Dobry pomysł z tym, że prawdziwą bestią potrafi być człowiek, a nie żywy trup niestety wykonanie filmu pozostawia wiele do życzenie. Przede wszystkim niemal przez cały czas wieje okropną nudą. Jakąś grubszą akcję mamy jedynie na początku filmu. Kiczowaty początek, kilka kiczowatych scen gore (broń Bożę się tu nie czepiam, bo kicz z lat 80tych akurat uwielbiam), ale im dalej w las... Niewiele się dzieje. Żywy trup tu przedstawiony (ciężko stwierdzić, czy to zombie, czy wampir) nie ma żadnej charakteryzacji, a ponoć zanim zmartwychwstał gnił w grobie przez kilka lat. ie jest to z pewnością obraz o żywej śmierci do jakiego przyzwyczaili nas Romer, czy O'Bannon i niestety mi taki zabieg nie podszedł. Mogło być dobrze, a powstało coś kupowatego. Film może nie jest gniotem totalnym jednak na pewno niewykorzystano choć w połowie potencjału tkwiącego w tym pomyśle. Do tego dochodzi naprawdę kiepskie aktorstwo i mamy porządny niewypał.
3/10
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach