Forum dyskusyjne serwisu Horror Online Strona Główna Forum dyskusyjne serwisu Horror Online
Forum strony Horror Online - kompendium wiedzy o horrorze.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Aliensgroup

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
ONIBABA - Kaneto Shindô - 1964
Autor Wiadomość
adach 
Redaktor



Wiek: 36
Dołączył: 24 Kwi 2005
Posty: 709
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 12 Lut, 2006   ONIBABA - Kaneto Shindô - 1964

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=655


Zapraszamy do dyskusji o tym filmie.
_________________
Pozdrawiam

Adach
 
 
 
Yoorask8 
V.I.P.



Wiek: 23
Dołączył: 01 Mar 2005
Posty: 1027
Skąd: Bergen St.
Wysłany: Pią 25 Sie, 2006   

Jeśliby film rozpatrywać jako horror, sprawdza się marnie i to bardzo, jest to taka opowiastka z dreszczykiem, dająca do myślenia. Można sobie snuć swoje interpretacje wydarzeń i to mi się podobało, chociaż przyznaje, że gdyby Lohikaarme mnie nie "przygotował" swoją recenzją, moja opinia wyglądałaby inaczej ;) W filmie występuje żadko spotykany w horrorach klimat staro-japoński, co bardzo przypadło mi do gustu, chociaż akcja dzieje się na totalnym odludziu, czuć, że do naszych czasów jeszcze daleko. :D Szczerze mówiąc, przez większość filmu nie dzieje się nic nie zwykłego, wręcz powiedziałbym nic ciekawego, co może nudzić i nie dawać nadzieji, że cokolwiek się wydarzy, ale wreszcie pojawia się tytułowy, moim zdaniem dość ciekawy wątek (który rzecz jasna ma kluczowy związek z peirwsza połową filmu). Nie ma gore, nie ma duchów, żadnych przybyszy z kosmosu a jednak jest coś niespokojnego, wywołującego dreszcze w dalszej części tego obrazu. Moim zdaniem "Kobieta-Diabeł" to dobry film, polecam choćby tym, którzy lubią antyki i trochę pogłówkować przed snem. :mrgreen:
 
 
 
Wendy 
Żywy trup



Wiek: 27
Dołączyła: 24 Paź 2007
Posty: 969
Skąd: Gliwice
Wysłany: Czw 05 Lis, 2009   

zachęcona po obejrzeniu Kuroneko sięgnęłam po Onibabę

Ta sama klasa, bez dwóch zdań. Choć Kuroneko miał w sobie większy ładunek grozy i niesamowitości.
Tutaj znów mamy świetną Nobuko Otowę w roli starej szczwanej lisicy.
Ta ciekawa historia z zaskakującym finałem może być traktowana jako przypowieść, a po seansie można wysnuć z niej różne wnioski.
Film ma specyficzny, chyba zarezerwowany dla starych azjatyckich produkcji klimat i oprawę wizualną, oraz udźwiękowienie - w tym cały urok i największy atut takich produkcji.
Chcę więcej! rzućta tytułami znawcy :P
_________________
... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
 
 
 
Krzysztov 
Redaktor Naczelny



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 554
Skąd: stąd
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009   

Wendy napisał/a:
Chcę więcej! rzućta tytułami znawcy :P


Pewnie mnie miałas na mysli ;-)
Warto zatem zapozanć się z twórczością Nobuo Nakagawy, a zwłaszcza z:
Kaidan Kasane-ga-fuchi (The Ghost of Kasane Swamp, 1957), Borei kaibyo yashiki (Black Cat Mansion, 1958), Kaidan hebi-onna (The Snake Woman, 1968) a przede wszystkim z dwoma najsłynniejszymi filmami Nakagawy - Tôkaidô Yotsuya kaidan (The Ghost of Yotsuya Kaidan, 1959) oraz Jigoku (Hell, 1960) - pierwszym znaczącym w dziejach gatunku filmem gore.

Poza tym istnieje cały nurt filmów o kocich demonach, bakeneko (kabiyo)
http://www.weirdwildrealm.com/f-kaibyo.html

A romantyczne ghost story znajdziesz w kolejnych adaptacjach jednej z najsłynniejszej z japońskich legend - Botan-dôrô
http://www.weirdwildrealm.com/f-botan-doro.html

Polecam zwłaszcza film z 1968 r. Satsuo Yamamoto. Bardzo ładny film i historia po japońsku romantyczna. :smile:
 
 
 
Asdark 
Zombie pożeracz mięsa



Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 1657
Skąd: R'lyeh
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009   

Krzysztov napisał/a:
Pewnie mnie miałas na mysli

Nie ma to jak wrodzona skromność ;)

Ja ze swojej strony mogę polecić Kwaidan - najpierw książka, później film :)
_________________
Oh cool! Here come the canned pickles!
--------
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown - H.P. Lovecrαft
 
 
 
Wendy 
Żywy trup



Wiek: 27
Dołączyła: 24 Paź 2007
Posty: 969
Skąd: Gliwice
Wysłany: Nie 08 Lis, 2009   

Asdark napisał/a:
Krzysztov napisał/a:
Pewnie mnie miałas na mysli

Nie ma to jak wrodzona skromność

a właśnie że miałam m.in. Naczelnego na myśli :P
dziękuję za tytuły i mam nadzieję że spodobają mi się równie bardzo jak Onibaba , i będą równie nastrojowo i wizualnie magiczne i urzekające.
_________________
... a kiedy rozum śpi, budzą się potwory
 
 
 
Night Chariot 
W agonii



Wiek: 17
Dołączył: 23 Sty 2008
Posty: 176
Skąd: Mława
Wysłany: Nie 14 Lut, 2010   

Nigdy dwie strony w sprawie, czy omawiany tytuł to horror lub nie, nie zejdą się bo to naprawdę dyskusyjny temat. Ja należę do tych co w "Onibabie" Kaneto Shindô dostrzegają kino grozy i to w swej najczystszej, nieskażonej postaci. Porośnięte wysoką trawą bagniska- które w pewnym sensie mogą symbolizować samo życie, niebezpieczne, tajemnicze, pełne pułapek, klaustrofobiczny klimat, końcowy motyw z maską, ujawnianie zwierzęcych instynktów, gdy chodzi o kwestie przetrwania bohaterów, czy pojawienie się, tak w filmach grozy ważnego elementu - krwi, w scenie z młotkiem i maską, same świadczą o tym jak "Onibaba" wpisuje się w estetykę horroru.
Film bazuje na buddyjskiej przypowieści "A Mask with Flesh Scared a Wife", która została pięknie przedstawiona i wzbogacona pobocznymi wątkami. Praca kamery, gra aktorów jest tu najwyższych lotów. Każda postać jest tu charakterystycznie zarysowana i ma swój charakter. Liczba bohaterów, których nietrudno policzyć na palcach jeden ręki, podkreśla klimat odcięcia od świata, wcześniej wspomnianą klaustrofobię i trudnych warunków w jakich przyszło żyć protagonistom. Niedobitych samurajów zabijają z nie lada łatwością. Są w takiej sytuacji, że są zmuszone kierowaniem się najniższymi instynktami, ażeby przeżyć. Wątek miłosny może wydawać się błahy, jednak w tym filmie i w odniesieniu do fabuły, nabiera naprawdę świeżych kolorów. Po obejrzeniu filmu można się przekonać, że namiętności często przezwyciężają i strach.
Reżyser,Kaneto Shindô, powiedział niegdyś, że noszenie maski i afekt, który po sobie zostawia, symbolizuje zdeformowania, pozostawione na ludziach wskutek promieniowania po wybuchu bomby atomowej na Hiroszimę i Nagasaki. Jak dla mnie to nader dziwna interpretacja :D
"Onibaba" to film niezwykły, spowity enigmatycznością i ogólnie kinem azjatyckim lat '50, '60. Kawał pięknego kina...
_________________
Is all that we see or seem
But a dream within a dream?
 
 
 
Sponsor

Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
[STRONA GŁÓWNA HO] [ALIENSGROUP] [SERWIS NEWS] [RECENZJE FILMÓW] [KSIĄŻKI] [OPOWIADANIA] [PUBLICYSTYKA] [ZAPOWIEDZI] [CIEKAWOSTKI] [SYLWETKI] [FORUM] [REDAKCJA]

Second Life forum