Poza wszelkimi minusami takimi jak niesamowita niekonsekwencja w kreowaniu świata przedstawionego ( zachowania potwora, bohaterów) film ma jednak klimat lat 80. Z całym jego kiczem, sztucznoscią, i ogólnym badziewiem królującym w tamtych czasach. Ja tak bardzo lubię ten klimat... że nie przeszkadzało mi to w ogladaniu. Jednak trzeźwe spojrzenie nakzuje przestrzec przed tym filmem bardziej wybrednych kinomanów.Sa smaczki dla fanów Lovecrafta takie jak dzieło Abdula al-Hazreda.I człowiek majacy genetyczne skłonności do jego odbierania ( po wuju czy dziadku) czyli to wszystko co w prozie Lovecrafta jest standardowym motywem. Nie ma krwawych scen, "klasycznie" jest pokazana tylko twarz ofiary.J aodbieram go podobnie jak Trupiogłowego tyle , że tam chciano na poważnie a tu nie a efekt jest ten sam, czyli jest w śmiesznie.Nawiazując do recenzji w obydwu dziełach można było sobie darowac pokazywanie potwora w całej krasie (choć tu wygladał on o niebo lepiej , tej twarzy goryla z Trupiogłowego to chyba nic nie przebije).
_________________ Jestem tak dobrym kochankiem, ponieważ dużo ćwiczę sam.
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach