Wiek: 22 Dołączył: 04 Lut 2006 Posty: 2460 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 01 Maj, 2006
Obajrzałem wczoraj ten film i muszę powiedzieć, że jest całkiem niezły. Ustawiłbym ten film na półce z azjatyckimi ghost story. Ma bardzo fajny klimat i jak to z ghost story bywa, niebanalną fabułę, bardzo wciągającą, a najlepsze jest to, że zaskakuje i to bardzo, nic o wspaniałej końcówce już nie mówiąc. Dobra muzyka i gra aktorów. Polecam 8/10
_________________ "Przed nami bitwa. Nie będzie z niej ani pieniędzy, ani sławy... pójdziesz ze mną?"
"Emptiness isn't misery. It's the beginning of something new."
"Jump as many times as you want... I'll jump too, and catch you"
podstawowe chyba pytanie (gdyż nic o tym nie napisałeś): Czy straszy?!
_________________ Oh cool! Here come the canned pickles!
--------
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown - H.P. Lovecrαft
Heh, dla mnie podstawowe pytanie to jest : czy trzyma w napięciu, nie nudzi ?
A jeśli chodzi o Infection to wrażenia średnie. Tak jak sporo azjatyckich horrorów dłużył mi się. Plus za umieszczenie akcji w szpitalu, fajna atmosfera, jednak nie wykorzystano tego do końca. Zakończenie strasznie zakręcone, nie zatrybiłem go za bardzo, sporo pytań miałem po oglądnięciu. Ogólnie średniak; mało ciekawy początek, wlecze sie momentami, zakończenie zagmatwane chyba na siłe, ale film posiada też kilka lepszych momentów. Bardziej przypadła mi do gustu druga część cyklu J-Horror Theater - Yogen. Infection jak dla mnie 5/10.
Wiek: 22 Dołączył: 04 Lut 2006 Posty: 2460 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 01 Maj, 2006
Asdark napisał/a:
podstawowe chyba pytanie (gdyż nic o tym nie napisałeś): Czy straszy?!
Może nie był to "Ringu", ale klimatem wychodzi obronną ręką. Może od razu powiem, że nie było momentów gdzie podskakiwałem na kanapie, wiesz, takich nagłych zwrotów, ale za to były momenty, gdzie ciarki mi po plecach przechodziły,
SPOJLER
jak pielęgniarka wytopiła sobie skórę na dłoniach, czy jak ta druga, co sobie ćwiczyła na sobie pobieranie krwi, gość który ćwiczył szycie i na końcu się okazało, że zszył innego lekarza, i ta pacjentka która cały czas głupio się śmiała jak ktoś umierał szczególnie
I KONIEC SPOJLERA
Niby nic takiego, ale lubię te azjatyckie ghost story i jak to jest odpowiednio zmontowane, aktorzy grają przekonująco, a wszystko jest okraszone fajnym podkładem muzycznym, to w odpowiednich warunkach może i straszy. Także może i się nie bałem tak, że co pochwila ciśnienie mi skakało, ale film trzymał w napięciu i to bardzo, a od czasu do czasu poziom adrenaliny we krwi potrafił podnieść. Nie wiem, czy jesteś miłośnikiem tego typu historii, ale ja jestem i film bardzo przypadł mi do gustu.
Bądź co bądź to dalej czołówka. Apropo Yogen, muszę to w końcu zobaczyć i jak będzie takie jak chociażby infection, to wystarczy.
_________________ "Przed nami bitwa. Nie będzie z niej ani pieniędzy, ani sławy... pójdziesz ze mną?"
"Emptiness isn't misery. It's the beginning of something new."
"Jump as many times as you want... I'll jump too, and catch you"
a mi sie film podobał... i to bardzo...
fakt, że film nie zawiera zbyt wielu momentów do skakania na krześle, ale akcji do podniesienia cisnienia jest tu sporo... momentów w których twórcy mogli nam zaserwowac konkretnego jumpa jest mnóstwo, a kończy sie bardzo delikatnie...
film ma wielkiego plusa za miejsca akcji... nie wiem czemu, ale mam jakąś słabośc do horrorów "medycznych" i "szpitalnych" ...
bardzo ciekawa fabuła mnie przyciagnęła od pierwszej do ostatniej minuty... nie nudziłem się ani przez moment... zresztą co chwile serwują nam taki fragment, że widz otwiera szeroko ze zdziwienia...
w tle tych wszystkich strasznych wydarzen mamy całkiem realny i dobrze nam znany wątek: brak personelu, brak pieniędzy na leki, brak sprzętu (czyżby w Japonii mieli takie same problemy jak w Polsce ? )
no i świetna, ostro zakręcona końcówka...
ja tam nie znalazłem w tym filmie żadnych minusów...
niby kolejny ghost story, ale kompletnie odbiega od filmów, które przyzwyczailiśmy się oglądac...
niesamowity film... dla mnie osobiście 10\10 (domyślam się, że wiele osób nie zgodzi sie z moją oceną, ale to MOJA ocena )
Mnie też
Wogóle zauwazyłam, że pałam coraz większą miłościa do produkcji made in japan i nie chodzi tu ytlko o filmy
Kansen to naprawdę swietny film z klimatem i ciekawą fabułą. Przyzanm sie bez bicia, że kilka scen prawie doprowadziło mnie do wyłączenia filmu... Podobało mi sie tez zakończenie szalone i jakze dwuznaczne.
Film w bardzo ciekawy sposób przedstawia nocne życie szpitala, oraz tego co sie w nim dzieje.
Jedyne co trochę działało mi na nerwy to zielona maź w nadmiernych ilościach..
Duzym plusem jest tu brak jakże klasycznej postaci z długimi czarnymi włosami, która mi osobiście juz się przejadła...
mi też sie bardzo podobał miedzy9a10 na 10 np gra aktorska jak w W11 lub przechodniach w polskich serialach i japonskie dialogi denerwowały ale co do tego drugiego to lektor ratowal sytuacje... podobała mi sie ta babka co sie ciagle brechała (łuhuhu sie usmialem jak sie pojawiała z tym skakaniem) jedni to za straszne uwazaja ale mnie akurat bawiła kobieta... może nie ładnie tak ale to tylko film pomysl i zakonczenie eleganckie moim zdaniem i mogli jedynie z tym pomyslem skoczyc do stanów i zrobić film o wiele lepiej ale nie jest źle...
Film dość ciekawy ale można było go zrobić znacznie hmm mroczniej
Szpital jest dla mnie sam w sobie miejscem strasznym ( po doświadczeniach życiowych ) jednak jako reżyser poszedłbym dalej i umieściłbym akcję w dziewiętnastowiecznym zakładzie dla trędowatych - z masą niedopowiedzeń, słabym oświetleniem, jakimś zamkniętym od lat pokojem itp.
Film dosyć oryginalnie wypada na tle innych azjatyckich horrorów, choć czegoś mi tu brakowało. Niektóre sceny wywołują ciarki na plecach - np. praktykowanie wbijania igieł przez świeżo upieczoną pielęgniarkę . Momentami ta surrealistyczna atmosfera w szpitalu kojarzyła mi się ze "Szpitalem Królestwo". Niejednoznaczne zakończenie jakoś nie zrobiło na mnie wrażenia. Chyba lepszym posunięciem w tym wypadku byłoby wyłożenie kawy na ławę.
7/10
_________________ "Kto czyta książki, żyje podwójnie".
Umberto Eco
wow ... jeden z najlepszych filmow jakie widzialem !! SPOILERY calkowicie inaczej przedstawiony problem winy i kary, problem wyrzutow suminia nie formie scigajacej pani w czarnych wlosach ale w formie walki wewnetrznej, tak naprawde nieswiadomej i przez to jescze gorszej do wygrania.. Sumienie ktora tek naprawde samo karze swojego wlasciciela, i jest jak wirus rozkladajacy od srodka tkanki, jest jak Infekcja... technicznie film zrobiony fantastycznie, klimat jakiego juz dawno nie widzialem a przede wszystkim czulem, barwonsc postaci, zywcem wyjetych z genialnego absolutnie wspomnianego "krolestwa" Larsa Von Triera (siostra przelozona, sanitariusz z karetki itd),zagluszona matem z kamery przenosi nas w metafizyczny inny wymiar normalnego szpitala, stonowana muzyka i swiatlo tylko dopelniaja calosci (genialna sala nr 1 )... pozatym samo przeslanie koncowe, problem wyborow dokonywanych przez lekarzy ktore teoretycznie sa dla nich dniem powszednim ale jednak musza odciskac swoje pietno i samo zsumowanie tych dwuch kwesti po prostu cudowne... Absolutnie nie zgadzam sie z autorka recenzji w serwisie ze ten film nie moze przestarszyc!! Ja siedzialem jak na szpilkach, ciagle zasatanwiajac sie czy to co widzieli bohaterowie jest prawda, a raczej oby to prawda sie nie okazalo !!! do teraz rece mi sie troche trzesa poza tym duzo mocnych scen, grozy i niedopowiedzen czyli to co lubie najbardziej !! 10/10 bezapelacyjnie....
_________________ This is not a revenge, this is a punishment....
zdrowo pogiąty. na początku jak zwykle ciężko się połapać kto jest kto, bo wszyscy jakoś tacy podobni sięwydają... ale potem jest lepiej. ogólnie rzecz birąc film trzyma w napięciu, a przede wszystkim przekonuje do siebie klimatem, który jest naprawdę niesamowity. nastrój jest często osiągfany w sposoby ograne, np. migoczące światła, ale w czasie oglądanie fakt, że tyle razy się to widziało naprawdę nie przeszkadza. także końcwka jest bardzo dobra, aczkolwiek czegoś w tym stylu należało się spodziewać. ogólnie prządne kino i nie jest to typowe azjatyckie ghost story w stylu kręgów czy klątw.
7/10
_________________ Nobody expects the SPANISH INQUISITION!!!
---
Hey, Daddy.
Film dobry , trzymajacy w napięciu . Trzymający dobry klimat napięcia . Ciekawy temat Infekcja . Dobra porcja grozy w wykonaniu japońskim :] . Polecam film .
8.5 /10
jak Pan wyzej, rowniez 2x powtorze, iz to film trzymajacy w napieciu
szpital nasunal mi na mysl Brookhaven Hospital z SH-czyli jak najbardziej pozytywne wrazenia:)
mile odejscie od kanonu sadakopodobnej zmory i plus za zakonczenie...polecam:)
Wiek: 27 Dołączył: 23 Maj 2006 Posty: 470 Skąd: Lublin
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007
Bardzo dobry film. Szpital przedstawiony rerwelacyjnie, aż ciarki po plecach przebiegają brrr . Od strony technicznej nie mam żadnych zastrzeżeń, muzyka , aktorstwo, wszystko było na bardzo dobrym poziomie. Praktycznie od początku trzyma w napięciu, ciekawy pomysł, jest bardzo klimatyczny - naprawdę nie spodziewałem się tego, no i super końcówka; 8,5/10
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach