Film raczej przeciętny. Po świetnym i wciągającym początku, oczekiwałem czegoś więcej. Ponadto liczyłem, że tytułowy upiór trochę więcej narozrabia , stąd też moje rozczarowanie. Do momentu ucieczki Leacha wprost nie mogłem oderwać wzroku od ekranu. I kiedy młody kompozytor przechodzi metamorfozę, napięcie niestety opada, a wydaje mi się, że powinno być wręcz odwrotnie. Finał nie spełnił moich oczekiwań. Spodziewałem się czegoś więcej. Na plus scenografia i muzyka, którą całkiem nieźle się słucha. Akcenty humorystyczne w paru miejscach wywołały u mnie uśmiech na twarzy, jednak to nie mój typ humoru.
6/10
_________________ "Kto czyta książki, żyje podwójnie".
Umberto Eco
Szalone, zrobione z rozmachem widowisko, nakręcone bardzo dobrze i zważając na jego wymiar i charakter, zakończenie wykonane prawidłowo, bo dosyć podniośle, jak na musicalową formę przystało. Ciekawostką są interesująco dobrane i wplątane w obraz motywy z różnych dzieł literackich czy filmowych. Wszystkie wydawać by się mogło kiczowate elementy, takie jak przedzielenie ekranu na dwie części, na którym pojawiają się różne wydarzenia z tego samego czasu, jeszcze bardziej podkreślają epicko-jaskrawy charakter dzieła Brian'a De Palm'y, jego zresztą debiutu, który można z czystym sumieniem uznać za udany.
_________________ Is all that we see or seem
But a dream within a dream?
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach