jednak zobaczyć mozna bez większego ryzyka.....ot zabijacz czasu z kilkoma fajnymi efektami....
_________________ We are eternal all this pain is an illusion....
Through the magic of future past the magician longs to see, one chants out between two worlds, fire, walk with me.
Wiek: 66 Dołączył: 12 Maj 2006 Posty: 479 Skąd: spod Napleta
Wysłany: Pon 24 Lip, 2006
Jak na razie najgorsza ekranizacja S. Kinga. Co prawda wszystkich nie widziałem, ale film i tak jest raczej słaby. Też oglądałem go w dzieciństwie i tez mam do niego pewnien sentyment, ale po niedawnym przypomnieniu go sobie, stwiedzam że miejscami jest po prostu śmieszny. Wilkołaki wyglądają jak z bajki jakiejś...Pewnym usprawiedliwienim może być fakt, iż utwór "Cycle of the werewolf" jest jedną z najgorszych rzeczy Kinga...a film 4/10
Wiek: 28 Dołączył: 23 Maj 2006 Posty: 431 Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 24 Lip, 2006
Taki średni filmik, trochę grozy, trochę śmiesznych momentów, rzeczywiście jedna z najsłabszych ekranizacji King'a, ale można z nudów obejrzeć; powiedzmy 5,5-6/10.
ObejrzaĹem niedawno Silver bullet lubiÄ ekranizacje ksiÄ Ĺźek Stephen King ale ta okazaĹa siÄ strasznÄ kiszkÄ a co wy o tym sÄ dzicie ?
a mi sie strasznie podobaĹ fajny film z dziecinstwa ( nie mĂłwiÄ c, ze to 80's )
5 lat po Tobie, podpisuję się "rencamy i nogamy" - mój najpierwsiejszy horror w życiu. Nie mogłem po nim spać całą noc widziałem wilkołaka wchodzącego do mojego pokoju
Bardzo ale to bardzo dobrze wspominam ten film i ponowne obejrzenie go jakiś rok temu dało mi dużo frajdy - jakże inaczej postrzegałem ten film jako dziecko
M
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach