WidziaĹem ten film wiele lat temu, teraz przyszedĹ czas na odĹwieĹźenie pamiÄci. I drugi odbiĂłr nie pozostawia najlepszych refleksji.
Nie dziwiÄ siÄ, Ĺźe autorzy oficjalnej strony Argento, DarkDreams, uznali "FenomenÄ" za jeden z najgorszych (o ile nie najgorszy) obraz DA. Z wieloma zarzutami wzglÄdem tego filmu nie mogÄ niestety siÄ nie zgodziÄ.
Pierwsza sprawa: niekoherentna, niezbiorna fabuĹa, robiÄ ca wraĹźenie zlepka kilku innych scenariuszy filmowych. Momentami coĹ na ksztaĹt "Carrie", w jednej ze scen przypomina siÄ "RĂłj", caĹoĹÄ podlana jeszcze "sosem" "Suspirii" (szkoĹa dla dziewczÄ t, seria morderstw itp). Co gorsza, w wielu scenach miaĹem wraĹźenie obcowania z baĹniÄ "O dziewczynce rozmawiajÄ cej z muchami" (nawet jeĹli mr Dario pragnÄ Ĺ w ten sposĂłb podkreĹliÄ inteligencjÄ owadĂłw, to uczyniĹ to niezbyt zgrabnie i subtelnie; stÄ d ukuĹem na wĹasny uĹźytek hasĹo "Follow the fly, Jennifer"). Do tego jeszcze plenery, istna "Heidi z alpejskiej wioski"... o wiele bardziej wolÄ rzymskie kamienice.
ZakoĹczenie (zwĹaszcza szympans) teĹź woĹa o pomstÄ do nieba, ujawnienie toĹźsamoĹci i wyglÄ du mordercy takĹźe moĹźe wrÄcz ĹmieszyÄ... Broni siÄ muzyka obrazu, krwawoĹÄ scen... Niewiele ponadto. A co wy sÄ dzicie?
Wbrew wszystkim opiniom mam o Phenomenie bardzo dobre zdanie. Zauwzam podobieĹstwo jedynie do Suspirii. No bo czy kaĹźdy film o dziewczynie z nadprzyrodzonymi mocami musi byÄ kopiÄ Carrie? I czy kaĹźdy film z owadami musi byÄ podobny do Roju? Zakonczenie byĹo dobre, juĹź myslaĹam, ze ona zginie, a tu wyskakuje maĹpa z brzytwa i chlast OsobiĹcie nie mam sie do czego przyczepic.
_________________ Każdy z nas jest krwawą księgą. Gdziekolwiek się nas otworzy, jesteśmy czerwoni.
~ Clive Barker
Akuarat fabuĹa nigdy nie byĹa mocnym punktem twĂłrczosci Argento.Liczy sie nastrĂłj , tworzenie atmosfery , dziwne zachowania postaci , ogĂłlnie wrÄcz senna przestrzen w ktĂłrej znajduje sie bohater/ka filmu.Wydaje mi sie Ĺźe w przypadku " Phenomeny " Argento podjÄ Ĺ sie zbyt wielu wÄ tkĂłw naraz.Jesli chodzi o minusy filmu to smiaĹo moge stwierdzic iĹź zakonczenie " Phenomeny " jest chyba najgorsze ze wszytskich w twĂłrczosci Argento.Watek ( UWAGA : SPOILER ) : dziecka-mutanta przekresliĹ zupeĹnie szanse na jakies ciekawsze , intrygujÄ ce podsumowanie caĹej historii.TakĹźe kwestia telepatycznych zdolnosci Jennifer wydaje mi sie niezbyt interesujÄ ca.ZresztÄ tworzenie ciekawych postaci rĂłwnieĹź nie jest czyms w czym specjalizuje sie dario.PlusĂłw jest jednak znacznie wiecej niĹź minusĂłw.Przede wszystkim olsniewajÄ ca Fotografia.Niemal czuje sie zimny wiatr nadciÄ gajacy z gĂłr Szwajcarskich.SzczegĂłlnie znakomity prolog lobi kapitalne wraĹźenie , poczucie osamotnienia wzmaga znakomity utwĂłr " Valley skomponowany przez Ex- Rolling Stonesa Billa Wymana.Sceny morderstw moĹźe nie sÄ tak intrygujÄ ce i zĹoĹźone jak w " Deep Red " czy " Tenebre " ale w miare robiÄ wraĹźenie , szczegĂłlnie Ĺźe morderca posĹuguje sie ostrym narzÄdziem wiÄc odczytanie psychoanalityczne wydaje sie caĹkowicie na miejscu.ZresztÄ wiek dziewczat ktĂłre wystepujÄ w filmie tylko wzmaga prĂłby interpretacyjne pod kÄ tem psychoanalizy i sugeruje iĹź ( podobnie jak w Suspirii ) mamy do czynienia z zrepresjonowanym pragnieniem seksualnym ( takĹźe ze strony mordercy ) ktĂłre prĂłbuje zapanowac nad ciaĹem i powoli sie ujawnia ( w dosc sadystyczny sposĂłb ).Od strony aktorskiej film jest przyzwoity i stoi na dobrym poziomie , zwĹaszcza w przypadku Donalda Pleasence i Patricka Bauchau.Natomiast mam pewne zastrzeĹźenia co do muzyki.WyglÄ da na to iĹź dominuje w tym filmie ciÄzki Rock a na subtelne i delikatne dzwiÄki nie ma tu miejsca.
W nastepnym filmie daria " Opera " muzyka powaĹźna , operowa zostaĹa skonfrontowana z rĂłwnieĹź ciÄzkÄ , MetalowÄ muzykÄ .Tylko Ĺźe w przypadku " Opery " zabieg ten miaĹ sĹuĹźyc skontrastowaniu eleganciego , Operowego swiata z brudnym , niebezpiecznym i gĹoĹnym swiatem w jakim obraca sie morderca i sĹuĹźyĹ teĹź podkresleniu jego perwersyjnych zachowan.W " Pheomenie " co prawda bohaterka stanowi istotÄ " niewinnosci " ( czy na pewno taka niewinna ? ) a morderca jej caĹkowite przeciwinestwo to nie odczuwa sie tak wyraznie tego kontrastu dziÄki muzyce ktĂłra wg mnie zostaĹa beznamiÄtnie porozrzucana po caĹym filmie.
Mnie siÄ ten film bardzo podobaĹ. Podobnie, jak wielu innych rzeczy, nie naleĹźy braÄ dziecka-mutanta dosĹownie. CaĹoĹÄ, pozornie nielogiczna, jest jak najbardziej przemyĹlana. Ale to tylko moje skromne zdanie
A ja uwazam Phenomene za jeden z najlepszych filmow argeno(co prawda jestem maniakiem argento wiec akurat jestem srednio obiektywny ale coz... )swietny klimat(co u argento jest podstawa)wnetrza,praca kamery-szczerze powiedziawszy podobal mi sie bardziej niz tenebre
[ Dodano: Sro 29 Cze, 2005 ]
no i genialny donald plasence!!!
Lekki niewypal ,po poczatku mysle sobie giallo ,ale dziewczyna ktora ma wladze nad owadami - ,przynajmniej sceny morderstw prezentuja sie dobrze ,muzyka mi troche nie pasuje(Iron Maiden ,MotorHead zamiast Goblinow ,phi) no i popis inteligencji w koncowce
SPOILER malpa zabija morderczynie,jaja jak berety /SPOILER ,za to bardzo mi sie podobala piwnica mordercy
Dla mnie najlepszy film Argento, mimo powolnej akcji nie nudziłem się zupełnie. Niesamowity klimat (który notorycznie psuły mi rozjeżdżające się napisy), niesamowite sceny (mucha w autobusie, to było coś), oto co w moim mniemaniu świadczy o wielkości tego filmu. No i zakończenie nawiązujące do SPOILER genialnego opowiadania Nie Oglądaj się Teraz END OF SPOILER.
Miałem przyjemność oglądać wersje 110 min i osobiście średnio mi się ten film podobał. Początek naprawdę rewelacyjny , a im dalej w las tym gorzej . Aż do moim zdaniem żenującego zakończenia , może nie tyle do zakończenia co do pewnej sceny , która została już wyżej opisana Sceny w piwnicy bardzo klimatyczne . Co do muzy Ironi to moja ulubiona kapela , ale moim zdaniem akurat ta muza nie pasowała do filmu , nie budowała napięcia . Co innego temat przewodni ( Goblina ) rewelacja .
Sama historia także na kolana mnie nie rzuciła . Ale żeby nie było , że tylko narzekam to odziwo oglądałem film , bez uczucie znużenia i nudy . Jak dla mnie 6 będzie w sam raz .
Wiek: 27 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 323 Skąd: Kalisz
Wysłany: Czw 16 Lis, 2006
Film rewelacyjny ,fajnie,ze Argento zrobil malą odskocznie od "gallio" ,i nakrecil 100% horror
uszi napisał/a:
Ironi to moja ulubiona kapela , ale moim zdaniem akurat ta muza nie pasowała do filmu
dlaczego nie ,z tego co pamietam to "flash to the blade" ,zapuscili w odpowiednich momentach ,a co do soundtracku Goblina to strzal w dziesiatke,szczegolnie motyw "Sleepwalking",kiedy to Jennifer lunatykuje.dla mnie film na 10/10 najlepszy Argento jaki widzialem.
_________________ "One hour from now,
Another species of life form
Will disappear from the face of the planet
Forever... And the rate is accelerating."
Spojler a ja nie rozumie tego co Was tak w tej końcówce raziło. Nie od dziś wiadomo że zwięrzęta sie potrafią bardzo do człowieka przywiązać. ta małpka była tak bardzo przywiązana że postanowiła odszukać morderce właściciela no i trafiła w odpowiedniej chwili jak dla mnie rewelka
muza tez super a ironi jak najbardziej na miejscu bo jak pisał Konrad akurat w odpowiednim miejscu to leciało. Choć to Goblin jest główną gwiazdą z kawałkami Jennifer, Sleepwalking no i samą Phenomeną
Przed oglądnięciem spotkałem się z paroma średnio przychylnymi opiniami i pewnie po części z tego powodu Phenomena bardzo miło mnie zaskoczyła. Duży plus to gra aktorska, szczególnie Donalda Pleasence’a. Czasem gdy w różnych filmach widzę go na ekranie kojarzy mi się z rolą z Halloween i nie do końca "kupuję" graną przez niego postać. Tutaj jednak tego problemu nie miałem bo rola świetnie do niego pasowała.
Fabuła imo składa się zbyt dużej ilości wątków. Niektóre podobały mi się bardziej inne mniej (wywaliłbym część akcji mającej miejsce w szkole) ale ogólnie jest nieźle.
Muzyka Goblinów jest bardzo dobra, kilka kawałków z soundtracku (np. "Phenomena", "Sleepwalking") lubię posłuchać od czasu do czasu.
Muzyka rockowa w moim odczuciu nie pasowała do filmu (no, może poza początkowym motywem na gitarze z kawałka "Flash of the blade" Iron Maiden"), ale i tak współgrała lepiej z tym co się dzieje na ekranie niż w "Operze" tego samego reżysera.
Dużym plusem jest ostatnie pół godziny filmu, dzieje się wówczas sporo, napięcia nie brakuje a lokacje w których ma miejsca akcja robią wrażenie (piwnice przede wszystkim). Utkwiła mi w pamięci scena na końcu SPOJLER gdy wydaje się, że mamy już happy end a tu gość biegnący do głównej bohaterki nagle traci głowę, hehe KONIEC SPOJLERA
Ogólnie rzecz biorąc film mi się podobał. Nie nudził, chociaż wywalenie niektórych scen nie koniecznie wyszłoby na złe. 8/10 bez wahania.
Dla mnie Phenomena jest bardzo dobrym filmem. Napewno jest podobna do Suspiri, tez dziewczyna, tez szkola, tez jakies irracjonalne zło Muzyka jak zawsze wymiot moim skromnym zdaniem Goblinki to jest to Troszke nie bardzo przypadly mi do gustu te rockowe kawałki no ale jakos to przecierpialem I nie mowie tu ze nie lubie Iron Maiden czy Motorhead Poprostu wole granie Goblinow w filmach pana Dario a rock to na koncertach Niektorzy narzekaja na zolwie tempo akcji, dla mnie jakos nie bylo to zauwazalne moze nawet czasem lepiej jesli akcja rozwija sie dosyc wolno powoli odkrywajac swe sekrety a nie kawa na ławe i koniec filmu Lubie u Argento to ze trzyma w napieciu do ostatnich minut filmu Co sie tyczy ostatnich minut... Wlasnie tam dzieje sie najwiecej Polecam wszystkim jako któryś z kolei film wloskiego rezysera, napewno nie siegac po Phenomene jako pierwszy jesli nie mielismy doczynienia z mistrzem wloskiej makabry
_________________ "Father, yes son, I want to kill you"
Wysłany: Czw 27 Gru, 2007 Phenomena jak dla mnie w poprządku
Miałem możliwośc i wątpliwą przyjemność obejrzenia nastepujących filmów Argento Ptak o kryształowym upierzeniu, Suspiria, Inferno oraz tytułową pozycję i szczerze mówiąc oprócz Phenomeny pozostałe filmy to jakaś kosmiczna kaszanka nie wiem co można odnalźć w tych filmach z zycia lub wyciągnąc dla siebie . W Phenomenie widzę pochwałę innośći , indywidualności oraz potępienie jej przez społeczeństwo. Przyjaźń człowieka i zwierzęcia . Nie możność zrozumienia pomiędzy pokoleniami. Z innych jego filmów nie otrzymałem żadnego przekazu. Dziękuję
Spodziewałem sie nieco więcej po tym filmie. Zawiodły mnie nieco sceny gore (po raz pierwszy u Argento) a takze postać mordercy, która była moim zdaniem nieco błaha, w porównaniu do analogicznych postaci z innych filmów Argento... Na plus idzie klimat, sekwencja końcowa, kilka dobrych scen oraz muzyka. Kawałek "Flash of the Blade" z płyty Powerslave Iron Maiden, według mnie świetnie pasował do filmu... Ogólnie muzyka jaka uswiadczymy w filmie jest bardzo dobra. Szkoda, że nie mozna powiedziec tego o samym filmie, który jest moim zdaniem jedynie sredni. 6/10
_________________ "Demony zrobiły ze mnież źołnierza"
"Jestem demonem z przepaści bez dna, który na ziemi ma siać chaos i zniszczenie...jestem wojną, jestem śmiercią, jestem zagładą" - SYN SAMA.
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach