Jak dla mnie - film był cienki jak irydium (takie żyletki). Sprawiał wrażnie trochę chaotycznego i ciężko było naprawdę wciągnąć się w akcję. Znaki voo-doo z krwi nie robiły zbyt wielkiego wrażenia, tak samo jak "mistyczny" narrator opowiadający w tle. Dodatkowo pokazywanie akcji z perspektywy "ofiary", policjanta i zabójcy były mało spójne i sprawiało wrażenie takiego troszkę "poszarpania". Ogólnie dość słabe kino i raczej nie polecam. Dust devil to jeden z tych filmów, o którym po obejrzeniu szybko się zapomina... Daję 3/10.
P.S. Nie ma do niego nigdzie napisów.
Pozdrawiam.
_________________ "And with the sacrifice, the demon will swallow up the land. (...) To seal this town to the abyss, the mark of Samael. (...) Even in daytime, darkness will cover the sun, the dead will walk and martyrs will burn in the fires of hell. Everyone will die!"
A mi spodobał ze względu na fabułę, zakończenie, zdjęcia oraz gorący klimat Afryki... uważam też, że film jest dość wyrazisty ze względu na grę aktorską (tzn odniosłem wrażenie, jak bym nie potrzebował wogóle dialogów). Z drugiej jednak strony trochę się wynudziłem, bo spodziewałem się więcej akcji i jakoś za specjealnie się ani razu nie przeraziłem... NIe mniej jednak myślę, że ocena 3 to troszkę za mało bo mam wrażenie, że obinżamy, ogólnie rzecz biorąc całkiem niezły film, do produkcji, które bardziej zasługują na taką ocenę; 5.5 - 6 na 10... myśle że to uczciwie.
NIe mniej jednak myślę, że ocena 3 to troszkę za mało bo mam wrażenie, że obinżamy, ogólnie rzecz biorąc całkiem niezły film, do produkcji, które bardziej zasługują na taką ocenę; 5.5 - 6 na 10... myśle że to uczciwie.
Hmm... Czy ja wiem. Film nie trafił w moje gusta - dlatego oceniłem tak nisko. Nie była to w końcu jakąś amatorska produkcja, dlatego można od niego nieco więcej wymagać. Wynudziłem się, niczym mnie nie zaskoczył, a po pojawieniu się napisów końcowych czułem się jakbym stracił na darmo 1.5 godziny życia. Chociaż rzeczywiście gra aktorska była na w miare dobrym poziomie - dlatego nie dostał 1 od Samaelka. To właściwie jedyny konkretny pozytyw jaki osobiście widzę w tej produkcji. Hmm... Może się nie znam, ale nie podobał mi się i tyle. Nadal 3/10.
P.S. W mojej skali to na 6 zasługuje np. Return of the living dead 3 - czyli przeciętny, ani nudny, ani specjalnie wciągający, zwykły, kolejny film o zombiakach.
Pozdrawiam.
_________________ "And with the sacrifice, the demon will swallow up the land. (...) To seal this town to the abyss, the mark of Samael. (...) Even in daytime, darkness will cover the sun, the dead will walk and martyrs will burn in the fires of hell. Everyone will die!"
P.S. W mojej skali to na 6 zasługuje np. Return of the living dead 3 - czyli przeciętny, ani nudny, ani specjalnie wciągający, zwykły, kolejny film o zombiakach.
Jasne każdy ma prawo do swojego zdania, i to nie tak, że się nie znasz... ale z drugiej strony żeś nieźle dał do pieca porównując taki film z zombie movie, chyba, że oceniałeś go tak ogólnie, że horror musi Cię przestraszyć, i nie może mu zabraknąć róznych elementów ściśle (choć nie zawsze) towarzyszących temu gatunkowi, czy dobrze Cię zrozumiałem?
P.S. W mojej skali to na 6 zasługuje np. Return of the living dead 3 - czyli przeciętny, ani nudny, ani specjalnie wciągający, zwykły, kolejny film o zombiakach.
Jasne każdy ma prawo do swojego zdania, i to nie tak, że się nie znasz... ale z drugiej strony żeś nieźle dał do pieca porównując taki film z zombie movie, chyba, że oceniałeś go tak ogólnie, że horror musi Cię przestraszyć, i nie może mu zabraknąć róznych elementów ściśle (choć nie zawsze) towarzyszących temu gatunkowi, czy dobrze Cię zrozumiałem?
Nie chciałem porównywać, a raczej przytoczyć film, który jest poprostu przeciętny - ani zły, ani dobry. Ot zwykły, niezbyt nudny, ani też ciekawy horror, po którego obejrzeniu nie myśli się - "widziałem słaby film", czy "zzzzz.... hmm... co? o czym był ten film?" . I takie coś zasługuje na przeciętną ocenę, czyli 5 - 6. Dust devil przeciętnym filmem nie jest i jego "inność" mi się nie spodobała. Tak to już jest, gdy chce się być trochę innym. Jednym się spodoba, innym nie. Stąd ocena. Tak to wygląda.
Pozdrawiam.
_________________ "And with the sacrifice, the demon will swallow up the land. (...) To seal this town to the abyss, the mark of Samael. (...) Even in daytime, darkness will cover the sun, the dead will walk and martyrs will burn in the fires of hell. Everyone will die!"
Wiek: 23 Dołączył: 02 Maj 2007 Posty: 1 Skąd: From Hell
Wysłany: Sro 02 Maj, 2007
Film dość dobry. Podobał mi się klimat i nietypowe miejsce akcji. Po komentarzach podszedłem do oglądania dość sceptycznie jednak film trzyma poziom. Dodatkowo trudności nastręcza brak napisów w języku ojczystym ani w żadnym innym obcym, choć i z tym można sobie poradzić ze średnim pojęciem o języku, właśnie z takowym jakie posiadam. Najwięcej zastrzeżeń miałbym do samego końca filmu - ogólnie rozczarowanie liczyłem na bardziej wyrafinowany pomysł wyrastający ponad schemat 'główny bohater zabija prześladowcę'. Także pozostawienie otwartego zakończenia jest zabiegiem bardzo nieporządanym, bo nie daj boże ktoś nie wpadnie jeszcze na pomysł zrobienia drugiej części i całkowicie zepsuje p r z y z w o i t e wrażenie z całości:)
Jednak trzeba przyznać że film może się nie podobać ze względu na specyficzny klimacik, ale jeśli jest on dla kogoś zjadliwy to myślę że jednak mimo skopanej końcówki warto polecić tą produkcję.
U mnie nota 7/10
Magiczny i hipnotyzujący film. To zdanie idealnie oddaje charakter tej produkcji. Richard Stanley udowadnia, że nie tylko zna się na robieniu filmów, ale potrafi tknąć weń prawdziwego ducha. "Dust Devil" nie sposób zarekomednować wszystkim wielbicielom grozy, jednak dla osób szukających czegoś więcej niż tylko strachu oraz filmowych wrażliwców, film jest jak znalazł.
8/10
_________________ "Kto czyta książki, żyje podwójnie".
Umberto Eco
to ja sie wybije, bo film podobal mi sie i to bardzo, DD to przyklad takiej zapomnianej i niedocenionej perelki w moim odczuciu. film trafil do mnie juz od pierwszych minut. narracja, mistyczny oraz pustynny klimat, fabula oraz bardzo dobre aktorstwo czynia z tego filmu male dzielko w moim odczuciu. no i jeszcze swietna muzyka, ktora idealnia oddala atmosfere filmu. film moze nie kazdemu przypasc do gustu, zwlaszcza ludziom, dla ktorych brak flakow i wszechobecnej krwi dyskwalifikuja film jako horror, bo DD to takie subtelne kino grozy i albo sie w nim zakocha albo nie. ja sie w tym filmie zakochalem i automatycznie dolaczyl do grona moich ulubionych. z checia nabylbym go na dvd, najlepiej wydanie dwuplytowe, ktore mozna sobie kupic za granica, ale niestety w polsce nikt tego filmu jeszcze nie wydal, a szkoda bo to swietne kino jest. jak dla mnie to 9/10 i tyle
ps. jakby ktos nie wiedzial to napisy sa juz dostepne od jakiegos czasu
dobry kawalek kina. afryka pokazuje pazur i udowadnia, ze mozna tam nakrecic interesujacy horror. zachwycila mnie muzyka, idealnie komponujaca sie z wydarzeniami na ekranie i wprowadzajaca zastrzyk magii. cudowna lokacja okazalo sie opuszczone, zasypane piachem miasteczko! klimat niesamowitosci podsycaja plenery wlasnie i narracja. ekipa zainwestowala w wynajacie helikoptera, mogliby jednak dac pilotowi czasem odpoczac zakonczenie przewidzialem, bo i film ogladalem w skupieniu. nie zmienia to faktu, ze 7/10 sie nalezy.
pytanie zagadka kto pamieta jakie 2 filmy-horrory zapodawali w Star of Bethany?
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach