Bardzo fajne, lekko napisane opowiadanko ze sporą dawką czarnego humoru. Menel tylko troszkę za bardzo wykształcony, wie, kto to Lilith, nie klnie jak szewc, po angielsku nawet umie coś powiedzieć (tylko czy nie powinno być "who knows" zamiast "who know"?) i nosi dowód osobisty...
Jako humoreska - 9,5/10, jako horror 6/10
_________________ 1 szmata z baru
500 woda z kibla
300 plwociny
Podawać w wiadrze na śmieci
Wiek: 32 Dołączył: 23 Sie 2005 Posty: 1724 Skąd: |||||||||
Wysłany: Czw 12 Paź, 2006
Dobry tekst - z polotem, humorem i z jajem. Zakręcony jak weki mojej śp prababci Helenki.
jest kilka zgrzytów - jak choćby wspomniane przez Novotnego "who know"...
(przy okazji - Novotny - Ty nie myśl stereotypami i nie odmawiaj bezdomnemu inteligencji, elokwencji, erudycji, etc. - tak choćby na wszelki wypadek - by ktoś Tobie czegoś przypadkiem kiedyś nie odmówił )
Podobało mi się - i cieszy dodatkowo fakt, że ostatnio niemal same dobre teksty na HO się pojawiają !
Mihaugal, nie o tym mówię, że bezdomny nie może być bystry, wiem tylko z autopsji, że mają trochę inny sposób myślenia. Niejaki Andrzej "Diabeł", znajomy bezdomny z którym nieraz zdarzyło mi się sączyć winko domowej roboty, nie próbował podłączyć lodówki, chociaż rezyduje nie na wysypisku tylko w opuszczonej kamienicy. Zamiast tego próbował uzyskać z niej metal, za pomocą ognia usuwając pozostałe elementy. Podobno strasznie dymi.
Kończę, jako, że nie jest to dział socjologiczny : )[/fade]
_________________ 1 szmata z baru
500 woda z kibla
300 plwociny
Podawać w wiadrze na śmieci
Heh, różni są bezdomni. Znam takiego, który dokarmia ptaki zimą, choć przecież mógłby chlać non stop kolor różne wynalazki. Bohater "Na wysypisku" miał być takim trochę domorosłym filozofem wynalazcą. Stąd te dziwne zachowania z lodówką i innymi gadżetami...
niektórzy zostają menelami, bo nie potrafią się odnaleźć w tzw cywilizowanym swiecie pełnym urzędników, papierków, drobnych lub trochę mniej drobnych cwaniaczków, albo bo już mają przesyt tego świata. Albo bo ktoś ich wyrolował... Jak dla mnie postać zupełnie wiarygodna. A opko świetne - nie przegadane, drastyczne w ilości idealnie pasującej do moich upodobań, z ładnym zakończeniem. Nic dodać, nic ująć.
Chociaż, who knows, moze to i owo warto oporawić - ale to tylko szczegóły
Sponsor
Dołaczył: Dawno, Dawno Temu ...
Posty: dużo...
Skad: Amityville
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach