Sequel lepszy od oryginału . Rzadko się to zdarza tym bardziej taka sytuacja cieszy . Wszystko tu jest lepsze . Ciekawa historia , aktorzy grają bez zarzutu . Początkowo byłem sceptyczny co do zmiany odtwórcy głównej roli , okazało się to bezpodstawne , chłopak zagrał rewelacyjnie ( za to w 3 i 4 części powrócił pierwszy odtwórca , co już mi się niestety nie bardzo podeszło hehe co za zmienność poglądów ). Parę śmiesznych momentów , lepsze efekty , muzyka bardzo dobra . Główny zły jest naprawdę zły . Jednym słowem sequel doskonały , lepiej , szybciej i ciekawiej . 9/10 PS .Może ktoś by to kurcze wreszcie wydał na DVD w gustownym BOXIE zamiast gówienek pokroju nowego Hellraisera
nie do konca sie z tym zgodze, ze sequel ten przewyzsza oryginal - owszem widac postep, ale jednak czegos w tym filmie mi brakuje, co mozna bylo dostrzec w jedynce. tym razem klimat jakby troche mroczniejszy, calosc mniej chaotyczna, ale jednak do polowy filmu mozna sie poczuc troche znudzonym. dopiero w drugiej czesci filmu akcja rozkreca sie i zaczynamy ogladac wszystko z przyjemnoscia. ja phantasm 2 oceniam na poziomie 1 czesci. ani lepiej ani gorzej. ale obejrzec jednak warto :]
Phantasm II muszę przyznać że był lepszy od swojego poprzednika i to w dość dużym stopniu. W rolę Mike-go wcielił się dobry aktorzyna, a sam film niekiedy przypominał mi Evil Dead II(w szczególności gdy weszli do domu Wysokiego człowiek ze swoim sprzętem). Wygląd karzełków według mnie się polepszył i znów zaserwowano ciekawą końcówkę. Cóż jak dla mnie -9/10. Naprawdę dobra kontynuacja.
Wiek: 24 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 520 Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 22 Lip, 2007
film napewno lepiej prezentuje sie od pierwowzoru akcja rowniez jakos sprytniej poprowadzona , gra aktorska a przedewszystkim ich zachowanie i wyglad... oczywiscie efekty specjalne takze robia wieksze wrazenie i sa milsze dla oka (wkoncu pare lat roznicy miedzy filmami robi swoje)... pozatym jakos specjalnie filmem sie nie zachwycilem bo znowu mamy to samo kontynuowanie akcji , ktora tak scisle powiazana jest z pierwsza czescia , rowniez niezbyt przypadla mi do gustu... film poprostu bardziej przypomina serial niz film pelnometrazowy i znowu mamy ciagle oganianie sie za tallmanem walki z karlami i latajacymi kulkami czyli nic nowego i praktycznie jak nic nie bylo wiadomo tak i tu nie ujawniono jakichs istotnych dla fabuly faktow
_________________ grozna potwora moc sztandaru broni dzis...
Swietny film! Duze postepy w porownaniu z jedynka. Wprowadzenie watkow humorystycznych jednak nabilo troche innego klimatu a z drugiej strony ten pozostaje chyba jeszcze mroczniejszy niz ostatnio. Troche przypomina mi to Evil Dead 1 w stosunku do ED2, choc wiadomo ze to inna bajka.Scena goniacych kulek rowniez przypomina ED (motyw z rozwalaniem przeszkod). Takze pojedynek na pily motorowe kojarzy sie z TCM2, jest tez jedna akcja kojarzaca sie z From Beyond.I dobrze! Oczywiscie swietny powrot Tall Mana Muzyka znowu idealna, jump sceny duzo lepiej wykonane. Jak dla mnie efekty byly spoko. Jedna scena top less, niestety troche slabo "wyposazona" aktorka Sceny gore eleganckie. Koncowka znowu mnie wgniotla w fotel.Pomimo kilku bledow itd to naprawde konkretny horror, krecony w latach 80-tych, tak jak lubie
P.S.
Dokladnie tak, USZI - ostatnio zakupilem wydanie kolekcjonerskie Hellraiser (4 pierwsze czesci plus piata plyta z dodatkami), box wyglada jak kostka Lemarchanda, w przypadku PHANTASM powinna byc kula hehe
Phantasm 2 w porownaniu (w moim subiektywnym odczuciu) jest gorszy od jedynki. Po pierwsze jak juz inni uzytkownicy forum napisali - mamy te same niemal postacie: Tallman, karly, kuleczki. Brak nowych "zlych" bohaterow. Niby jest dwoch pomocnikow Tallmana- jeden w masce gazowej (co do drugiego to nie pamietam czy mial "ludzkich" pomocnikow w 1 czesci) Pierwsza czesc ogladalem kilka lat temu a ze dwojka (inne z tego co czytalem tez) jest powiazana scisle z jedynka to trudno mi bylo poczatkowo polapac sie (zaczepic sie) watku. Poczatkowo sie nudzilem na tym filmie, dopiero cos po 45 minutach czyli po polowie filmu cos sie ozywilem. Najbardziej podobaly mi sie 3 sceny: konfrontacja koncowa z Tallmanem, kuleczka drazaca cialo przypadkowej ofiary oraz jak karly zostaja naszpikowane "olowiem".
Ja wolałem jedynkę. Jakaś bardziej oldskulowa i świeższa a ta to zwykły sequel w którym tylko poprawiono efekty. Tall Man jakiś bardziej elektryzujący był poprzednio, nie rzucił doniosłym głosem hasła jak w jedynce pamiętne "Boy!!!". To co najbardziej mi się tu spodobało to unowocześniony motyw muzyczny z jedynki.
Bije jedynkę pod każdym względem. Dużo ciekawsza i bardziej zwarta fabuła, świetny klimat budowany głównie ze względu na lokalizacje, czyli stare cmentarzysko, wyludnione wioski i czające się w nich zło. Generalnie spora część filmu przypominała mi jeden z moich ulubionych horrorów "In the Mouth of Madness" za sprawą owych lokalizacji, oraz potworków (w końcu mamy pokazane więcej karłów, oraz kulek). Muzyka tak jak w jedynce bardzo dobra, a efekty specjalne mistrzunio (świetna scena z łbem wystającym z pleców dziewczyny). Dobre aktorstwo, w szczególności Reggie Bannistera w roli Reggiego (miejscami swoją grą przypominał mi Asha z Evil Dead, między innymi scena walki na piły motorowe). Film dobry pod niemal każdym względem.
Bo ja wiem, czy taki lepszy od jedynki? Na pewno przestało pachnieć włoszczyzną.Niewątpliwym plusem jest więcej kulek, których pojawienie się nieraz skutkuje świetnymi scenami, w szczególności mam tu na myśli tego "wkręta" Generalnie jest to dobry sequel, ale w sumie bardziej podoba mi się część pierwsza. No i nie ma to jak ksiądz!
_________________ Strach przed obłędem nie zmusi nas do zwinięcia sztandaru wyobraźni!
Czy lepszy od oryginału ? Więcej scen z kulami, więcej efektów gore i szybsze tempo akcji, plus zdecydowanie poprawiony wygląd karłów to bez wątpienia przewagi dwójeczki nad oryginałem. Z drugiej strony klimat jest już nieco słabszy, ponadto razi kilka niepasujących do całości scen (walka na piły mechaniczne). Znakomity główny motyw muzyczny jest już mniej wyeksponowany, częściej widzimy za to Angusa Scrimma, który w roli Tall Mana spisuje się jak zawsze fenomenalnie.
7,5/10
Dalece ciekawsza od pierwszej części. Bardziej plastyczna i bogatsza w akcję, bez straty dla atmosfery artystycznej wizji poprzedniczki. Bez wahania rzuciłem się do pozostałych dwu. Nie żałuję i polecam znudzony "kroczącymi-z-wiecznie-trzymaną-w-łapie-maczetą". 9/10
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach