Może i klasyk, może i od niego wszystko się zaczęło, ale co z tego, skoro jest to nudniejsze niż przysłowiowe flaki z olejem. Jedynie scenografia potrafi zainteresować. Sama historia jest nudna, nic tutaj strasznego (przepraszam bardzo; czy ktoś powiedział autentycznie przeraża?)... ogólnie jest tak jak rzekłem wcześniej.
Może i klasyk, może i od niego wszystko się zaczęło, ale co z tego, skoro jest to nudniejsze niż przysłowiowe flaki z olejem.
Sorry, ale chyba mało uważnie ogladałes ten film, albo poprostu do niego nie dorosłeś
Rafał napisał/a:
Sama historia jest nudna, nic tutaj strasznego
No tak, lepiej by było gdyby krew sie lała strumieniami, a efekty przysłaniały fabułe??
Dla mnie własnie te starenkie horrorki mają swój urok i przerażaja nie efektami lecz budowaniem nastroju(widział kto czarnobiałego Nawiedzonego?to wie), niestety teraz mamy mózgi rozmiekczone hollywoodzkimi efekciakami i nie doceniamy tego,że dzięki tym ramolom gatunek jakim jest horror tak sie rozwinął.
Wiadomo, że ludzie w wieku Rafała pójda na Na NOWY Świt żywych trupów, na NOWĄ Teksańska masakre piła łańcuchową, na NOWE Amitywille, bo właśnie dla nastolatków te remaki są robione
Wiek: 27 Dołączyła: 27 Maj 2006 Posty: 20 Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006
Film, mimo swoich małych niedociągnieć, nadal potrafi przerazić. Przede wszystkim charakteryzacja postaci- dr Caligari budzi nieuzasadniony lęk, nawet wygląd dziewczyny jest niepokojący. A wszystko o dzięki starej taśmie. Cienie i zakrzywiony obraz potęgują nastrój grozy.
bardzo dobry film doceniony nawet w mojej książce od polskiego, piękna scenografia, ciekawa historia, Tajemniczy somnambulik i jeszcze bardziej tajemniczy doktor Kaligari tworzą tu niezapomniany klimat. Muzyka to różnie, ja oglądałem dwie wersje z innymi podkładami, jedna robiła klimat druga natomiast nie bardzo, była bardziej śmieszna. Film z całą pewnością godny polecenia,
Cóż mogę powiedziec ten film to prawdziwa klasyka horroru. Fabuła bardzo ciekawa. Może i brakuje w tym filmie holoowodzkich efektów goore, ale przecież nie efekty mają zainteresować widza tylko ciekawa i trzymająca w napięciu akcja i ten film moze być tego przykładem. Postać doktorka jest naprawdę dobrze wykreowana. Aktorzy tez musieli się trochę napracować aby móc podzielić sie swoimi przezyciami z widzem, bo nie jest to takie łatwe jezli nie mozna oddac głosu a sciezka dzwiękowa nie zbyt dobrze to odzwierciedla. Naprawdę film warty obejrzenia. Chyba kazdy fan horroru musi to obejrzec bo przeciez ten film stał się zalążkiem powstania kina grozy.
Znakomity klasyk z rodzaju niemieckiego ekspresjonizmu. Przypomnialem sobie ta produkcje po ostatnim seansie Fausta z 1926 roku utrzymanym dokladnie w podobnym klimacie. Film urzeka znakomita i zaskakujaca fabula, wspaniala scenografia oraz muzyka. Mam nadzieje ze po wydaniu Dark Collection - Mayfly dzielo stanie sie bardziej popularne niz obecnie (wnioskujac z ilosci postow).
_________________ "Silence! I kill you!"
by Ahmed the dead terrorist
Wiek: 25 Dołączył: 06 Mar 2005 Posty: 1616 Skąd: Skoczów
Wysłany: Wto 07 Sie, 2007
Film ma swietne zaskakujace zakonczenie. Bardzo dobry obraz moim zdaniem, choc wiekowy. Niesamowita scenografia i nastroj (klimat). Mialem przyjemnosc obejrzec film w kinie w swoim miescie.
A jak dla mnie ten film to kiszka. Szanuje go za wiele rzeczy, ale nie zrobil na mnie zadnego wrazenia. Duzo bardziej cenie sobie Nosferatu, czy chocby Golema.
Fakt nie przepadam za filmami o swirach, ale chyba nie w tym rzecz. Nie zrobil na mnie po prostu wrazenia. Fajne malowanie cienie, oswietlenia no i po dzis dzien inni tworcy wzoruja sie na nim, no ale... Nudny, nieciekawa fabula itd. Film sie po prostu zbyt zestarzal, by zrobic na mnie wieksze wrazenie. Pewnie jakbym zyl w tamtych czasach to film by mnie pocial na kawalki. Z reszta nie kazda klasyke trzeba lubic.
Wiek: 25 Dołączył: 06 Mar 2005 Posty: 1616 Skąd: Skoczów
Wysłany: Sob 11 Sie, 2007
Fakt nie trzeba. Przynajmniej nie jestes z tych co to ulegaja innym to mi sie podoba. Nie chca podpasc i jak cos uwazane jest za kalsyke, to wychwalaja pod niebiosa, choc w rzeczywistosci po cichu nie trawia filmu. Mi przypadl do gustu. Lubie takie pokrecone klimaty. Ciekawe jak wygladal by porzadny remake. Takiemu staremu filmowi przydaloby sie ewidentnie odswiezenie.
..a jak dla mnie to klasyk^^..który bardzo lubiem:) <w ogole mam słabość do czarno-białych filmów>
wyśmienita scenografia i choreografia - postać samego somnambulika:)
...warto dodać, iż reżyser urodził się we Wrocławiu, miły akcent (tak, tak..wtedy Deutsch, ale zawsze coś;P)
zsasz napisał/a:
Takiemu staremu filmowi przydaloby sie ewidentnie odswiezenie.
Z tego co widze po obrazkach to ten remake jest na bardzo wysokim poziomie zachowano schizmatyczną scenografie i naprawde nie widać że film powstał w 2005 roku Coś na poziomie Call of Chtulhu, mógłbym stwierdzic ze jest nawet lepszy niż pierwowzór
_________________ Oh cool! Here come the canned pickles!
--------
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown - H.P. Lovecrαft
Ostatnio zmieniony przez Asdark Wto 04 Wrz, 2007, w całości zmieniany 1 raz
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach