_________________ Oh cool! Here come the canned pickles!
--------
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown - H.P. Lovecrαft
z takiego jednego programu co ma zwierzątko w ikonce
ja obejrzałem film i bo seansie czuje delikatny niedosyt... niby to Klątwa pełną gembą, ale coś jest nie tak... teraz już wiem co hehe można powiedzieć, że serie oglądałem od końca (najpierw amerykańską wersje, później japońską 2 kinową, 1 japońską kinową, 2 japońską telewizyjną i na końcu 1 japońską telewizyjną)... nie radze nikomu oglądać tej seri w takiej kolejności po prostu niektóre motywy będziemy znać z późniejszych części i nie będą stanowiły żadnego zaskoczenia... oczywiście dostajemy tu wszystko co może kojarzyć się nam z serią Ju-On (tylko jakoś brak takich zaskakujących, szokujących i pomysłowych histori znanych z późniejszych części... no ale to przecież sam początek )
mimo wszystko jako fan seri daje 8\10, bo gdyby nie część pierwsza nie byłoby 3 pozostałych filmów, które oceniam maxymalnie wysoko
o ile wersje kinowe (jap) sa juz b. dobrymi filmami, to imho wersje tv sa jeszcze lepsze:]
tak swietnie rozwijajacej sie atmosfery grozy nie spotyka sie czesto:)
a ze wersje tv byly wczesniej,to imho im nalezy sie wiekszy szacuneczek,tym bardziej,ze naklad na efekty specjalne wynosil tu tylko 200 jenow :]
polecam!
<heh..i ten obraz filmu-wiadomo film jest jakosci kasety vhs..co imho dodaje jeszcze bardziej charakteru filmowi>
Zdecydowanie jeśli chodzi o wersje tv i wersje kinową (?) (jap.) to ta pierwsza jest lepsza.
Bardziej straszy, ma lepszy, bardziej chory i niesamowity klimat, Kayako lepiej wygląda, miałczenie Toshio wywołuje ciary na plecach
No i tu naprawdę... klątwa dosięgnie każdego... czasem nawet nie wiadomo dlaczego (moze sie nie skupiałam, ale po prostu nie zajarzyłam co dana postać miała z domem wspólnego)
8,7/10
_________________ ... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
Wiek: 29 Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 161 Skąd: ...
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008
Dla mnie absolutna bomba. Bardzo mi się podobał. Toshio zdecydowanie wywołuje ciary na plerach, nawet je miałem podczas projekcji. Zrealizowany świetnie jak dla mnie, lubię tego typu straszaki z japonii. Dobry scenariusz, świetna gra, przerażające postacie, no polecam każdemu bo to pozycja obowiązkowa. 9/10...
_________________ The Body Count Continues...
The Day You Count On For Terror Is Not Over...
Dokładnie, prawdziwa bomba!
Najmocniejszym punktem filmu jest ścieżka dźwiękowa! Zapewniła mi kilkukrotnie nagłe skoki adrenaliny! Klimat jest świetny, czuć że zaraz coś się stanie, oczekiwanie na jump scene czasem bardziej mnie wyciskało niż właśnie sam jump Widać, że jest to pozycja niskobudżetowa - to jest chyba najlepsze, bo stanowi dowód, iż wystarczy dobry pomysł oraz talent, żeby nakręcić horror z prawdziwego zdarzenia! Ju On jest najlepszym przykładem. Na prawdę mocna ekipa nakręciła ten film
Jest ok. Klimat filmu jest taki jak byc powinien. Samo straszenie ok choc wersje tv ogladalem pozniej niz kinowki japonskie. Wersja TV lepsza niz kinowka tyle ze juz przez kinowki przyzwyczailem sie do sposobow straszenia i kinowka jako pierwsza wieksze na mnie wrazenie zrobila.
Ogolnie bardzo dobry film i jednak warto najpierw wlasnie TV wersje zobaczyc a pozniej kinowki zeby je prawdziwie docenic.
7,5/10 powinno byc ocena na jaka zasluguje ta wlasnie Ju-On.
_________________ Lux Aeterna
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach