Forum dyskusyjne serwisu Horror Online Strona Główna Forum dyskusyjne serwisu Horror Online
Forum strony Horror Online - kompendium wiedzy o horrorze.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Aliensgroup

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
HILLS HAVE EYES - Wes Craven - 1977
Autor Wiadomość
adach 
Redaktor



Wiek: 36
Dołączył: 24 Kwi 2005
Posty: 709
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 11 Lut, 2006   HILLS HAVE EYES - Wes Craven - 1977

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=341


Zapraszamy do dyskusji o tym filmie.
_________________
Pozdrawiam

Adach
 
 
 
mikele 
Świeże mięso



Wiek: 31
Dołączył: 13 Lis 2004
Posty: 28
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie 05 Mar, 2006   

odpowiedz Cravena na "Masakre" Hoopera. Nie taki plytki jakby sie moglo wydawac, bo pod plaszczykiem filmu grozy kryje spoleczne alegorie. Sila napedowa fabuly jest razaca przepasc kulturowa miedzy mieszczuchami a dzikimi autochtonami, ktora pozniej zostaje poddana zrecznej dekonstrukcji. Wychodzi na jaw atawizm, pierwotne reakcje drzemiace w kazdym z nas. W rezultacie widac jak plynna granica dzieli czlowieka cywilizowanego od troglodyty w obliczu zagrozenia.

Warto zwrocic uwage podczas seansu na dosc charakterystycznego Michaela Berrymana oraz jedna z najladniejszych swego czasu gwiazdek horroru i sci-fi, ktorej blask juz przygasl - mowa oczywiscie o Dee Wallace (Critters, Howling, ET).
 
 
 
PeSPe2k6 
Powstały z martwych



Wiek: 28
Dołączył: 23 Maj 2006
Posty: 431
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006   

Obejrzałem go dopiero niedawno temu, fajny klimat końca lat 70-tych, miejsce akcji, średnia gra aktorów; dla mnie nie jest zbyt straszny, mimo to przyjemnie się go oglądało, stany średnie 6,5/10.
 
 
 
dux 
Zombie pożeracz mięsa



Wiek: 22
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1919
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006   

Powiem tak, po tym jak zobaczyłem recenzję na HO, odstawiłem ten film na półkę, zdecydowałem się go obejrzeć dopiero niedawno, bo nie miałem żywcem co oglądać.
Film jest dobry pod względem fabuły i klimatu - klimatu naprawdę świetnie stonowanego. Fabuła niby ciekawa, ale czasami niepotrzebnie jest wetknięty jakiś tekst, czy bezsensowne zachowanie głównych bohaterów. No i ten pies, który wyraźnie chciał się z aktorami bawić, a już na pewno nie rzucać na nich. Troszkę to żałośnie wypadło. Kanibale za to fajnie wypadli . "Hills..." Cravena jako całość postrzegam przychylnie, było ok, ale po ataku na przyczepę cała magia i niepokój gdzieś ulatują, acz napięcie pozostaje. Do tego scenerie i końcówka. Będzie dobry.
Ostatnio zmieniony przez dux Wto 04 Lis, 2008, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Krelian 
W agonii



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 122
Skąd: Zgierz
Wysłany: Nie 20 Sie, 2006   

Dziwna sprawa bo najpierw obejżałem remake ,a dopiero póżniej starszą wersje ,ale musze stwierdzić że dla mnie wersja nowsza jest o wiele lepsza . Jest bardziej brutalna ,ma lepiej nakreślone postacie kanibali ( widać że są żli ,a do tego brzydcy :wink: )
No cóż wersja z 1977 nie jest złym filmem ,na pewno na tamte lata robiła wrażenie .Jednak dla mnie to nic szczególnego - postacie kanibali zachowują sie śmiesznie i wyglądają jak jaskiniowcy , film nie straszy i w sumie bardziej to dramat niż horror . Pare naciąganych scen np . rozbicie samchodu -wystraszyli sie odrzutowców i królika :D hehe .
4/10
_________________
Seeking the Promised Land
 
 
 
MISKOV 
W stanie rozkładu



Dołączył: 27 Paź 2005
Posty: 264
Skąd: z miasta.
Wysłany: Nie 03 Wrz, 2006   

u mnie kolejnosc wygladala dosc dziwacznie poniewaz najpierw obejrzalem remake a dopiero potem orginal. Po wersji craven'a nie spodziewalem sie wiele , ale film milo mnie zaskoczyl , jest to lekki przyjemny horrorek w sam raz dla 12-13 latków ( bo watpie zeby ktos starszy mogl by sie przerazic ;-) ) aktorstwo kiepski ale jak podejdzie sie do niego z " przymorzeniam oka " to nawet i moze sie podobac. 7/10
_________________
but i'm already in my pajama
 
 
 
fitmax 
Powstały z martwych



Wiek: 27
Dołączył: 25 Mar 2005
Posty: 583
Skąd: Zgierz
Wysłany: Pon 04 Wrz, 2006   

Hills Have Eyes to taka Cravenowska "Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną". Widziałem ten film jeszcze przed pierwszym kontaktem z dziełem Hoopera, dlatego oceniam go z dużym sentymentem i przymykam oko na niektóre błędy. Już na samym początku widać wpływ TCM. Pustkowie, staruszek radzi trzymać się głównej drogi itp. We "Wzgórzach" bardziej podoba mi się miejsce akcji, znacznie lepsze niż u Hoopera. Czuć skwar, góry robią bardzo dobre wrażenie, tu czuć, że bohaterowie są obserwowani. Jeśli chodzi o napięcie to dzieje się tu nawet więcej niż w TCM. Pierwsi kanibale pojawiają się zaraz na początku filmu a bohaterowie nie są tak bezbronni. Do minusów należy wliczyć słabe aktorstwo i trochę denerwujący koniec, który sprawia wrażenie jakby została usunięta jakaś ostatnia część filmu. Ogólnie wychodzi na to, że Craven skopiował tu Hoopera. Oczywiście jest kilka drobnych różnic bo dozbroił kanibali w nowinki techniczne typu radio i pistolety, ale to nie zmienia faktu, że wyszła kopia(dość dobra), choć nie zobaczyłem tu tak wstrząsających momentów jak w TCM. Trochę przez sentyment, trochę film zasłużył. Wystawiam 7/10...
 
 
 
Przemo 
Żywy trup



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 917
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sro 29 Sie, 2007   

W sumie spodziewalem sie troche wiecej po HHE. JAk na film z tamtego roku to calkiem ciekawy byl klimat, szkoda tylko ze po pierwszej powaznej zadymie jaka rozpetali kanibale wszystko to jakos ulecialo. I pozniej ogladamy tylko jak wszyscy biegaja po gorach i nawijaja do walkie-talkie :neutral: Wpadki byly. Nie dziwie sie czemu film Wesa jest porownywany do TCM ale TCM to horror o wiele lepszy bo wiecej w nim horroru. Wzgorza to film niestety sredni, o ile na poczatku zapowiadal sie ok to potem troche zaczyna kulec :czaszka:
_________________
GET THEM OFF ME !!!!
 
 
 
peter_dm 
Zainfekowany



Wiek: 25
Dołączył: 01 Cze 2009
Posty: 93
Skąd: Mielec
Wysłany: Sro 27 Sty, 2010   

,,Hills Have Eyes" Wesa Cravena jest trochę gorszy od ,,Texas Chainsaw Massacre" Hoopera, ale lepszy nieco od ,,The Last House On The Left" z 1972-ego.
Mamy tu przede wszystkim kapitalną, tajemniczą, momentami mroczną, troszkę surową, niepokojącą, dziką, lekko prehistoryczną i jakby ciut westernowatą atmosferę.
Sam początek i rozwinięcie co prawda nie zachwyca jakoś szczególnie. Zwykła rodzina, zwykłe rozmowy itp.
Ale owa głęboko niepokojąca i tajemnicza atmosfera jest wyczuwalna już wtedy.
Muzyka jest dobra, lekko zróżnicowana i występuje tylko gdzieniegdzie co umacnia w filmie agrofobiczny klimat.
A ten agrofobiczny nastrój umacnia również często panująca tutaj cisza.
Aktorstwo jest dość dobre. Do nikogo nie miałem żadnych większych zastrzeżeń. Szczególnie przyzwoicie wypadli tu Dee Wallace w roli Lynne Wood, Martin Speer jako mąż Lynne, Doug (jego głos mi się podobał) i Michael Barryman w roli prymitywnego oraz diabelskiego Plutona.
,,Hills Have Eyes" Cravena toczy się powoli, na początku przeciątnie by po jakiejś pół godzinie nabrać rozwinięcia i stać się dziełem coraz ciekawszym.
Niektórzy za złe tej pozycji mieli ,,urwane zakończenie". Faktycznie mogłoby być ono lepsze. Jednakże nieprzeszkadzała mi taka wersja gdyż według mnie dała ona efekt ,,nagłego wybudzenia się z ciężkiego koszmaru".
Jak dla mnie film trochę niedoceniony. ,,Teksańskiej..." Toby'ego Hoopera ustępuje on bardzo mało. Po prostu klimat i fabuła były tam nieco lepsze. Poza tym obraz ten wygrywa z nakręconym pięć lat wcześniej ,,Ostatnim Domem Po Lewej".
Jest On od ,,poprzednika" ciekawszy i solidniej zrobiony.
Największym atutem ,,Wzgórz..." jest tajemniczy, agrofobiczny nastrój i fakt, że film w zasadzie nie nudzi.
Zresztą ja osobiście nie znalazłem w nim żadnych większych wad.
Zdaniem wielu osób remake nakręcony 29 lat później jest znacznie lepszy. Czy rzeczywiście tak jest o tym przekonam się już niedługo sam.
W każdym bądź razie ja starą wersję jak najbardziej polecam!
 
 
 
Vizzygoth 
Żywy trup



Wiek: 15
Dołączyła: 29 Mar 2008
Posty: 797
Skąd: Otwock
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Nie 04 Kwi, 2010   

+ scenografia!! / klimat (jak w TCM3)
+ pomysł
+ muzyka

- nie wciąga
- NIJAKI
- krzyk blondynki
- aż boli że nie wykorzystano tak dobrej koncepcji

5/10, za to czym mógł być ten film
_________________
I've got blisters on my fingers!

Francuzi zsiadają z koni, padają twarzą na ziemię, aż arcybiskup w imię Boga pobłogosławi im. Za pokutę nakazuje im tęgo walić.
 
 
 
killer clowns 
Współpracownik HO



Wiek: 27
Dołączył: 25 Maj 2004
Posty: 427
Skąd: Białystok
Wysłany: Pon 05 Kwi, 2010   

No cóż obejrzeć można,jednak moim zdaniem jest to jeden z nielicznych przypadków gdy oryginał ustępuje "rimejkowi", trochę zestarzał się ten film, jest sporo niewykorzystanego potencjału, który rozwinięto bardziej w rimejkowym następcy. 4/10 za pomysł
 
 
 
Sponsor

Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
[STRONA GŁÓWNA HO] [ALIENSGROUP] [SERWIS NEWS] [RECENZJE FILMÓW] [KSIĄŻKI] [OPOWIADANIA] [PUBLICYSTYKA] [ZAPOWIEDZI] [CIEKAWOSTKI] [SYLWETKI] [FORUM] [REDAKCJA]

Second Life forum