Forum dyskusyjne serwisu Horror Online Strona Główna Forum dyskusyjne serwisu Horror Online
Forum strony Horror Online - kompendium wiedzy o horrorze.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Aliensgroup

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
TETSUO - Shinya Tsukamoto - 1988
Autor Wiadomość
Sabbath 
V.I.P.



Wiek: 28
Dołączył: 13 Sty 2004
Posty: 1192
Skąd: Tarn.Góry
Wysłany: Nie 12 Lut, 2006   TETSUO - Shinya Tsukamoto - 1988

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=447

Zapraszamy do dyskusji!
 
 
 
Jormungand 
Powstały z martwych



Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 452
Skąd: Sodoma
Wysłany: Nie 12 Lut, 2006   

Trudny w odbiorze film. Niekiedy wręcz fascynuje, niekiedy denerwuje swą chaotycznością i irracjonalizmem. Bardzo dobry klimat, który niestety po 2/3 czasu trwania filmu bezpowrotnie przemija. Świetna jedna z początkowych scen z umieszczaniem w nodze metalowej rury. Trudno mi było przebrnąć przez ten film, zwłaszcza że nastawiony na niego byłem raczej jak na kino gore. Film na siłę stara się być psychodelicznie - industrialny, przez co obfituje w dłużyzny i czasem przynudza. Bardzo podobała mi się scena z ukazaniem tego"innego świata"[nie wiem, jak to dokładnie określić - chodzi mi o scenę z ukazaniem rozkałdu zwłok w worku i całego, schizofrenicznego otoczenia] oraz efekty z topieniem się metali. \Za to jedną z głupszych była scena zamykająca, pomysł z "odrzutowymi nogami" :mrgreen: i wysuwaną szyją...
_________________
I'm back to put it in motion
I'm back to tell you no lies/

so lock your doors honey crawl under your bed
the aliens are here to resurrect the dead
 
 
 
Sakura 
Zainfekowany



Wiek: 22
Dołączyła: 13 Lip 2005
Posty: 32
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 15 Lut, 2006   

Przed rozpoczeciem seansu warto blizej zapoznac sie z postacia Shinyi Tsukamoto i jego wizja kina – dzieki temu latwiej jest polapac sie w Tetsuo i zrozumiec „co autor mial na mysli”. Film swietny od str technicznej: czarno-biale zdjecia, dynamiczny montaz niczym z teledysku, doskonale dobrana muzyka. Tematyka rowniez ciekawa: zagrozenie ze strony rozwoju techniki, rozne sposoby przystosowywania sie czlowieka do zmieniajacego sie swiata. Momentami Tetsuo jest meczacy i brutalny. (Dla niektorych pewnie bedzie to zaleta, jednak na mnie polaczenie brutalny + meczacy nie dziala najlepiej…). Jednak z powodu przeslania, bezkompromisowosci, a takze formy naprawde warto go obejrzec. Zwlaszcza, ze nie jest to film obok ktorego mozna przejsc obojetnie.
_________________
I colori, i miei colori, escono dalle mie vene.
Sono dolci, i miei colori, dolci come l'autunno...
 
 
 
Jormungand 
Powstały z martwych



Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 452
Skąd: Sodoma
Wysłany: Czw 16 Lut, 2006   

Dla mnie największym plusem był chyba jednak mimo wszystko wyglad filmu. Wspomniana czerń i biel, chaotycznie zmieniające się ujęcia i wrażenie, że film kręcił świadek wydarzeń, a nie kamerzysta powodują, że film warto zobaczyć ze względu na chociażby te kwestie
_________________
I'm back to put it in motion
I'm back to tell you no lies/

so lock your doors honey crawl under your bed
the aliens are here to resurrect the dead
 
 
 
Patison 
Powstały z martwych



Wiek: 66
Dołączył: 12 Maj 2006
Posty: 479
Skąd: spod Napleta
Wysłany: Pią 21 Lip, 2006   

Super film!!! Ze względu na swą formę, wymowę i muzykę.
Chłodny, industrialny i mroczny klimat. Fajowo ukazane przekształcanie się człeka w maszynę. Sporo schizów, trochę gore a do tego bardzo intensywna, chora muza, która idealnie pasuje do obrazu. Wszystko to w sposób niezwykły oddziałuje na widza. W dalszych partiach filmu montaż staje się wyjątkowo extremalny, dynamiczny i chaotyczny, co na pewno nie czyni Tetsuo łatwym w odbiorze, ale przynajmniej interesującym i oryginalnym.
Najlepiej oglądać z głośno nastawionym dźwiękiem i/lub w słuchawkach - wtedy film jeszcze więcej zyskuje...Jak dla mnie to 9 lub nawet 10/10
_________________
::: v o i v o d :::
 
 
 
Łukasz 
W stanie rozkładu



Wiek: 27
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 248
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pią 21 Lip, 2006   

Faktycznie film, jeśli nie wybitny, to napewno jedyny w swoim rodzaju (czego niestety nie mogę powoedzieć o Body Hammer). Sam motyw przewodni coraz to większej ingerencji technologii w ciało głównego bohatera jest ukazany na tyle brutalnie i drastycznie, że potrafi zniesmaczyć a nawet w specyficzny sposób przeraźić. Kiedy nasz protagonista wyglądem zaczyna przypominać cyberpunkową wersję dziwacznego wielkoluda skrzużowanego z jakimś stworem z mitologii Cthulhu groteska osiąga swój punkt kulminacyjny i nie sposóbchyba zostać obojętnym. Wzrok przukuwa również nietypowa kolorystyka jak i chaotyczne, przyspieszone ujęcia oraz przedstawienie kwestii seksualności. 8,5/10
 
 
 
Patison 
Powstały z martwych



Wiek: 66
Dołączył: 12 Maj 2006
Posty: 479
Skąd: spod Napleta
Wysłany: Pią 21 Lip, 2006   

Łukasz napisał/a:
Faktycznie film, jeśli nie wybitny, to napewno jedyny w swoim rodzaju (czego niestety nie mogę powoedzieć o Body Hammer).


dokładnie. Tak się składa, że "Body hammer" widziałem przed jedynką i film nie zrobił na mnie większego wrażenia. Brak w nim dzikości i świeżości jedynki...
_________________
::: v o i v o d :::
 
 
 
Mortician 
W agonii



Wiek: 24
Dołączył: 19 Lut 2004
Posty: 121
Skąd: LDZ
Wysłany: Sob 22 Lip, 2006   

strasznie wykręcone kino i dosyć cięzko się ogląda ale warto przebrnąć przez ten film, co dopiero udało mi się za 2 albo 3 seansem :) czysta esencja industrialu. rewelacja.
_________________
jaranie uspakaja jak......lataja…ce motylki :D
 
 
 
dux 
Zombie pożeracz mięsa



Wiek: 22
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1919
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006   

UWAGA! W TEKŚCIE MOGĄ WYSTĄPIĆ SPOJLERY!

Po przeszło ponad roku i paru seansach więcej stwierdziłem, że ten cały industrial ma jednak swój urok, a im bardziej film się rozkręca, tym większy surrealizm bije z ekranu... a i z chartyzmu da się coś wydobyć, pod warunkiem, że się tego chce.
Podsumowując - film bardzo ciężki w odbiorze, i ciężko mi o nim pisać bo wydaje mi się, że tak naprawdę do końca go nie zrozumiałem. Czarno-biały obraz chociaż z początku i przy pierwszym zetknięciu z filmem trochę drażnił, nadaje mu jednak charakterystyczny klimat, co przy tematyce i sposobie narracji? tak chaotycznej daje efekt in plus. Tak więc, jeszcze raz - kino chaotyczne i bardzo ciężkie w odbiorze, a na przeciwko właśnie fabuła, gore, klimat no i ta muzyka, po prostu chora, też świetna robota.
Uważam, że każdy powinien przekonać sie sam i pomimo wszystko film ten zobaczyć, bo pomimo, że dziwnie się nadal czuję myśląc o tym filmie, to ani razu nie przeleciała mi przez głowę myśl, że straciłem tą godzinkę, a wręcz przeciwnie.
No i teraz ocena. I tutaj mam zgryz, czy grzechem byłoby wystawienie ocenki maxymalnej?

...tym bardziej, że za każdym kolejnym razem przekonuję się, że film pozwala na mnogie interpretacje. Tsukamoto zaś wyrasta w oczach widza na reżysera, jakich współczesnemu kinu poważnie brakuje, dobrze, że każdy jego kolejny obraz stara się być oryginalny i nieokiełznany, ciężki do zrozumienia i jakby nieujarzmiony, nieskrępowany poprawnością polityczną jaka nadal panuje w zachodnim kinie. Tym bardziej zachęcam do bliższego zapoznania się z jego twórczością, bo to gra warta świeczki, a grzechem byłoby nie zobaczyć prawdopodobnie najlepszego jego filmu... czyli klasyki cyberpunku, połączonego z obrzydliwym splatterem "Tetsuo". Każdy winien zapoznać się z tym arcydziełem :!:
Ostatnio zmieniony przez dux Sob 25 Lip, 2009, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
MauZ 
Żywy trup



Dołączył: 17 Kwi 2005
Posty: 919
Skąd: Bydgoszcz
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

obejrzałem film i ciężko mi w sumie cokolwiek powiedzieć...
od początku zostajemy wciśnięci w fotel.... scena z rurą na sam początek, następnie ucieczka głównego bohatera pzed miłą panią ;)
cały film dostajemy tak psychodeliczny, industrialny, ciężki jak maszyny w fabryce klimat...
o ile przez większą część filmu rozumiałem o co chodzi, o tyle w końcówce dostajemy taki natłok obrazu i fabuły, że ciężko sie połapać, a tym bardziej myśleć nad rozumieniem filmu...
cały czas udawało mi sie interpretować fabułe i odczytywać symbole zawarte w filmie, aż do wspomnianej końcówki gdzie miałem już kompletną wode z mózgu :)
właśnie symbole do odczytania w filmie to mistrzowska robota... jest tego tyle, ile mozliwości rozumienia, czyli cały ogrom...
filmu nie da się opisać, to trzeba obejrzeć... co prawda istnieje ryzyko, że kompletnie nie spodoba nam sie ten film i poczujemy, że straciliśmy godzine życia... ale jeżeli komuś przypadnie do gustu ten film to będzie o nim pamiętać do końca swoich dni ;)
9\10 (byłoby 10\10 gdyby nie ta końcówka ;) )
 
 
 
NEKRomantik 
Świeże mięso



Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 7
Skąd: wild east
Wysłany: Pon 08 Sty, 2007   

Sakura napisał/a:
Przed rozpoczeciem seansu warto blizej zapoznac sie z postacia Shinyi Tsukamoto i jego wizja kina – dzieki temu latwiej jest polapac sie w Tetsuo i zrozumiec „co autor mial na mysli”.

Zgadzam się w 100%. Warto zapoznać się z całym dotychczasowym dorobkiem tego nietuzinkowego reżysera, aby prześledzić dokładnie ewolucję jaką przechodziła jego filmowa twórczość. Bez wątpienia jego pełnometrażowy debiut, o którym mowa, jest spośród wszystkich jego filmów obrazem najbardziej "agresywnym" od strony formalnej, bezlitośnie atakującym widza - industrialna muzyka (według mnie odgrywająca niepoślednią rolę w budowaniu klimatu), czarnobiałe zdjęcia, szybkość przesuwania kadrów..mocne środki, które raczej nie pozostawiają obojętnym. Tsukamoto w doskonały sposób przedstawił postępujący proces oddalania się od natury człowieka żyjącego w wielkiej metropolii. Człowiek staje elementem zespolonym w jedną całość z wielkomiejskim organizmem i wydaje się, że nie ma przed tym ucieczki. Jak dla mnie 10/10 za bezkompromisowość i mocne uderzenie...
 
 
 
Przemo 
Żywy trup



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 917
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 18 Sty, 2007   

Bardzo ciezki film, ktory wywarl na mnie ogromne wrazenie. Bardzo nietypowy klimat, dziwne "jazdy",nietypowe gore. Mysle ze pod wzgledem niesamowitego przekazu moge polozyc na polce obok Begotten i Eraiserhead. Naprawde MOCNE kino. Na pewno dlugo niezapomne tego dziela i wlacze jeszcze nie raz :!:
_________________
GET THEM OFF ME !!!!
 
 
 
Cabal999 
Żywy trup



Wiek: 29
Dołączył: 06 Cze 2004
Posty: 704
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Nie 11 Lis, 2007   

Film-manifest stylów cyberpunk i splatterpunk na dodatek, ceniony przez samego Williama Gibsona. Poza tym, noszący wszelkie znamiona dzieła kultowego: na poły amatorskie wykonanie, czarno-białe zdjęcia, plus niesamowita mieszanka czarnego humoru oraz dosłownego seksu i przemocy. W pierwszej połowie atmosfera industrialnego koszmaru utrzymana jest znakomicie, jednak po pamiętnej scenie przekształcenia głównego bohatera i wyjawieniu prawdy o losie ukrytego w świecie industrialnym demona/ducha wszystko dąży w stronę komiksowości i przydługiego starcia obu antagonistów. Znakomite, mroczne zdjęcia (choć niekiedy zbytnio surrealistyczne) plus adekwatna mechaniczna muzyka i teledyskowy montaż – ten ostatni zabieg chwilami niezbyt służy filmowi, stając się ledwie znośnym przy 68 minutowym seansie. Generalnie, jeden z obrazów zapadających w pamięć, choć przekładający formę nad warstwę treściową…
_________________
http://edinho.fm.interii.pl/Image032.jpg
 
 
 
Maciek 
W agonii



Dołączył: 13 Paź 2005
Posty: 173
Skąd: Głubczyce
Wysłany: Pon 12 Lis, 2007   

Nie za bardzo wiedziałem czego spodziewać się po tym filmie ale jak go obejrzałem to opadła mi szczena :mrgreen:
Jakoś nigdy nie przepadałem za cyberpunkiem ale chyba to się powoli zmieni.
_________________
Return Of The Living Beat.
 
 
 
Rotten 
Powstały z martwych



Wiek: 21
Dołączył: 29 Cze 2006
Posty: 524
Skąd: Lubsko
Wysłany: Wto 11 Gru, 2007   

ten film naprawde mi się podobał,sceny połączone z muzyką wywarły na mnie wielkie wrażenie. szczególnie zabawa kamerą oraz metaliczne dzwięki bijące z ekranu. Gra aktorów oraz przemiana bohatera. No i przede wszystkim film jest czarno-biały co bardzo lubie. Niestety pod koniec zaczal za bardzo kojarzyć mi się z Power rangers. Ale ogólne wrażenie jest powalające i co tu zasługuje na pochwałe to muzyka która towarzyszy obrazowi, miodzio
_________________
Eszku Keszku Marakeszku
 
 
 
Sponsor

Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
[STRONA GŁÓWNA HO] [ALIENSGROUP] [SERWIS NEWS] [RECENZJE FILMÓW] [KSIĄŻKI] [OPOWIADANIA] [PUBLICYSTYKA] [ZAPOWIEDZI] [CIEKAWOSTKI] [SYLWETKI] [FORUM] [REDAKCJA]

Second Life forum