Wiek: 19 Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 238 Skąd: Polska
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006
Nie wiem jakim cude dostał mi sięw ręce, ale to napewno ten film. Kurde naprawdędobry. Dośćw dobry sposób wykonany jak na tamte czasy. Mroczny i tajemniczy. Polecam ale teraz go raczej trudno dostać 8/10
Tak, tak, mroczny, tajemniczy, stylowy. Jak dla mnie troszeczkę za wolno poprowadzona akcja, jednakże widać w wielu scenach kunszt Bavy i umiejętność budowy niesamowitego wręcz klimatu. Do tego dochodzi dobre aktorstwo i wspaniała scenografia. Film polecam ale tylko wielbicielom kina lat 60.
Solidny film grozy który polecam lubującym się w klimatycznych horrorach.
Tajemnicza, mroczna atmosfera, znakomite zdjęcia, piękna sceneria z typowymi tradycyjnymi elementami typu ruiny, mgła, posępne drzewa, cmentarz i nagłe podmuchy wiatru sprawia że obraz ten jest wielce urokliwy.
W całości zgadzam się z autorem recki co do plusów i minusów. Mi również aktorstwo wydawało sie momentami zbyt ekspresyjne, ale ta teatralność nie aż tak bardzo przeszkadzała.
Sama historia nie była zbyt zawiła, ale ciekawa i było trochę zaskoczeń. Jednak atmosfera jest najmocniejszym punktem tego filmu.
7,9/10
_________________ ... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
Świetny film !
Przede wszystkim bardzo nastrojowy. Doktor przyjeżdżający do wioski odciętej od świata, ostrzegany przed złem i kilka podobnych temu smaczków od razu mi się skojarzyły z kultowymi pozycjami wytwórni Hammer traktujące o hrabi Draculi. Rewelacyjne sceny na cmentarzu - panuje tam genialny klimat, mgła, wiatr, te kolory - po prostu mistrzostwo świata! Dalej mamy ciasne uliczki, gotyckie budowle, jakieś ruiny, ogromne wille, gospodę no i mroczną tajemnicę - po prostu klimat przez duże K ! No i standardowo piękne aktorki w rolach głównych Warto obejrzeć - Mario Bava dał wspaniały popis jak nakręcić horror przy prawie całkowitym braku krwawych scen za to w iście bajkowej scenerii.
POLECAM
P.S.
W recenzji pojawia się wzmianka o tym, iż film jest m.in. z pogranicza giallo. Bardzo jestem ciekaw, w którym miejscu, ponieważ jest to kompletna bzdura.
Mi się niespecjalnie podobał. Nie odczuwałem za bardzo tego klimatu, którym się wszyscy zachwycają. Nie było ani mrocznie, ani stylowo, a scenografie, które miały budować klimat (wiadomo, noc, cmentarz, mgła, wiatr, drzewa...) wydały mi się zbyt sztuczne i za bardzo rzucające się w oczy, iż to tylko atelier. Jakoś specjalnie zjawy dzieci nie potrafią na mnie zrobić wrażenia, a i sama historia wydała mi się dość nudnawa, do tego postacie były nijakie (brak kogoś charakterystycznego nie licząc łysola). Nie czułem ręki Bavy w tym filmie, jakby się nie przykładał i mu się w ogóle nie chciało. Była, co prawda garść Bavovskich sztuczek, ujęć i zagrywek, ale to zdecydowanie za mało. Jak na razie najsłabszy film Bavy jaki widziałem.
Zero emocji, a i zmysł estetyczny nie został pobudzony, więc:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach