Wiek: 66 Dołączył: 12 Maj 2006 Posty: 479 Skąd: spod Napleta
Wysłany: Sro 13 Wrz, 2006
Troche długo się rozwija ale nie nudzi a potem juz trzyma poziom. Bardzo ładne lokacje - m.in. ruiny zamku + cmentarz. Klimat wydaje się tu być najważniejszym elementem.. no i dobrze.
Na gore w ogóle nie liczyłem, ale miło się rozczarowałem, gdyż było pare "softgorowych" scenek w późniejszych partiach filmu. Ładna "pani zombie" . Muzyka taka sobie, czasami przypomina muzykę do cyklu "w starym kinie". Ciekawy wygląd zombie-mnichów-rycerzy zakonnych, z wyj. drętwych i nienaruralnych dłoni...7/10
Film ciekawy ale trzeba przyznać że dla cierpliwego widza (choć da się wytrzymać). Pierwsze pojawienie się templariuszy na koniach mnie powaliło. Serio. Potem akcja nieco spada na drugi plan. Oprócz świetnie wyglądających czarnych charakterów (pomijając te nieszczęsne dłonie) możemy nacieszyć oczy urodą aktorek. Muzyka pasuje więc plus za to. Garść krwszych scenek też się znajdzie. Mimo iż twórcy trochę za dużo czasu poświęcili wątkom pobocznym to jednak warto się z tym starym horrorem zapoznać bo zakapturzone trupy na koniach robią wrażenie a klimat też jest dobry (dla tych którzy potrafią go docenić ).
Jakby nie było klasyka kina grozy, niesłusznie zapomniana. Akcja rozwija się w wolnym tempie, to prawda, ale klimat ruin zamku i postacie templariuszy-zombie są wręcz oszołamiające. Zwłaszcza sekwencje z żywymi trupami na koniach robiąolbrzymie wrażenie. Efekty specjalne jak na owe czasy niezłe, kilka lekko krwawych momentów i dobrze zrobiona jak na 1971 r. scena palenia się żywcem. Oczywiście, można czepiać się mało ciekawych bohaterów i tempa akcji, ale plusy tego filmu przeważają wszystko.
8,5/10
Akcja rozwija się w wolnym tempie, to prawda, ale klimat ruin zamku i postacie templariuszy-zombie są wręcz oszołamiające. Zwłaszcza sekwencje z żywymi trupami na koniach robią olbrzymie wrażenie
zgadza się, to największy atut filmu, ja bym jeszcze dodała warstwę dźwiękową.
Co do minusów to:
-głupie zachowanie bohaterów, słabe aktorstwo, naciągane akcje i na silę wciśnięta blondynka na plakacie z filmu, której w nim nie ma :]
ode mnie 6/10
_________________ ... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
zgadza się, to największy atut filmu, ja bym jeszcze dodała warstwę dźwiękową.
Co do minusów to:
Chóry i odgłosy 'porykiwania' żywych trupów to chyba jeden z największych atutów tej serii.
Wendy napisał/a:
głupie zachowanie bohaterów, słabe aktorstwo, naciągane akcje i na silę wciśnięta blondynka na plakacie z filmu, której w nim nie ma :]
Zaraz zaraz dajesz jako minus brak w filmie blondynki, która jest na plakacie? To byś się dopiero musiała zdziwić oglądając wersję recut ze stanów pt 'Revenge from Planet Ape' gdzie dwuminutowe intro miało zasugerować, że żywe trupy to pozostałości po cywilizacji małp! Czego to ludzie nie wymyślą żeby zarobić na popularności jakiejś serii.
Głupie zachowanie bohaterów? Raczej średniej jakości scenariusz bo można było to jakoś inaczej rozwiązać, natomiast nie można filmowi odmówić nieprzewidywalności bo kilka razy zostałem priorowo zaskoczony, z zakończeniem włącznie.
Btw jak możesz twiedzić, ze aktorstwo było słabe skoro zapewne oglądałaś wersje z angielskim dubbingiem, gdzie podkład głosów nie ma nic wspólnego z aktorami.
Ogólnie świetne kino, dla mnie lepsze i ciekawsze od wszystkich dokonań Romero razem wziętych. Szkoda, tylko, że w dwójce Ossorio korzystał w wielu przypadkach z tych samych ujęć co w jedynce.
Głupie zachowanie bohaterów? Raczej średniej jakości scenariusz
no chciałam to jakoś oględnie nazwać, ale takie czy inne zachowania pewnie były podyktowane scenariuszem który w tych aspektach błyskotliwy nie był - przykład -
Spoiler:
koleś z kozikiem 2 minuty sterczy w miejscu, patrzy na wstające trupy i zamiast spier... czeka az całkiem go otoczą , prawie wszyscy czekali az powolne trupki ich dosięgną
Critters napisał/a:
Btw jak możesz twiedzić, ze aktorstwo było słabe skoro zapewne oglądałaś wersje z angielskim dubbingiem, gdzie podkład głosów nie ma nic wspólnego z aktorami.
wrong, gadali po hiszpańsku, a to nie ma nic do aktorstwa nie najwyższych lotów a może nazwać je b-klasowym?
Critters napisał/a:
Zaraz zaraz dajesz jako minus brak w filmie blondynki, która jest na plakacie?
jakies takie tandetne mi się to zagranie wydaje
_________________ ... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
no chciałam to jakoś oględnie nazwać, ale takie czy inne zachowania pewnie były podyktowane scenariuszem który w tych aspektach błyskotliwy nie był - przykład
Akurat ta zagrywka w mojej opinii, nie jest jakoś szczególnie idiotyczna. Nie wierzysz w istnienie czegoś co nagle pojawia ci się przed oczami, więc przez kilka chwil nie możesz się otrząsnąć i z tym oswoić. Ponadto w grę wchodzi też czynnik strachu. Jeżeli wchodząc na egzamin człowiekowi mogą uginać się nogi i potrafi stać jak zaklęty, to tymbardziej można czegoś takiego doświadczyć na widok rycerzy zombie powstających z mogił, dyby takowi istnieli
Wendy napisał/a:
wrong, gadali po hiszpańsku, a to nie ma nic do aktorstwa nie najwyższych lotów a może nazwać je b-klasowym?
Hiszpański podobnie jak wszelkie Azjatyckie języki a nawet Włoski ma taką wymowę i ekspresję w wymowie, że jeśli ktoś tych języków nie zna, to aktorstwo zawsze wyda mu się kiepskie, nawet jeśli takie nie jest. Mnie dialogi po hiszpańsku nieodzownie kojarzyły się z róznymi telenowelami z Ameryki Płd, ale że nie szprecham tym językiem nie potrafiłbym jednoznacznie określić, czy było to kiepskie aktorstwo, bo mimika bohaterów była moim zdaniem ok, nieco archaiczna jak i sam film, ale ok.
Wendy napisał/a:
a może nazwać je b-klasowym?
Nie ma czegoś takiego jak aktorstwo b klasowe. B klasowe to są filmy a i to pojęcie bywa mylące (bo jak można nazwać b klasą film za 10-15 zielonych baniek to ja nie wiem). Nawet aktor, który gra w b- z klasowych produkcjach a zna się na swojej robocie, zrobi to dobrze.
Doskonały przykład. Lance Henriksen, legenda kina, która ostatnio grywa głównie w niskobudżetówkach i bez względu na to jak beznadziejny by dany film nie był, to aktorstwo Lance'a jest wybitne. Albo się ma talent/warsztat albo się nie ma
Wendy napisał/a:
jakies takie tandetne mi się to zagranie wydaje
Tylko, że za plakaty bardzo często odpowiada producent nie reżyser, więc oceniając film, ciężko mieć pretensje do reżysera o plakat.
W dzisiejszych czasach 90% plakatów 'oszukuje' widza.
Akurat ta zagrywka w mojej opinii, nie jest jakoś szczególnie idiotyczna. Nie wierzysz w istnienie czegoś co nagle pojawia ci się przed oczami, więc przez kilka chwil nie możesz się otrząsnąć i z tym oswoić. Ponadto w grę wchodzi też czynnik strachu.
tym bardziej jakby sie bał to by uciekł, sparaliżowanie szokiem trwało nienaturalnie długo, wszyscy by spokojnie uciekli przed zombiakami... no ale wtedy nie byłoby filmu jeszcze scena
Spoiler:
gwałtu - kretyńskie zachowanie laski po fakcie po prostu siedzi spokojnie zamiast szukac swojego przyjaciela, nie naciągajmy tutaj kolejnym szokiem, bo okaże sie ze każda soba w tym filmie to bezwolna kukła
brzmienie języka nie deprecjonuje oceny filmu, też ogladam rózne produkcje obcojęzyczne i mowa nie przesłania mi całej gry aktorskiej, poza tym uwielbiam hiszpański. mi po prostu gra sie nie podobała, była raczej zbyt ekspresyjna momentami, recenzent z drugiej strony nazwał ją "sztywnawą" - tak czy siak nie idealna, skoro mnie raziło
nie poradzę że ogólnie średnio spodobał mi się film który uwielbiasz
_________________ ... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
nie poradzę że ogólnie średnio spodobał mi się film który uwielbiasz
Nie uwielbiam. Cenię wysoko, ale nie jest to film do którego prędko wrócę, więc argument nietrafiony. Zwróciłem jedynie uwagę na bardzo częste przy twoich ocenach fatalne argumentacje bądź wydumane minusy.
Odnośnie sceny ze spoilera to widać, że nie zrozumiałaś wydźwięku tej sceny, która jest niezwykle podobna do sceny gwałtu w 'Straw Dogs'. Oczywiście panienka z filmu de Ossorio nie jest godna nawet położyć się przy znakomitej aktorce jaką jest Susan George, dlatego też nie wyraziła tego może tak dobrze jak ona, ale scena podobna. Jeśli film Peckinapatha oglądałaś to zapewne wiesz o co mi chodzi, jeśli nie to daj znać a wytłumaczę co mam na myśli.
Wendy napisał/a:
tym bardziej jakby sie bał to by uciekł, sparaliżowanie szokiem trwało nienaturalnie długo, wszyscy by spokojnie uciekli przed zombiakami... no ale wtedy nie byłoby filmu jeszcze scena
Bzdura. Widać nigdy nie przytrafiło ci się nic strasznego, niespodziewanego bo ludzie, gdy są przerażeni często są zbyt sparaliżowani strachem by się poruszyć. Owszem niektóre sceny są nieco naciągane, ale nie przesadzajmy z totalną głupotą.
Zwróciłem jedynie uwagę na bardzo częste przy twoich ocenach fatalne argumentacje bądź wydumane minusy.
bardzo częste? no proszę, to na razie dopiero druga nasza dyskusja
Critters napisał/a:
nie zrozumiałaś wydźwięku tej sceny, która jest niezwykle podobna do sceny gwałtu w 'Straw Dogs'.
nie widziałam tego filmu, może się kiedyś zapoznam z tym filmem Peckinpaha, ale "Tombs..." oceniam indywidualnie; tak wiem, nie doświadczyłam tego co ta panna i pewnie dlatego jej zachowanie wydaje mi sie nielogiczne
Critters napisał/a:
Owszem niektóre sceny są nieco naciągane, ale nie przesadzajmy z totalną głupotą.
nigdzie nie napisałam o totalnej głupocie, więc masz rację nie przesadzajmy
podsumowując:
Critters napisał/a:
sceny są nieco naciągane
Critters napisał/a:
średniej jakości scenariusz
= 6/10 ode mnie still
pozdrawiam
_________________ ... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
bardzo częste? no proszę, to na razie dopiero druga nasza dyskusja
Nie za każdym razem chce mi się na ten temat dyskutować zwłaszcza jeśli dany film kompletnie nie jest wart żadnej dyskusji moim zdaniem
Wendy napisał/a:
Peckinpaha
Przepraszam, zawsze jakoś pomylę to 'przeklęte' nazwisko
Wendy napisał/a:
ale "Tombs..." oceniam indywidualnie; tak wiem, nie doświadczyłam tego co ta panna i pewnie dlatego jej zachowanie wydaje mi sie nielogiczne
No to proponuję się głębiej zastanawiać podczas oglądania filmów nad ich wymową bo mnie nie chodziło o to, że to jakieś odniesienie do sytuacji ze 'Straw Dogs' (zresztą nie wiem, czy 'Tombs..' nie nakręcono ciut wcześniej), tylko podobna sytuacja.
Doceniam wysoką kulturę dyskusji z twojej strony. To tak rzadko spotykane...
No to proponuję się głębiej zastanawiać podczas oglądania filmów nad ich wymową bo mnie nie chodziło o to, że to jakieś odniesienie do sytuacji ze 'Straw Dogs' (zresztą nie wiem, czy 'Tombs..' nie nakręcono ciut wcześniej), tylko podobna sytuacja.
zawsze staram się głębiej zastanawiać, może tym razem mi umknęło, a że jestem zawsze otwarta na sugestie i zaciekawiłeś mnie to Straw Dogs obejrzę jak najszybciej
Critters napisał/a:
Doceniam wysoką kulturę dyskusji z twojej strony. To tak rzadko spotykane...
staram się
_________________ ... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach